Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:KING OF THE ZOMBIES

KING OF THE ZOMBIES

Król zombie

ocena:8
Rok prod.:1941
Reżyser:Jean Yarbrough
Kraj prod.:USA
Obsada:Dick Purcell, Joan Woodbury, Mantan Moreland, Henry Victor
Autor recenzji:Joanna Konik
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Elementy humorystyczne niezwykle często ozdabiają horrory. Nie inaczej jest tym razem. Biało-czarny dreszczowiec opowiadający o tajemniczym kulcie voodoo rozbija duszną atmosferę egzotycznych krajobrazów niezwykle śmiesznymi scenami. Zombie, złowrogi doktor, i II wojna światowa w połączeniu z ponadczasowym humorem gwarantują świetną zabawę i zarazem doskonałą ucztę filmową dla wszystkich kinomanów zafascynowanych starymi filmami grozy.

Podczas II wojny światowej na południowym wybrzeżu Ameryki rozbija się maleńki samolot. Przyczyną katastrofy jest burza i nagły wyciek paliwa. Pilot z pasażerem i jego służącym udają się do najbliższego domu, który okazuje się być posiadłością niejakiego doktora. Czarnoskóry służący węsząc wszędzie złowrogą aurę w końcu trafia na piwnice budynku, gdzie ukrywa się cała grupa zahipnotyzowanych istot ludzkich. Jego towarzysze podróży nie chcą wierzyć w to, co mówi. Jednakże stają się oni wkrótce świadkami tajemniczej ceremonii, podczas której doktor chce stworzyć domową armię podległych mu zombie. Zakłócenie rytuału przez gości zmienia diametralnie tok akcji.

Film jakim jest „King of the Zombies” opowiada starą historię „umarłych”, dlatego też zdziwi się ten, kto poszukuje w filmie z lat 40. trupa zjadającego lub też gryzącego ludzi, czy też swoistej zarazy gnębiącej całe populacje. Tutaj zombie jest niewolnikiem, wyprodukowanym na potrzeby służenia swojemu królowi. Dzięki temu zabiegowi reżyser ukazuje widzowi cały ogrom zniewolenia człowieka na tle niezwykle trudnego wydarzenia historycznego, jakim jest II wojna światowa. Skumulowanie obaw o losy całego świata przeniesione jest w niesamowicie malownicze krajobrazy Ameryki Południowej, gdzie toczy się kolejna walka o dobro.

W obrazie zwraca również uwagę ukazanie tajemniczego rytuału, który przede wszystkim porusza swoją stroną muzyczną. Nieziemsko rytmiczna mantra wyśpiewywana w kółko wprowadza w tak sugestywny trans, że widz nie zwraca uwagi na to co dzieje się na ekranie, tylko cały czas nuci pieśń voodoo. Dlatego też po obejrzeniu filmu nie nasuwa się od razu na myśl pytanie – czym był ten obrzęd, o co chodziło i dlaczego tak, a nie inaczej, został ukazany. Po prostu – reżyser uchwycił i zarazem doskonale ukazał element magiczny w haitańskiej religii. Jak widać, magii nie trzeba widzieć, gdyż można ją usłyszeć i będzie tym, czym miała być. Podobnie cały film – w pełni wyczerpuje to, co widz chciałby zobaczyć w ciągu kilkudziesięciu minut.

Screeny

HO, KING OF THE ZOMBIES HO, KING OF THE ZOMBIES HO, KING OF THE ZOMBIES HO, KING OF THE ZOMBIES HO, KING OF THE ZOMBIES HO, KING OF THE ZOMBIES HO, KING OF THE ZOMBIES HO, KING OF THE ZOMBIES

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ dobór i gra aktorów
+ pomysł
+ scenografia
+ humor
+ reżyseria

Minusy:

- dzisiaj mało straszny

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -