Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:WITCHBOARD

WITCHBOARD

Diabelska plansza

ocena:6
Rok prod.:1986
Reżyser:Kevin S. Tenney
Kraj prod.:USA / Wielka Brytania
Obsada:Todd Allen, Stephen Nichols, Tawny Kitaen, Kathleen Wilhoite, Burke Byrnes
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:4
Głosów:3
Inne oceny redakcji:

Ouija (czyt. ujża lub ujdża) - deska albo plansza z nadrukowanymi literami alfabetu oraz innymi znakami, które kolejno wskazywane (przez ducha lub osobę trzymającą wskaźnik - często odwrócony do góry dnem kieliszek) tworzą wyrazy tworzące odpowiedź na pytania zadawane przez członków seansu spirytystycznego.
(źródło: Wikipedia)

Podczas imprezy w domu Lindy i Jima ich przyjaciel, Brandon, specjalista w dziedzinie parapsychologii, postanawia wszystkim niedowiarkom udowodnić, iż istnienie świata duchów to niepodważalny fakt. W tym celu za pomocą tablicy ouija nawiązuje kontakt z dziesięcioletnim Davidem, tragicznie zmarłym chłopcem. Na skutek impertynencji pijanego Jima duch w dość efektowny sposób zrywa kontakt z prowadzącymi seans Brandonem i Lindy. Wzburzony właściciel ouija zapomina ją ze sobą zabrać. Następnego dnia Linda sama nawiązuje kontakt z Davidem. Nie zdaje sobie sprawy, iż istotą, z którą rozmawia, wcale nie musi być duch małego chłopca.

Ingerencja duchów w życie istoty ludzkiej to chyba najbardziej wyeksploatowany temat w historii horroru. Powyższy motyw był zapewne kanwą tysięcy filmów na całym świecie. Większość dzisiaj znajduje się już tylko w kręgu zainteresowań miłośników gatunku oraz ludzi zajmujących się historią kina. Jednak kilka z nich, jak choćby „Egzorcysta” Williama Friedkina czy „The Haunting” Roberta Wise, są zaliczane do arcydzieł światowego kina. Jak na tym tle wypada pochodzący z 1986 roku „Witchboard” Kevina S. Tenney’a? Otóż myślę, iż film ten pomimo wielu uproszczeń, dziwnych zbiegów okoliczności oraz niekonsekwencji w postępowaniu bohaterów spokojnie mógłby stanąć w szranki z niejednym horrorem nakręconym w XXI wieku.

Tym, co najbardziej przykuwa uwagę w opisywanym tu dziele, jest umiejętne oraz bardzo rozważne, a przez to dość sugestywne, budowanie napięcia. Akcja „Witchboard” nie cechuje się jakąś szczególną dynamiką czy prędkością następujących po sobie wydarzeń. Po pierwszych kilkunastu minutach trudno zorientować się, iż w ogóle mamy do czynienia z horrorem. Tenney bowiem, podobnie jak Friedkin w „Egzorcyście”, najpierw skupił się na dość dokładnym przedstawieniu postaci. Jak się później okazuje, ogromną rolę w całej historii odgrywają przeszłe i obecne stosunki między trojgiem pierwszoplanowych bohaterów. Dzięki temu, że poznajemy ich historię oraz całą paletę uczuć, jakie żywią do siebie, w kontekście całego filmu nie można o nich powiedzieć, iż są papierowi czy jednowymiarowi. Równie ciekawie, a może nawet jeszcze bardziej intrygująco, przedstawia się kwestia postaci drugoplanowych. Tu udała się rzecz nadzwyczajna. Każda scena, w której pojawiają się (policjant Dewhurst i medium Zarabeth) należy właśnie do nich. W tych chwilach główni bohaterowie są tylko nijako wyglądającymi statystami.

Jakimi środkami twórcy „Witchboard” próbują wywołać w nas choćby chwilowe drżenie rąk? W tej materii, podobnie we wszystkich elementach filmu, autorzy postanowili zawierzyć zdroworozsądkowemu umiarkowaniu. Właściwie od początku seansu wiemy, iż na skutek lekkomyślnej zabawy tablicą ouija życie bohaterów zmieni się za sprawą coraz bardziej agresywnego ducha. Siłą rzeczy obfituje w manifestacje niewidzialnej mocy - obserwować możemy fruwające ze świstem noże i topory oraz nagle zamykające się drzwi. Nieznanej proweniencji duch okazuje swą potęgę za pomocą żywiołów ognia i powietrza. W „Witchboard” zdają również egzamin inne stosowane od lat zabiegi mające wywołać w odbiorcy strach – nagłe pojawienie się jakiegoś bohatera, niespodziewany hałas czy sceny utrzymane w poetyce snu. W niektórych fragmentach filmu atmosferę osaczenia skutecznie kreuje efekt deformacji rzeczywistości zastosowany w wydarzeniach pokazywanych z perspektywy ducha. Kiedy bowiem widzimy, iż „coś” zbliża się do któregoś z bohaterów, wiemy, że za chwilę wydarzy się coś emocjonującego i przerażającego zarazem. Może tylko mgły mające nadać kilku scenom tajemniczości i grobowej nastrojowości trochę śmieszą i przywodzą na myśl horrory sprzed kilkudziesięciu lat, w których cmentarz i snująca się po nim mgła była żelaznym punktem każdej „strasznej” produkcji grozy.

Myślę, że „Witchboard” Kevina Tenney’a z jeszcze jednego powodu zasługuje na szacunek i miejsce w pamięci miłośników filmowej grozy. Otóż wspomniany reżyser ani razu nie próbuje w swoim obrazie przestraszyć nas za wszelką cenę. Nie epatuje przemocą, nie zalewa nas hektolitrami posoki, wreszcie nie próbuje wmówić nam, iż lepiej lub gorzej wykonane wszelakiej maści potwory/duchy/demony/itp. są tak straszne, że... aż strach. Nie twierdzę, iż groza w „Witchboard” próbuje „podejść” naszą wyobraźnię subtelnie niczym wiosenny wietrzyk. Rzecz w tym, iż Tenney nie próbuje nam „sprzedać” niczego innego, niż to, co jego debiut reżyserski sobą reprezentuje, a mianowicie godziwą rozrywkę.

„Witchboard” powinien podobać się przede wszystkim tym, którzy uwielbiają w horrorach motywy okultystyczne. Nie brakuje bowiem w filmie Tenney’a zarówno różnego rodzaju emanacji sił nadprzyrodzonych, jak również rytuałów niezbędnych do kontaktów z zaświatami. Fani lat 80-tych z niemałą satysfakcją będą mogli popatrzeć na ówczesny sposób ubierania się, dekorowania wnętrz jak również styl bycia, a także posłuchać amerykańskiego rocka z tamtego okresu.

Screeny

HO, WITCHBOARD HO, WITCHBOARD HO, WITCHBOARD HO, WITCHBOARD HO, WITCHBOARD HO, WITCHBOARD

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ niezła historia
+ bohaterowie
+ momentami przyjemny klimat
+ nie nudzi
+ raz czy dwa można się przestraszyć

Minusy:

- kolejna historia o duchach, a więc na dobrą sprawę nic nowego

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -