Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:BABYSITTER WANTED

BABYSITTER WANTED

Babysitter Wanted

ocena:6
Rok prod.:2008
Reżyser:Michael Manasseri, Jonas Barnes
Kraj prod.:USA
Obsada:Sarah Thompson, Matt Dallas, Kristen Dalton, Bruce Thomas, Bill Moseley
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:6.5
Głosów:2
Inne oceny redakcji:

Opiekunka do dziecka znowu na celowniku. Pamiętacie „Halloween” Carpentera, „When A Stranger Calls” Waltona albo niedawno nakręcony „The House of the Devil” Ti Westa? We wszystkich wymienionych przeze mnie filmach pragnąca dorobić sobie do kieszonkowego studentka czy licealistka pada ofiarą zwyrodnialców różnego pokroju lubujących się we krwi. Nie inaczej jest w filmie Michaela Manasseriego i Jonasa Barnesa zatytułowanym „Babysitter Wanted”.

Fabuła filmu, jak to bywa w tego typu produkcjach, jest banalnie prosta. Angie, chcąc być daleko od matki, wybiera kierunek studiów na uczelni położonej daleko od jej rodzinnego domu. Jednak zaraz po przyjeździe zaczyna męczyć ją wrażenie, iż stale jest obserwowana. Z nurtującego ją problemu zwierza się zarówno swojemu nowo poznanemu koledze Rickowi, jak i miejscowej policji. Prawdziwe piekło zaczyna się jednak na farmie państwa Stantonów, których dzieckiem Angie postanowiła się zająć w ramach weekendowej pracy.

Akcja „Babysitter Wanted” rozkręca się dość powoli. Jednak fakt ów wynika nie z nieudolności twórców, lecz z przyjętej taktyki twórczej. W pierwszych kilkunastu minutach poznajemy zarówno główną bohaterkę, jak również osoby, które w niedalekiej przyszłości odegrają w jej życiu bardzo ważną rolę – matkę Angie, Ricka, państwa Stanton i ich syna Sama, szeryfa Dinellego. Realizatorzy nie rezygnują również z elementów komediowych. Tę rolę pełni wyluzowana, skora do imprez i konsumowania najróżniejszego rodzaju używek współlokatorka Angie. Wreszcie owo preludium kreuje atmosferę niepewności co do tożsamości oraz intencji ludzi stale obserwujących główną bohaterkę. Dzięki takiemu zabiegowi, kiedy akcja rusza „z kopyta” i w końcu poznajemy przeciwników dziewczyny, nadal nie wiadomo, czy któryś z jej dotychczasowych przyjaciół nie okaże się kolejnym wrogiem.

A reszta? Jak na niskobudżetowy dzieło „Babysitter Wanted” jest bardzo sprawnie nakręconym horrorem. Oczywiście puryści oraz wrażliwi na wszelakie odstępstwa od logiki znajdą w obrazie Manasseriego & Barnesa mnóstwo filmowych lapsusów, z drugiej jednak strony myślę, że twórcy, przyjmując konwencję slashera, zdroworozsądkowym zachowaniem bohaterów za bardzo się nie przejęli. Otrzymaliśmy od nich za to film zrobiony bez zadęcia, momentami bardzo dynamiczny, a jednocześnie nieatakujący widza bezsensowną przemocą. Chwilami jest więc efektownie, ale bez efekciarstwa.

Oglądając film Manasseriego & Barnesa co i rusz łapałem się na skojarzeniach z obrazem wymienionym we wstępie tej recenzji, mianowicie z „The House of the Devil” Ti Westa. Podobieństwem obu dzieł jest nie tylko główna bohaterka, lecz przede wszystkim próba nawiązania do najlepszych czasów slashera, a więc do lat 70-ych i początku 80-ych. West podszedł do sprawy radykalnie i osadził akcję swojego filmu na początku ósmej dekady XX wieku. Wręcz idealnie udało mu się odwzorować klimat tamtych czasów. Twórcy „Babysitter Wanted” aż takich ambicji nie mieli. Postarali się jedynie o „zamarkowanie” klimatu z horrorów pochodzących sprzed ponad trzydziestu laty. Nie tylko nawiązali w swym obrazie do klasyków (oprócz tych wymienionych we wstępie, dodałbym jeszcze „Black Christmas” Boba Clarka), lecz dzięki odpowiedniej scenografii, doborze aktorów, a przede wszystkim oszczędnemu i nawiązującemu do kategorii B-movie filmowaniu (praca kamery i montaż) nadali swojemu obrazowi nimb oldschoolowego kina grozy. A czy zrobili to wiarygodnie, ocenić to musicie wy, odbiorcy.

Screeny

HO, BABYSITTER WANTED HO, BABYSITTER WANTED HO, BABYSITTER WANTED HO, BABYSITTER WANTED HO, BABYSITTER WANTED HO, BABYSITTER WANTED HO, BABYSITTER WANTED HO, BABYSITTER WANTED

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ momentami dynamiczny
+ chwilami trzyma w napięciu
+ sprawnie nakręcony jak na film niskobudżetowy
+ nawiązania do horrorów z lat 70. i 80.
+ dobra rozrywka

Minusy:

- to wszystko już było
- dla kogoś, kto szuka w horrorze czegoś nowego, strata czasu
- kilka bzdur

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -