Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:HOMETOWN LEGENDS EP.06: GISAENG HOUSE GHOST STORY

HOMETOWN LEGENDS EP.06: GISAENG HOUSE GHOST STORY

Nawiedzony dom gisaeng

ocena:6
Rok prod.:2008
Reżyser:Kim Jung Min
Kraj prod.:Korea Południowa
Obsada:Lee Duk Hwa, Yoon Joo Hee, Lee Min Woo, Kim Kyu Chul, Yoo Hye Jung, Min Ji Young, Ban So Young
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Gisaeng (albo kisaeng, ginyeo) to określenie na koreańskie odpowiedniczki japońskich gejsz. Dziewczęta należące do tej grupy społecznej rekrutowano z najniższej warstwy koreańskiego społeczeństwa – cheonmin, do której należały m.in. prostytutki oraz niewolnicy. Gisaeng nie były jednak kobietami lekkich obyczajów, lecz wykształconym damami do towarzystwa, które zabawiały gości śpiewem, recytowaniem wierszy lub prozy. Poza tym były biegłe w medycynie oraz w rękodzielnictwie. Z powodu jednak swego niskiego statusu ich talenty były często ignorowane przez koreańską szlachtę, yangban oraz dwór królewski, na którym służyły. Gisaeng często bywały bohaterkami ludowych opowieści i legend. Jedną z najsłynniejszych tego rodzaju opowieści jest historia o Chunhyangga, której luźną adaptację możemy zobaczyć w szóstym epizodzie serialu „Hometown Legends” zatytułowanym „Gisaeng House Ghost Story”.

Czasy dynastii Joseon. W domu gisaeng, zarządzanym przez lorda Kima Won Ika, ma miejsce seria tragicznych wydarzeń. Ginie jeden z miejscowych notabli, jedna z gisaeng traci zmysły, a jedna ze służących przestaje mówić. Wydaje się, że wszystkie te niepokojące zdarzenia mają związek z gisaeng So Wol, która w tajemniczych okolicznościach zniknęła jakiś czas temu. Tymczasem na miejsce przebywa wędrowny artysta malarz, Hyo Rang, który otrzymał polecenie namalowania portretu lorda Kima. Szybko orientuje się, że w domu gisaeng dzieje się coś niedobrego. Staje się świadkiem śmierci jednej z gisaeng oraz zastępcy lorda Kima. Nikt nie chce otwarcie przyznać, że ostatnie dramatyczne wydarzenia są sprawką ducha. Ducha So Wol. Ale Hyo Rang też skrywa tajemnicę – nie jest tym za kogo się podaje.

Coraz trudniej jest mi pisać recenzje z kolejnych odcinków koreańskiej serii stacji KBS 2, „Hometown Legends”, ponieważ serial trzyma tak równy poziom, iż trudno jest po stronie zalet i wad dopisać coś nowego. Zmuszony jestem zatem powtórzyć: solidna realizacja, bardzo dobra gra aktorska, ciekawe historie nawiązujące do znanych koreańskich legend. Jednocześnie groza na poziomie standardowej produkcji telewizyjnej, czyli raczej mało straszna i interesująca. Nadto prawie wszystkie epizody „Hometown Legends” pozostają wierne konwencji ghost story, modyfikując ją jedynie o elementy dramatu, ewentualnie melodramatu. Oznacza to zatem, że widz nie powinien nastawiać się na budzący dreszcz przerażenia horror. Co najwyżej na dramat grozy. W konsekwencji jednak wychodzi to poszczególnym odcinkom, jak też całemu serialowi, na dobre. Bowiem twórcy traktują z powagą fabuły swoich filmów. A te za każdym razem okazują się nietuzinkowe (choć ktoś, kto zna lepiej koreański folklor, mógłby mieć odmienne zdanie).

Filmy serii „Hometown Legends” wykształciły własną konwencję – akcja każdego z nich rozgrywa się na koreańskiej prowincji – w wiosce, szlacheckiej posiadłości albo ewentualnie na dworze królewskim. W miejscach tych dochodzi do serii tajemniczych zgonów, za które odpowiada duch. Główny bohater jest zazwyczaj przybyszem z zewnątrz, który będąc świadkiem niepokojących zdarzeń, na własną rękę dochodzi prawdy, o tym co naprawdę dzieje się w miejscu, do którego przybył. Za każdym razem za tajemnicą tragicznych śmierci kryje się mroczna historia z przeszłości, a konkretnie krzywda wyrządzona młodej dziewczynie. Po swojej tragicznej śmierci skrzywdzona niewiasta powraca, by wyrównać rachunki z przedstawicielami społeczności, która przyczyniła się do jej odejścia z doczesnego świata. Ot, typowa ghost story, lecz w każdym z odcinków intryga prowadzona jest sprawnie i często skłania do niegłupich refleksji.

„Gisaeng House Ghost Story” w tym względzie jest bardziej konwencjonalna niż poprzednie epizody. Na pierwszy plan wysuwa się historia ludzkiej nikczemności, żądzy władzy, chciwości i bezwzględności w dążeniu do celu. Pojawia się także klasyczne przesłanie - wszyscy zło czyniący muszą się mieć na baczności, bowiem zasłużona kara ich nie ominie. Nawet gdyby skrzętnie ukryli ślady swych niegodziwości. Krótko mówiąc na głębszym poziomie szósty odcinek „Hometown Legends” nie wykracza poza standardową ghost story. A jednak ogląda się tę opowieść z przyjemnością. Co prawda bez trudu można się domyślić finałowej puenty, ale i tak twórcom udaje się przytrzymać uwagę widza oczekiwaniem na odpowiedź, dlaczego i kto skrzywdził bohaterkę-ducha? I zupełnie na dodatek w formie estetycznego bonusu - widz otrzymuje całą plejadę nad wyraz urodziwych koreańskich aktorek (panie zapewne też miałby na czym oko zawiesić).

Screeny

HO, HOMETOWN LEGENDS EP.06: GISAENG HOUSE GHOST STORY HO, HOMETOWN LEGENDS EP.06: GISAENG HOUSE GHOST STORY HO, HOMETOWN LEGENDS EP.06: GISAENG HOUSE GHOST STORY HO, HOMETOWN LEGENDS EP.06: GISAENG HOUSE GHOST STORY HO, HOMETOWN LEGENDS EP.06: GISAENG HOUSE GHOST STORY HO, HOMETOWN LEGENDS EP.06: GISAENG HOUSE GHOST STORY HO, HOMETOWN LEGENDS EP.06: GISAENG HOUSE GHOST STORY HO, HOMETOWN LEGENDS EP.06: GISAENG HOUSE GHOST STORY

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ wszystkie zalety wcześniejszych epizodów serii
+ urodziwe aktorki

Minusy:

- podobnie jak w przypadku poprzednich epizodów serii – mało straszny
- elementy melodramatu (zwłaszcza w finale)

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -