Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:MARIA MARTEN, OR THE MURDER AT THE RED BARN

MARIA MARTEN, OR THE MURDER AT THE RED BARN

Maria Marten, or The Murder at The Red Barn

ocena:9
Rok prod.:1935
Reżyser:Milton Rosmer
Kraj prod.:Wielka Brytania
Obsada:Tod Slaughter, Sophie Stewart, D.J. Williams, Eric Portman, Clare Greet
Autor recenzji:Joanna Konik
Ocena autora:9
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Stosunkowo rzadko spotykamy w kinie grozy sprzed lat ekranizacje zdarzeń, które na prawdę miały miejsce w rzeczywistości. Zwykle reżyserzy ukazują nam świat wyjęty z literatury pięknej. Bardzo często opowiadają o nieziemskich krajobrazach czy tajemniczych miejscach. Inaczej jest tym razem – oto Milton Romer przedstawia widzowi smutną historię życia i śmierci Marii Marten. Patrząc na fabułę z dzisiejszej perspektywy mamy do czynienia z historią jakich wiele, natomiast po cofnięciu się w czasie, należy stwierdzić, że jest ona rewolucyjna jak na kino lat 30.

Młoda i naiwna dziewczyna Maria, zakochana do szaleństwa w Cyganie imieniem Carlos staje w obliczu ogromnego dylematu. Musi wybrać między wielkim uczuciem a popełnieniem mezaliansu. Na domiar złego nasza bohaterka zostaje uwiedziona przez podstarzałego szlachcica Williama, który obiecuje jej szybki ślub i życie w dostatku. Dziewczyna postanawia postąpić rozsądnie i w związku z tym ulega jego namowom. W końcu zachodzi w ciążę i co gorsze – odkrywa, iż bogaty pan nie zamierza zmieniać stanu cywilnego. Jednak zakochany Carlos postanawia poślubić Marię i zostać ojcem jej dziecka. Tymczasem William pod pozorem rozmowy umawia się z dziewczyną w opuszczonej stodole.

Prosta historia o wielkiej miłości i śmierci jest dzisiaj tematem wielu filmów, a szczególnie horrorów. Nie mniej jednak wątek ten był rzadko podejmowany w latach 30. Co więcej, nasza opowieść oparta jest na autentycznym wydarzeniu mającym miejsce kilka lat przed napisaniem sztuki teatralnej, która ostatecznie posłużyła za podłoże filmu. Tak więc, o ile zwykle adaptacje filmowe sięgały po epikę, tak tym razem reżyser pokusił się o przełożenie dramatu teatralnego na film. Oczywiście, nie wystarczyło tu nagranie sztuki, gdyż tego typu zabieg skończyłby się fiaskiem, trzeba było pokazać coś więcej. I udało się ukazać inny bieg czasu, który wciąga widza, przenosi go w inną przestrzeń – w świat, który zapisany jest na kliszy filmowej. W odróżnieniu od czasu teatralnego, który dystansuje widza w stosunku do opowieści wysuwając na pierwszy plan kunszt i grę aktorów, tutaj oczywiście każdy aktor odgrywa swoja rolę – jednakże robi to jako osoba opowiadająca baśń, bez zbędnej ilości gestów czy sztucznej mimiki twarzy.

Patrząc na film z dzisiejszej perspektywy pozornie nie mamy do czynienia z historią straszną. Przyzwyczajenie do ogromnej ilości efektów specjalnych sprawia, że zwykłe morderstwo przestaje być ciekawym tematem. Nie mniej jednak obraz ten zwięźle i prosto opowiada to, co chce przekazać widzowi. W związku z tym jest wyśmienitym kąskiem dla tych, którzy mają odwagę poświęcić czas na zapoznanie się z białym-czarno filmem urozmaiconym o cygańskie serenady śpiewane w blasku księżyca.

Screeny

HO, MARIA MARTEN, OR THE MURDER AT THE RED BARN HO, MARIA MARTEN, OR THE MURDER AT THE RED BARN HO, MARIA MARTEN, OR THE MURDER AT THE RED BARN HO, MARIA MARTEN, OR THE MURDER AT THE RED BARN HO, MARIA MARTEN, OR THE MURDER AT THE RED BARN HO, MARIA MARTEN, OR THE MURDER AT THE RED BARN HO, MARIA MARTEN, OR THE MURDER AT THE RED BARN HO, MARIA MARTEN, OR THE MURDER AT THE RED BARN

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ dobór i gra aktorów
+ pomysł
+ scenografia
+ reżyseria
+ zakończenie

Minusy:

- mało straszny

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -