Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:SEVEN DAYS a.k.a Les 7 jours du Talion

SEVEN DAYS a.k.a Les 7 jours du Talion

Siedem dni

ocena:9
Rok prod.:2010
Reżyser:Daniel Grou
Kraj prod.:Kanada
Obsada:Claude Legault, Rémy Girard, Martin Dubreuil, Fanny Mallette, Rose-Marie Coallier
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:9
Ocena użytkowników:7
Głosów:3
Inne oceny redakcji:

Do najpiękniejszych cnót człowieka należy zdolność przebaczania. Zemsta niszczy zarówno wroga, jak i nas samych, nas samych o tyle groźniej, że pustoszy naszą duszę, gdy wrogowi możemy odpłacić tylko szkodą cielesną. Przebaczenie nas pomnaża.
Jan Parandowski

Pięknie napisane, nieprawdaż? Twórca zawarł w swojej eleganckiej frazie całą istotę filozofii chrześcijańskiej, która zakłada, iż człowiek za wyrządzone mu zło nigdy nie powinien odpłacać swemu katowi tym samym. Trudno w pierwszym odruchu nie zgodzić się ze słowami Parandowskiego. Później jednak, po zejściu z literackiego parnasu i wniknąwszy w daleką od ideału rzeczywistość, piękne słowa sporo tracą ze swojego znaczeniowego blasku. Co gorsza, w obliczu kolejnego doniesienia o brutalnie zgwałconym i zamordowanym dziecku zaczynają wybrzmiewać niczym bardzo ponury żart. Czy wobec osoby, która dopuściła się tak potwornych zbrodni, jaką są tortury i mord na kilkuletnim dziecku, powinny być przestrzegane jakiekolwiek normy – prawne, moralne czy religijne? A może ktoś taki nie zasługuje już na miano człowieka i jak najszybciej powinno się go wyeliminować? I wreszcie, jak ocenić państwo, które realizując ideę ochrony praw człowieka w przypadku najbardziej potwornych zbrodni bardziej liczy się z psychopatą niż z ofiarą? Powyższe pytania zadaje w swoim niezwykle przejmującym filmie „Seven Days” Daniel Grou.

Bruno i Sylvie tworzą szczęśliwe małżeństwo. Wspólnie wychowują kilkuletnią Jasmine. On, ceniony chirurg, jest spokojnym i raczej wyciszonym człowiekiem. Ona, obdarzona trochę większym temperamentem, prowadzi galerię. Pewnego dnia bohaterowie dowiadują się, iż ich córeczka została pobita, zgwałcona i zamordowana. Początkowo załamani i przygniecieni rozmiarem tragedii rodzice nie wiedzą co ze sobą zrobić. Szok całkowicie paraliżuje ich zdolność do podejmowania decyzji. Wszystko, co dotąd robili, traci jakikolwiek sens. Pierwszy z pełnego koszmarów odrętwienia budzi się Bruno. Postanawia samodzielnie wymierzyć sprawiedliwość oprawcy, który tak haniebnie skrzywdził jego jedynie dziecko. Udaje mu się porwać gwałciciela i przewieść go w ustronne miejsce. Tam wyposażony w odpowiedni sprzęt zamierza przez siedem dni torturować psychopatę.

Przez niemalże dwie godziny film Daniela Grou ogląda się z mocno zaciśniętą szczęką. Reżyser bowiem nie forsując tempa akcji serwuje nam doskonałe kino, które nie tylko opowiada niezwykle smutną historię, lecz także stawia nam, widzom, szereg bardzo ważnych pytań. Ktoś będący niedzielnym kinomanem zdziwić się może na wieść o horrorze bardzo głęboko wnikającym w istotę przeżywania osobistych tragedii. Pomimo licznych, czasami nawet bardzo brutalnych scen przemocy, „Seven Days” nie jest filmem grozy sensu stricto. Ujęcia eksponujące sadyzm głównego bohatera podkreślić mają zmianę, jaka dokonała się w nim na wieść o śmierci córeczki. Ich zadaniem nie jest wywołanie szoku czy zniesmaczenia, lecz uświadomienie widzowi, do czego zdolny może być człowiek, któremu odbiera się to, co najcenniejsze.

Zemsta jest jednym z najczęściej eksploatowanych tematów w historii kina. Wyliczenie choćby najlepszych filmów traktujących o odwecie zajęłoby bardzo dużo miejsca. Dlaczego więc warto zwrócić uwagę na „Seven Days” Daniela Grou? Otóż kanadyjskiemu reżyserowi unikając uproszczeń i schematów udało się pokazać portret człowieka, który stojąc twarzą w twarz z ogromną tragedią musi podjąć decyzję co do swojego dalszego życia. W głębi ducha bohater rozumie, iż ciągłe rozpamiętywanie śmierci córki i wieczne trwanie w żałobie nie ma sensu. Musi więc albo przebaczyć oprawcy, albo się na nim zemścić. Czy możliwe jest jednak wybaczenie komuś, kto porwał, okaleczył, zgwałcił i wreszcie zabił kilkuletnią dziewczynkę?

Obraz Daniela Grou to filmowe puzzle, z których wyłania się zbiorowy portret ludzi złamanych przez śmierć najbliższych. Nie zginęli on jednak z przyczyn naturalnych, lecz zostali zamordowani przez psychopatów albo drobnych rzezimieszków. Na plan pierwszy wysuwa się oczywiście tragedia Bruno Hamela. Jednak niezwykle ważnymi postaciami są również jego żona, Hervé Mercure, policjant prowadzący sprawę zabójstwa Jasmine, oraz Diane Masson, matka innej dziewczynki zamordowanej przez Anthony’ego Lemaire. Wszyscy bohaterowie poza pierwszoplanowym, egzystują w dziwnym zawieszeniu, jakby ich życie zostało sparaliżowane przez utratę najbliższych. Nie tylko nie mogą pogodzić się z osobistą tragedią, lecz również z tym, iż mordercy ich ukochanych żyją i mają się nie najgorzej. Dopiero dr Hamel nie tylko uzmysławia sobie, iż taki stan rzeczy nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością, lecz także dając upust swojej wściekłości postanawia osobiście rozprawić się pedofilem.

Formalna precyzja „Seven Days” zdradza, iż Danielowi Grou nie chodziło o zrobienie filmu efektownego. Portretując swoje postacie reżyser posłużył się dużą ilością długich ujęć skupiających się na twarzach i gestach bohaterów. W wielu z nich obrazowi towarzyszy cisza, jakby twórca doskonale zdawał sobie sprawę z tego, iż pewnych emocji nie da się wyrazić słowami. Niemą rozpacz z powodu utraty jedynego, przez to ubóstwianego dziecka, podkreśla kolorystyka zdjęć. Różne odcienie niebieskiego oddają wypełniającą bohaterów pustkę, zaś odbijające zimne światło woda, szkło oraz stal symbolizują stan ducha ludzi odciętych od świata jakichkolwiek pozytywnych i ciepłych uczuć. Równie znaczące wydaja się także miejsce, w którym ma dokonać się akt zemsty. Jest to dom nad jeziorem otoczony ogromnymi połaciami lasu. Zimą żerują tam tylko zwierzęta, a więc istoty, które nie podlegają żadnym normom prawnym czy moralnym. Dając upust swojemu cierpieniu, również bohater, zapewne nieświadomie, zapragnął stać się istotą, która w obliczu niebezpieczeństwa zagrażającego jej potomstwu nie cofnie się przed żadnym czynem mogącym zapewnić mu ochronę. Ekstremalna sytuacja powoduje, iż dr Hamel przestaje myśleć kategoriami opartymi na jakimkolwiek systemie wartości.

Jak nietrudno się domyśleć film Daniela Grou nie daje jednoznacznej podpowiedzi na pytanie, co powinien zrobić człowiek, kiedy jakiś gnój w imię najbardziej zwyrodniałych pobudek zabije najbliższa mu osobę. Tak naprawdę powyższa sytuacją jest jedną z tych, które określa się mianem bez wyjścia. I na końcu bohater zdaje sobie z tego sprawę. Pytany, czy zemsta dała mu ukojenie, odpowiedział, że nie. Z drugiej strony przyznał, iż nie żałuje tego, co zrobił oprawcy swojej córki. Paradoks? Może i tak, ale nie zapomnijmy, iż po rodzicu, którego dziecko znajduje się w niebezpieczeństwie, spodziewać można się wszystkiego. I to samo można powiedzieć o ojcu i matce, których życie zostaje złamane wskutek cierpienia zadanego ich jedynej pociesze.

Screeny

HO, SEVEN DAYS a.k.a Les 7 jours du Talion HO, SEVEN DAYS a.k.a Les 7 jours du Talion HO, SEVEN DAYS a.k.a Les 7 jours du Talion HO, SEVEN DAYS a.k.a Les 7 jours du Talion HO, SEVEN DAYS a.k.a Les 7 jours du Talion HO, SEVEN DAYS a.k.a Les 7 jours du Talion HO, SEVEN DAYS a.k.a Les 7 jours du Talion HO, SEVEN DAYS a.k.a Les 7 jours du Talion HO, SEVEN DAYS a.k.a Les 7 jours du Talion HO, SEVEN DAYS a.k.a Les 7 jours du Talion HO, SEVEN DAYS a.k.a Les 7 jours du Talion

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ niezwykła, targająca emocjami historia
+ świetnie nakreślone postacie
+ zmusza do refleksji
+ na długo pozostaje w pamięci
+ daleki od schematycznych filmów o zemście
+ kapitalna, momentami kontemplacyjna forma
+ umiejętnie, bez nachalności wyeksponowana dawka przemocy
+ bardzo przejmujący

Minusy:

- brak

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -