Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:HATCHET II

HATCHET II

Hatchet II

ocena:4
Rok prod.:2010
Reżyser:Adam Green
Kraj prod.:USA
Obsada:Danielle Harris, Tony Todd, Kane Hodder, Parry Shen, Tom Holland, R.A. Mihailoff
Autor recenzji:Drakul
Ocena autora:4
Ocena użytkowników:4.33
Głosów:3
Inne oceny redakcji:

Topór to proste narzędzie. Składa się ze styliska i rękojeści i znany jest ludzkości od ponad czternastu tysięcy lat. Jeśli prostotę budowy tego narzędzia można uznać za gwarancję jego sukcesu w kształtowaniu cywilizacji człowieka, tak nie da się powiedzieć, że dylogia Adama Greena przydaje mu dalszej chwały...

Pierwszej części tego filmu nie widziałem i chyba nawet tego żałuję, bo z recenzji wydaje się być lepsza, jako że sięga po elementy komediowe. Szkoda wielka, że nie zaznamy w części drugiej w zasadzie nawet krztyny czarnego humoru. Cały ten film wydaje się wymęczoną i bardzo „toporną” (ha! to określenie pasuje tu jak ulał) kontynuacją, która powstała bez przekonania i wiary w sukces. Co jednak najgorsze, powstała bez pomysłu na zapełnienie 90 minut filmu. Film zaczyna nużyć mniej więcej po pierwszych 30 minutach i męczarnia pogłębia się wraz z każdą kolejną minutą, aby sięgnąć apogeum, gdy film zbliża się do końca. Przysięgam, że widok napisów końcowych był dla mnie jak poranek ze słońcem po długiej i mrocznej nocy...

Pomysł na fabułę odwołuje się do prostoty konstrukcji topora: z masakry urządzonej przez Victora Crowleya w części pierwszej filmu ratuje się Marybeth. Mimo traumatycznych przeżyć dziewczyna postanawia wrócić na bagna Luizjany, gdzie grasuje zdeformowany Crowley, aby odzyskać ciała swojej rodziny. W tym celu kontaktuje się z Wielebnym Zombie (przyznam, że to klawa ksywa), który zarabia pieniądze na organizowaniu wycieczek łódkami na bagna. Ponieważ Wielebny nie chce stracić intratnego interesu, a na dodatek ma pomysł jak zakończyć klątwę Victora Crowleya, postanawia pomóc Marybeth i organizuje ekspedycję na bagna. Niestety rozbieżność interesów Wielebnego (chęć zysku i zakończenia klątwy Crowleya) i Marybeth (zemsta na zdeformowanym potworze za śmierć rodziny) doprowadza do tego, co nieuniknione i pożądane w każdym slasherze: rzezi. Jedynym elementem dramaturgicznym miała tu być zapewne dwulicowość Wielebnego Zombie, który wymyślił, że pozbędzie się Crowleya, gdy umożliwi mu zabicie pozostałych dwóch osób, którzy za młodu spowodowali jego śmierć (dla nieuświadomionych: Victor Crowley grasuje po bagnach jako niby-duch). Wielebny zachowuje się więc dwuznacznie i szybko daje do zrozumienia, że zależy mu wyłącznie na własnym interesie – reszta się nie liczy. Muszę przyznać, że ta postać dźwiga w zasadzie cały ciężar strukturalny filmu. Jest na tyle wyrazista i przerysowana, że przykuwa uwagę pozwalając czasem zapomnieć, że reszta to filmu to pogoń za schematami i oglądanie kolejnych egzekucji wykonywanych przez Crowleya. Grający Wielebnego Tony Todd nie sięga po jakieś aktorskie fajerwerki, ale zdecydowanie należy mu się laurka za uratowanie tego filmu. Gdyby nie on, można byłoby wyrzucić drugą część Topora na śmietnik.

Film powstał najprawdopodobniej po to, aby zamknąć historię Victora Crowleya, ale treści fabularnej starcza tu na zaledwie pierwszą połowę. Druga połowa filmu to już nieustanny i wielce męczący karnawał mordowania i wrzasków. Może to i atrakcyjne dla fanów slasherów, ale widziałem wiele lepszych filmów z tego gatunku, a samo szlachtowanie ofiar nie wystarcza, aby wypełnić niemal 45 minut filmu...

Cóż mogę jeszcze dodać? Na poziomie warsztatowym film wypada bardzo poprawnie, aktorzy się nawet starają i całość sprawia wrażenie porządnie odrobionej pracy domowej z montażu. Film okazuje się jednak atrakcyjną bibułką, która drze się z każdą minutą jego oglądania, pozostawiając niedosyt i poczucie, że ktoś tu zmarnował nienajgorszy potencjał jakim z pewnością są mroczne i duszne bagna Luizjany oraz grasujący w nich potwór. Szkoda również, że film nie ma w sobie nic z komedii, bowiem czarny humor i puszczanie oka do widza zdecydowanie by mu pomogły. Film do jednorazowego obejrzenia – raczej w bólach.

Screeny

HO, HATCHET II HO, HATCHET II HO, HATCHET II HO, HATCHET II

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ obecność Tony’ego Todda!
+ jest klimat mrocznych bagien i kilka nienajgorszych scen z udziałem Crowleya
+ od strony warsztatowej film jest zupełnie poprawny
+ nie powoduje torsji

Minusy:

- pomysłu starczyło na połowę trwania filmu
- schematyczność i nuda
- zmarnowany potencjał na zrobienie czegoś nieco bardziej zwartego
- dlaczego nie sięgnięto po elementy komediowe?

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -