Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:SPLIT SECOND

SPLIT SECOND

W mgnieniu oka

ocena:8
Rok prod.:1992
Reżyser:Tony Maylam
Kraj prod.:Wielka Brytania
Obsada:Rutger Hauer, Kim Cattrall, Steven Hartley, Pete Postlethwaite
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:7
Głosów:5
Inne oceny redakcji:

Bardzo często wśród filmowego śmiecia, tanich filmów robionych z myślą o użytkownikach DVD (a kiedyś VHS) czy legionu tandetnych horrorów oraz kina science-fiction, znaleźć można prawdziwe perełki zadziwiające nie tylko oryginalnymi pomysłami fabularnymi, lecz nierzadko także ciekawymi historiami przyobleczonymi w odbiegającą od sztampy formę. Popkultura bowiem to zjawisko bardzo zróżnicowane i niektórzy twórcy wolni od najróżniejszych nacisków producenckich wolą spełniać się w tzw. B-movie. Dzięki temu nie każde dzieło filmowe zaliczane do tzw. kina gatunków musi być wyprodukowanym dla zysku gniotem. Myślę, że do tego typu obrazów filmowych zaliczyć można „Split Second”, trzymający w napięciu horror science-fiction, w którym godną uwagi kreacją aktorską popisał się Rutger Hauer.

Akcja filmu Tony’ego Maylama osadzona jest w pogrążonym w chaosie i anarchii Londynie. Na skutek globalnego ocieplenia większość miast Wielkiej Brytanii została zalana. Oprócz tego za sprawą potwornego zanieczyszczenia powietrza ludzie muszą nauczyć się żyć w nieustającym mroku. Jedynie detektywa Stone nie przerażają ani klimatyczna apokalipsa, ani rosnące zagrożenie ze strony różnego rodzaju przestępców. Od dłuższego czasu bowiem ściga tajemniczego i nieuchwytnego mordercę, który w okrutny sposób zabijając swe ofiary, prowadzi z policjantem grę. Zdesperowany gliniarz w swojej pracy nie tylko postanawia stosować coraz bardziej radykalne metody, wpędzając tym samym przełożonych w czarną rozpacz, lecz także zaczyna popadać w obłęd co skrzętnie wykorzystuje cały czas śledzący go oprawca.

Już sam początek „Split Second” sugeruje, iż będziemy mieli do czynienia z filmem mrocznym oraz przepełnionym klimatem dekadenckiej schyłkowości. Nie brakuje w nim również ogromnej dawki przemocy i moralnego zepsucia. W czasie bowiem, kiedy na skutek kataklizmu świat pogrąża się w zamęcie, ludzie nie czują obowiązku przestrzegania zasad, jakie są normą w czasie panowania względnego bezpieczeństwa. Pierwsze sceny nie tylko pokazują nam rzeczywistość, w jakiej będzie działa się akcja filmu, lecz także funkcjonujących w niej bohaterów. W całej okazałości możemy zobaczyć w akcji zarówno głównego bohatera, bezwzględnego, chroniącego się za tarczą cynizmu detektywa Stone’a, jak i rzeszę postaci epizodycznych, które w przeciwieństwie do innych tego typu obrazów, w „Split Second” dopracowane są w każdym szczególe.

Jeśli ktoś w każdym filmie szuka oryginalnej i dalekiej od banału historii, akurat na filmie Maylama może się zawieść. Mamy tu bowiem do czynienia z policyjnym śledztwem mającym na celu ująć wyjątkowo brutalnego mordercę. Oprawca bowiem zabija swe ofiary wyrywając im serce. Oprócz tego na miejscu zbrodni zostawia ślady mające być wiadomością dla depczącego mu po piętach Stone’a. W pewien sposób historia opowiedziana w „Split Second” budzi skojarzenia z tą o słynnym Kubie Rozpruwaczu. W większości przekazów o najsłynniejszym seryjnym mordercy wszech czasów miejscem akcji również był mroczny i pogrążony w zepsuciu Londyn. Psychopata, podobnie jak ten z filmu Maylama, także nie należał do szczególnie delikatnych i swe ofiary zostawiał wręcz wypatroszone. Wreszcie gigantyczny postęp techniczny, jaki dokonał się w Wielkiej Brytanii pod koniec XIX wieku, przez wielu utożsamiany z początkiem apokalipsy.

Co zatem jeśli nie historia wyróżnia „Split Second” spośród innych akcyjniaków zrobionych w konwencji krwawego spektaklu science-fiction? Twórcom opisywanego przez mnie filmu znakomicie udało się stworzyć niezwykle mroczny, przygnębiający i wręcz depresyjny klimat miasta-molocha znajdującego się w stanie ciągłego zagrożenia apokalipsą. Jak wspomniałem wcześniej, większość miast filmowej Wielkiej Brytanii zostało zalanych. W każdej chwili może to spotkać także Londyn. Nic więc dziwnego, iż gdziekolwiek nie działaby się akcja, miejsca te wypełnione są wszechobecną wodą, śmieciami oraz ogromną ilością szczurów. Wrażenie wilgotnej, szczurzej nory potęguje wspomniany przez mnie wyżej mrok wywołany gigantycznym zanieczyszczeniem powietrza. W filmie Maylama nie ma ani jednej sceny, która rozgrywałaby się w dziennym świetle.

Ale chyba największym atutem „Split Second” jest postać głównego bohatera, detektywa Stone’a, brawurowo zagrana przez Rutgera Hauera. Początkowo postać ta jawi nam się niczym kolejny heros, który wykorzystując swą przyprawioną bezczelnością odwagę oraz cały arsenał śmiercionośnej broni, będzie tępił zastępy londyńskich przestępców. Później jednak zaczynamy dostrzegać na jego wizerunku rysy, które uświadamiają nam, iż detektyw nie jest tak silną postacią, na jaką wygląda. Stopniowo dowiadujemy się nie tylko o jego kłopotach w pracy, lecz także o tragicznych wydarzeniach z przeszłości. Szybko orientujemy się również, iż monstrum, które tak zawzięcie ściga Stone dało mu się we znaki już wcześniej. Hauer doskonale więc poradził sobie nie tylko z kreacją twardziela, lecz także z odegraniem kogoś, kto musi walczyć z dręczącymi go nieustannie demonami przeszłości. Nie wiadomo także do końca, która walka bardziej wyniszcza bohatera – ta z prawdziwie diabelskim monstrum, czy z samym sobą. W pewnym sensie policjant swoją osobą przypomina świat, w którym egzystuje – kiedyś bardzo silny, teraz cały czas żyjący na krawędzi samounicestwienia.

Wreszcie na końcu należy wyrazić uznanie dla twórców za to, iż nie poszli po linii najmniejszego oporu, skupiając się przede wszystkim na zabójcy i czynionych przez niego krwawych gwałtach. Myślę, że wtedy nie starczyłoby miejsca na to, by w dostatecznie intrygujący sposób zaprezentować widzom świat przedstawiony „Split Second”. Film zamiast ciekawego horroru science-fiction z nienachalnym przekazem ekologicznym zamieniłby się w krwawą jatkę, jakich w kinie grozy nie brakuje. Jeżeli ktoś więc szuka niebanalnej rozrywki, okraszonej dość dużą dawką przemocy, ale także interesującą wizją świata stojącego na krawędzi unicestwienia, film Tony’ego Maylama będzie doskonałym wyborem.

Screeny

HO, SPLIT SECOND HO, SPLIT SECOND HO, SPLIT SECOND HO, SPLIT SECOND HO, SPLIT SECOND HO, SPLIT SECOND HO, SPLIT SECOND HO, SPLIT SECOND

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ bardzo ciekawa historia
+ niezwykle sugestywna wizja świata
+ kapitalna postać wykreowana przez Rutgera Hauera
+ kilka refleksji dotyczących ekologii
+ umiejętne budowanie napięcia w niektórych scenach
+ momentami bardzo dynamiczny
+ zdecydowanie lepszy od wielu współczesnych, wysoko budżetowych obrazów

Minusy:

- taki sobie i chyba mało straszny potwór

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -