Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:HOMETOWN LEGENDS EP. 02: CHILD, LET'S GO TO CHEONG MOUNTAIN

HOMETOWN LEGENDS EP. 02: CHILD, LET'S GO TO CHEONG MOUNTAIN

Dziecko, wyjedźmy w Góry Cheong

ocena:7
Rok prod.:2008
Reżyser:Lee Min Hong
Kraj prod.:Korea Południowa
Obsada:Wang Hee Ji, Go Jung Min, Jo Eun Sook, Ahn Suk Hwan, Jo Yang Ja, Park Joon Hyuk
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Matki kochają swoje dzieci. Gotowe są na każde poświęcenie, żadne wyzwanie ich nie odstrasza i nic ani nikt nie jest w stanie rozdzielić je od ukochanego dziecka. Co jednak jeśli matczyna miłość zderzy się z inną, matczyną miłością? Co jeśli jedno dziecko kochają tak samo mocno, bezwarunkowo i szaleńczo dwie matki? Z tego rodzaju konfliktem mamy do czynienia w drugim epizodzie serialu „Hometown Legends” zatytułowanym „Child, Let's Go To Cheong Mountain”.

Korea XVI w. Kilkuletnia córka Yoon oraz Han Jin Sa, Young Hwa jest ciężko chora. Nikt nie jest jej w stanie pomóc, nawet uznawany za najlepszego lekarza w kraju doktor Jo bezradnie rozkłada ręce. A dziewczynka czuje się coraz gorzej i wydaje się, że jej dni są policzone. Pewnego razu Yoon przypadkowo dowiaduje się od jednej ze swoich służących, że w okolicy mieszka szamanka Dang Gol Ne, która podobno jest w stanie przywrócić do życia nawet zmarłego. Zrozpaczona Yoon udaje się do czarownicy i prosi ją, by uratowała Young Hwa. Kobieta zgadza się pomóc. Aby uzdrowić córkę Yoon Dang Gol Ne potrzebuje wątroby pobranej od martwego dziecka. Okazuje się, że w okolicy nie zmarło żadne niemowlę, więc szamanka pod pretekstem adopcji zdobywa żywego noworodka, synka żebraczki Kim. Kobieta się jednak rozmyśla i pragnie odzyskać swoje dziecko. Jest już jednak za późno. Dang Gol Ne zabija dziecko, a pogrążona w rozpaczy, bliska postradania zmysłów Kim rzuca się ze skalnego urwiska. Jej duch pała żądzą zemsty i za wszelką cenę pragnie odzyskać synka. Tymczasem Young Hwa, po zaaplikowaniu jej lekarstwa z wątroby zabitego dziecka. wraca do zdrowia. Zaczyna się jednak dziwnie zachowywać. Jakby była kimś innym – małym dzieckiem, noworodkiem.

Drugi odcinek ośmioodcinkowej dramy „Hometown Legends” podtrzymuje wysoki poziom serialu zasygnalizowany w pierwszym filmie z serii. Znów zadziwia znakomita, wykraczająca poza obiegowe opinie o poziomie telewizyjnych produkcji, realizacja. Nie ma miejsca na kompromitujące wpadki, niedoróbki czy umowność świata przedstawionego. Akcja drugiego odcinka wyreżyserowanego przez Lee Ming Honga, jak zresztą wszystkich pozostałych z serii, rozgrywa się w XVI wiecznej Korei, w domu bogatej szlachty. Choć po fakturze zdjęć łatwo rozpoznać, że to produkcja telewizyjna, w niczym nie umniejsza to realizacyjnej staranności i dbałości o detale, czasem nawet przesadnej. Aktorki prezentują uszminkowane usta i doskonały makijaż a kostiumy z epoki mienią się jakby zużyto na nie kilogramy Viziru lub innego cudownego proszku. Ten drobiazg nie ma jednak żadnego wpływu na fakt, że historia, którą opowiadają w tym epizodzie twórcy, jest wciągająca i ogląda się ją z przyjemnością.

Fabuła „Child, Let's Go To Cheong Mountain” jest tym razem mniej mroczna, ale za to bardziej wzruszająca. Rzecz jasna, to nadal jest film grozy – nie brak w nim posępnych, nastrojowych scen (wykopywanie grobów, sceny w lesie nad urwiskiem), lecz to, co przyciąga uwagę widza, to dawka emocji zawarta w filmie. A nie trudno o nie, jeśli w grę wchodzi miłość matki i to pomnożona przez dwie osoby.

Fabuła drugiego epizodu „Hometown Legends” kojarzy mi się z historią przedstawioną w hongkońskim obrazie „Home Sweet Home” (2005). W obu filmach dochodziło do konfrontacji matek, które z różnych powodów kochały to samo dziecko. Tyle tylko, że w horrorze z Hongkongu jedna matka była biologiczna i „normalna”, a druga szalona i tylko jej się zdawało, że jest matką dziecka, które w istocie nie było jej. W „Child, Let's Go To Cheong Mountain” natomiast dochodzi do konfrontacji między matką śmiertelniczką a matką duchem. Co ciekawe obie mają te same argumenty na rzecz swojej matczynej miłości. Yoon jest matką Young Hwa, Kim jest zaś matką zamordowanego synka, którego duch opętał dziewczynkę. Scenarzysta Park Young Sook stworzył niezwykle intrygujący wątek, ponieważ w walce o dziecko każda z rodzicielek ma swoje racje. Co więcej wątek rywalizacji, aczkolwiek pojawia się on dopiero w drugiej połowie filmu, rozwija się inteligentnie i psychologicznie wiarygodnie, znajdując zgrabne w zwieńczenie w finale. Przyglądając się obu zrozpaczonym, dramatycznie walczącym o swe dzieci matkom widz utrzymywany jest w niepewności, w którą stronę potoczy się historia. Jest przy tym wzruszająco, ponieważ okrutny los, który stał się udziałem nieszczęsnej żebraczki Kim naprawdę porusza.

Ciekawy wydaje mi się jeszcze inny wątek, który pojawia się w „Child, Let's Go To Cheong Mountain”. Film pokazuje bowiem jak przerażająco łatwo dobre intencje mogą sprowadzić nieszczęście i uruchomić spiralę zła. Yoon pragnęła tylko przywrócić zdrowie swej córce, Dang Gol Ne chciała tylko pomóc, a Kim chciała, by jej synek miał co zjeść i dobrze mu się żyło. Podobny motyw pojawia się w koreańskim thrillerze „Bestseller”(2010), który niedawno miałem okazję obejrzeć. Przypadkowa śmierć młodej dziewczyny wywołuje reakcje łańcuchową: zwyczajni ludzie stają się mordercami, giną kolejne osoby i wszyscy zostają skażeni złem. Oczywiście w omawianym odcinku „Hometown Legends” swój udział w nieszczęściu, które ostatecznie dosięga wszystkich, ma szamanka i jej straszliwe morderstwo na bezbronnym dziecku. Lecz, gdyby Yoon nie pragnęła za wszelką cenę uratować własnej córki, Dang Gol Ne nie musiałaby posuwać się do tak drastycznych kroków. Bo – jak zdają się mówić twórcy filmu – granica między dobrem a złem jest bardzo cienka i często płynna.

„Child, Let's Go To Cheong Mountain”, choć jak na horror jest raczej niestraszny, to jego atutem jest autentycznie dobra, intrygująca, mądrze opowiedziana historia. Ten epizod podobała mi się nawet bardziej niż pierwszy (oszczędne i nie irytujące stosowanie efektów CGI), niemniej osiem „czaszek” wydaje mi się nieco za wysoką oceną. Za to „siedem z plusem”, czemu nie?

Screeny

HO, HOMETOWN LEGENDS EP. 02: CHILD, LET'S GO TO CHEONG MOUNTAIN HO, HOMETOWN LEGENDS EP. 02: CHILD, LET'S GO TO CHEONG MOUNTAIN HO, HOMETOWN LEGENDS EP. 02: CHILD, LET'S GO TO CHEONG MOUNTAIN

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ bardzo dobra realizacja
+ intrygująca, interesująca fabuła
+ umiejętnie łączy wzruszający dramat ze stylową grozą
+ skłania do refleksji

Minusy:

- jako rasowy horror sprawdza się kiepsko
- nie dla tych, którzy są uczuleni na długowłose zjawy bez względu na kontekst

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -