Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:SHYNESS MACHINE GIRL a.ka. The Hajirai Machine Girl

SHYNESS MACHINE GIRL a.ka. The Hajirai Machine Girl

Shyness Machine Girl

ocena:5
Rok prod.:2008
Reżyser:Noboru Iguchi
Kraj prod.:Japonia
Obsada:Kijima Noriko, Ishikawa Yuya, Tanaka Demo, Kishi Kentaro, Murakami Hiroaki
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Gaiden to japońskie słowo, które w wolnym tłumaczeniu oznacza “drugą stronę historii” lub “opowieść”. Określenie to dotyczy filmu lub książki, która nie jest ani sequelem ani prequelem, tylko uzupełnieniem fabuły z innej perspektywy oraz z udziałem nowych bohaterów. Dobry przykładem jest obraz Siona Sono, „Noriko`s Dinner Table”, który był gaidenem w stosunku do wcześniejszego filmu - „Suicide Club”. Jeszcze lepszego przykładu dostarcza omawiana „Shyness Machine Girl” Noboru Iguchiego, która stanowi „aneks” do kultowego splattera „The Machine Girl”.

Pomysł na fabułę tego filmu był prosty. Drugoplanowe a nawet epizodyczne postacie z horroru Iguchiego, „The Machine Girl” grają w nim role z pierwszego planu a historia powtarza intrygę z oryginału. Yoshie, przyjaciółka Ami znajduje porzucony przez nią karabin maszynowy, z pomocą którego dziesiątkowała szeregi yakuzy. Koleżanka postanawia pomścić Ami, która zniknęła w tajemniczych okolicznościach, a także własną śmierć. Yoshie skończyłaby zapewne z nożem wbitym w głowę, gdyby nie Suguru Sugihara – mąż Miki a także zmyślny mechanik, który wyposażył Ami w jej zabójczy gadżet. Ponownie konstruuje potężny karabin maszynowy, który umieszcza między…pośladkami Yoshie. W ten dość nietypowy sposób uzbrojona bohaterka staje do pojedynku ze wskrzeszonymi gangsterami, znanymi z „The Machine Girl” (jest wśród nich m.in. yakuza z twarzą nabitą gwoźdźmi).

Trwający ledwie 22 minuty film szybko zyskał wśród fanów „nowej fali” japońskiego gore status filmowego rarytasu. Wydany pierwotnie jako dodatek do japońskiej edycji dvd „The Machine Girl” miał być rodzajem reżyserskiego żartu Iguchiego z głośnego splattera – „maszynowej dziewczyny”. I rzeczywiście jako żart, swoistą ciekawostkę należy rozpatrywać tę dziwaczną, kuriozalną produkcję (niejedną w dorobku Iguchiego, wszak jest on twórcą filmu o dziewczynie z gigantycznym penisem). „Shyness Machine Girl” jest bowiem parodią parodii - już przecież “The Machine Girl” obracało w szyderczą karykaturę niemal całą japońską kulturę popularną na czele z kinem rozrywkowym i horrorem. Krótkometrażówka Iguchiego drwi natomiast z filmu, który drwił z innych. Uczciwie trzeba przyznać, że Iguchiemu nie brakuje ironicznego dystansu do siebie, do reżyserskiego dorobku i do sukcesu, którym okazała się „The Machine Girl”, czyniąc z twórcy niskobudżetowego kina erotycznego jedno z najgłośniejszych nazwisk w branży. Inna sprawa, że poziom żartu ociera się o idiotyzm a humor na poziomie koszarów rezerwy. Fabuła jest tak prymitywna, że znane narzędzie rolnicze jest przy nim niebywale skomplikowanym mechanizmem. Główna bohaterka, która gra kolejna gravur idol jest tak głupiutka, że przy niej wszystkie kawały o blondynkach przestają mieć racje bytu. Niezapomniana scena z jej udziałem to, ta kiedy wypina tyłek, strzela z niego karabinem, rumieni się i powtarza zażenowana: „O jak się wstydzę”. Pozostali aktorzy grają z taką teatralną przesadą i nieznośną manierą, że mogłyby jej pozazdrościć największe gwiazdy teatru kabuki. Efekty gore, za które odpowiadał Yoshiro Nishimura, wydają się być jakimiś odrzutami z produkcji „The Machine Girl”. Przy okazji w dosłowny sposób ilustrują znane powiedzonka: ”mieć urwanie głowy” , „wepchnąć sobie coś w tyłek” i „mieć wytrzeszczone oczy”.
Paradoksalnie jednak wszystkie te zarzuty, które przy „normalnym filmie” stanowiłyby nokautujące ciosy, przy „Shyness Machine Girl” są niemal komplementami. Jeśli bowiem twórca świadomie założył sobie realizację filmowego trashu i konsekwentnie te założenia zrealizował nie można mu czynić zarzutu, że nakręcił zły film. Na dodatek krótkometrażówka rządzi się swoimi prawami, a film już na etapie projektu powstawał jako fanerski dodatek i ciekawostka. I chyba w tej roli prezentuje się najlepiej. Niestety tego rodzaju filmowe kurioza nie mogą liczyć na wysokie noty, toteż wydaje się, że sześć czaszek, to sprawiedliwa ocena.

Screeny

HO, SHYNESS MACHINE GIRL a.ka. The Hajirai Machine Girl HO, SHYNESS MACHINE GIRL a.ka. The Hajirai Machine Girl HO, SHYNESS MACHINE GIRL a.ka. The Hajirai Machine Girl HO, SHYNESS MACHINE GIRL a.ka. The Hajirai Machine Girl HO, SHYNESS MACHINE GIRL a.ka. The Hajirai Machine Girl HO, SHYNESS MACHINE GIRL a.ka. The Hajirai Machine Girl

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ filmowy żart
+ ciekawostka dla fanów „The Machine Girl”
+ świadomie „zły film”

Minusy:

- filmowe kuriozum, na dodatek krótkometrażowe ze wszystkimi tego konsekwencjami

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -