Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:MONSTERS

MONSTERS

Potwory

ocena:8
Rok prod.:2010
Reżyser:Gareth Edwards
Kraj prod.:Wielka Brytania
Obsada:Scoot McNairy, Whitney Able
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:7.67
Głosów:3
Inne oceny redakcji:

W drugiej połowie 2009 roku na naszych ekranach mieliśmy okazję oglądać „District 9”, doskonały film science-fiction autorstwa debiutanta, Neilla Blomkampa. Za stosunkowo nieduże pieniądze przy pomocy Petera Jacksona, młodemu, pochodzącemu z RPA, człowiekowi udała się nie lada sztuka. Mianowicie Blomkamp stworzył niezwykle dynamiczny i sugestywny film fantastyczno-naukowy, który oprócz efektów specjalnych i mknącej do przodu akcji zawierał niebanalną oraz zmuszającą do myślenia treść. Ktoś, kto lubi tego typu kino, doskonale zdaje sobie sprawę, iż podobne „Dystryktowi 9” obrazy to we współczesnej sztuce filmowej rzadkość. Tylko kwestią czasu było, aż znajdzie się ktoś, kto będzie chciał powtórzyć sukces Blomkampa. Tym kimś okazał się Gareth Edwards, który za 15 tys. dolarów (dla mnie wręcz niewiarygodne!!!) nakręcił film, będący naprawdę solidną i wartą uwagi mieszanką kina science-fiction i horroru.

Cały świat z zapartym tchem patrzy na zmagania sił meksykańskich i amerykańskich z niezwykłymi stworzeniami, które na terenie Ameryki Środkowej zaczęły pojawiać się po katastrofie sondy z próbkami istot pozaziemskich. Na skutek działań obu armii monstra zaczęły bronić się i tym samym zajmować coraz rozleglejszą strefę. W pewnym momencie prawie połowę terytorium Meksyku uznano za teren skażony i poddano kwarantannie. Fotografujący zmagania z wrogiem Andrew Kaulder dostaje od swojego szefa zadanie przetransportowania do Stanów Zjednoczonych Samanthy Wynden, córki właściciela koncernu wydawniczego, dla którego obaj pracują. Nasi bohaterowie na skutek wielu perypetii, nie mogąc w bezpieczny sposób przedostać się do Stanów Zjednoczonych, zostają zmuszeni do wędrówki przez obszar zamieszkały przez istoty z kosmosu. Ta podróż pod każdym względem odmieni ich niezbyt satysfakcjonujące dotąd życie.

Kiedy jakiś czas temu usłyszałem o tym filmie, z jednego względu wydał mi się bardzo atrakcyjnym przedsięwzięciem. Otóż kiedy twórcy kina fantastycznego dysponują ogromnym budżetem, wiadomo, że będą dążyli do tego, aby nakłady finansowe zwróciły im się z nawiązką. Siłą rzeczy więc realizatorzy będą szukali poklasku wśród kilkunastoletniej amerykańskiej dziatwy. Produkcje science-fiction z niewielkim budżetem, nie mogąc pochwalić się oszałamiającymi efektami wizualnymi, próbują zaskoczyć widza ciekawymi rozwiązaniami formalnymi oraz dalekimi od banału konceptami fabularnymi. Taki pomysł na swój debiut wybrał właśnie Gareth Edwards.

Kino drogi od początku ludzkiej przygody z kamerą było filmowym samograjem. Wędrujący bohaterowie nie tylko przeżywali jedną przygodę za drugą, ale także dane im było poznać siebie w najróżniejszych, często ekstremalnych, sytuacjach. Ich wzajemne interakcje mogły znowu służyć jako przyczynek do rozważań nad najróżniejszymi problemami dotyczącymi skomplikowanej ludzkiej natury. Nie inaczej rzecz się ma w „Monsters”. Dwoje obcych sobie ludzi, aby znaleźć ukojenie w bezpieczeństwie domowych pieleszy musi wraz z ludźmi o bardzo podejrzanej konduicie udać się do piekła. Tam, w obliczu śmiertelnego zagrożenia, zaczynają ze sobą rozmawiać. Pomimo ciągłej gonitwy za czymś, dzięki szczerej konwersacji Andrew i Samantha dostrzegają pustkę w swoim życiu. Orientują się, iż to, co może być najważniejsze, jest przez nich z wielu powodów spychane na dalszy plan. A sama podróż? Początkowo przebiega przez tereny Meksyku, które zamieszkane są już przez biednych desperatów niemających po prostu gdzie uciec. Ich rezygnacja przypomina postawę ludzi, którzy po wybuchu reaktora jądrowego w Czarnobylu postanowili zostać na swojej ziemi, ignorując tym samym promieniowanie radioaktywne. Po wkroczeniu na teren skażony nie widzą już nic innego, jak zmienianą przez obcych dżunglę oraz zniszczenia spowodowane przez działania wojenne. Kiedy wreszcie docierają do granic Stanów Zjednoczonych, okazuje się, iż przybyłe z kosmosu stworzenia wcale nie są najbardziej agresywnymi istotami we wszechświecie.

Tak jak wspomniałem wcześniej, podobnie jak w „District 9” Neilla Blomkampa również w „Monsters” Garetha Edwardsa konglomerat kina science-fiction i horroru jest tylko sztafażem, dekoracją nie tylko czyniącą film bardziej atrakcyjnym, lecz także uwypuklającą pewne skomplikowane zagadnienia natury społecznej. Nieprzypadkowo bowiem większość akcji dzieje się w Meksyku. Jak wiadomo toczony przez biedę, korupcję i przestępczość kraj graniczy ze Stanami Zjednoczonymi, stanowiącymi dla wielu Meksykan prawdziwą ziemię obiecaną. Wielu z nich za wszelką cenę chciałoby dostać do Ameryki, by tam zamieszkać i wykształcić swoje dzieci. Rzecz w tym, iż dla amerykańskich władz Meksyk jest bardzo kłopotliwym sąsiadem. Amerykanie najchętniej oddzieliliby się od niego ogromnym murem, przez który na teren USA dostawaliby się tylko nieliczni mieszkańcy południa. Zarówno kosmici, jak i widziany pod koniec filmu mur mają wymiar zdecydowanie symboliczny. Ci pierwsi mogą oznaczać jakichkolwiek emigrantów z uboższych rejonów, którzy także pragną zasmakować zarówno dobrobytu, jak i przywilejów dostępnych w krajach demokratycznych. Mur to po prostu coraz większa niechęć krajów zachodniego kręgu kulturowego do wszelakiej maści uchodźców i emigrantów. Co najważniejsze, w przeciwieństwie do legionu obrazów science-fiction, w filmie Edwardsa obcy nie dokonują inwazji. Oni zostali sprowadzeni na Ziemię przez ludzi. Kiedy okazało się, iż nie można ich kontrolować, automatycznie stali się wrogami bezlitośnie eksterminowanymi przez armie meksykańską i amerykańską.

W takim kontekście bardzo prowokacyjnie wybrzmiewa tytuł filmu – „Potwory”. Może tytułowymi monstrami wcale nie są kosmici, a ludzie, którzy nigdy nie potrafili żyć ze sobą w pokoju i zgodzie. Finał filmu wskazuje, iż przerażająco wyglądający przybysze wcale nie są rasą agresorów, których jedynym celem było podporządkowanie sobie Ziemi. To dysponujący nowoczesną bronią ludzie oraz lobby przemysłu zbrojeniowego uczyniło ich takimi. „Monsters” nie opowiada więc o próbie podboju naszej planety przez najeźdźców z kosmosu, lecz o naszych, jak najbardziej ludzkich skłonnościach do autodestrukcji.

Podczas seansu „Monsters” trudno uwierzyć, iż kosztował on zaledwie 15 tys. dolarów (lekko ponad 40 tys. złotych). To, że film nie nudzi, a momentami wręcz przykuwa do ekranu intrygującymi wydarzeniami, dobrze świadczy o przemyślanym i konsekwentnym montażu. Rzecz w tym, iż nawet w scenach z monstrami (trochę podobnych do tych z „The Mist” Franka Darabonta) nie widać, iż pomysłodawca całego przedsięwzięcia dysponował tak mikroskopijnym budżetem. Film został nakręcony ogólnie dostępną kamerą EX3 Sony (bardzo łatwo dostępny sprzęt), zaś efekty specjalne wykonano za pomocą programu Adobe Premiere Pro CS5 (też do kupienia przez wszystkich). Większość zdjęć zrobionych zostało przez kilkuosobową ekipę, zaś sceny nocne rozświetlane były kilkoma LED-owymi lampkami. Okazuje się więc, iż żeby zrobić profesjonalnie wyglądający obrazy kinowy, wystarczy przede wszystkim pomysł i zapał.

O jakim widzu myślał Gareth Edwards kręcąc „Monsters”? Przede wszystkim o ludziach, którym podobał się wspominany wyżej „District 9” oraz „Cloverfield” J.J. Abramsa. Myślę także, że ze względu na niekonwencjonalny sposób potraktowania obcych oraz występujący w filmie motyw drogi, obraz Edwardsa powinien podobać się fanom „Pikniku na skraju drogi” braci Strugackich.

Screeny

HO, MONSTERS HO, MONSTERS HO, MONSTERS HO, MONSTERS HO, MONSTERS HO, MONSTERS

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ świetny, intrygujący i bardzo dobrze opowiedziany film
+ momentami straszy
+ udowadnia, jak niewiele trzeba by nakręcić oryginalne dzieło
+ skłania do refleksji
+ obraz niejednoznaczny, a tym samym zakładający wielość interpretacji
+ interesujące kino drogi

Minusy:

- niektórym może przeszkadzać, iż „inwazja” i monstra to tylko dodatki do historii o czymś ważniejszym niż kosmici

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -