Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:PARANORMAL ACTIVITY 2

PARANORMAL ACTIVITY 2

Paranormal Activity 2

ocena:4
Rok prod.:2010
Reżyser:Tod Williams
Kraj prod.:USA
Obsada:Brian Boland, Molly Ephraim, Micah Sloat, Katie Featherston, Sprague Grayden
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:4
Ocena użytkowników:6.67
Głosów:3
Inne oceny redakcji:

„Stało się, stało się to co miało się stać” – tymi to słowami autorstwa Kazika Staszewskiego najlepiej można by skomentować powstanie filmu „Paranormal Activity 2”. Zgodnie bowiem z najważniejszą zasadą hollywoodzkich producentów, kurę znoszącą złote jajka dotąd należy eksploatować, aż ta, wycieńczona do cna, zacznie zalatywać trupem. Powstanie więc kolejnej części „Paranormal Activity” było więc tylko kwestią czasu. Orena Peli na stołku reżysera zastąpił niejaki Tod Williams.

Tym razem bliżej niezidentyfikowany duch postanowił nawiedzić dom czteroosobowej rodziny (nie licząc psa i meksykańskiej opiekunki do dziecka). Po pierwszej jego manifestacji (poprzewracane sprzęty w każdym pomieszczeniu) głowa rodziny, Dan Rey, uważając, iż stało się to za sprawą młodocianych dowcipnisiów, zatrudnia profesjonalną ekipę od monitoringu, która zamienia jego mieszkanie w dom Wielkiego Brata. Duch nic sobie jednak nie robi z zamontowanych w każdym kącie kamer i z coraz większą siłą napastuje rodzinę Rey’ów.

Potencjalnego widza na pewno zainteresuje kwestia, czy „Paranormal Activity 2” czymkolwiek różni się od części pierwszej. Mówiąc szczerze – niczym. Znowu bowiem mamy do czynienia z nawiedzonym domem, historię którego poznajemy zarówno dzięki amatorskim zabawom kamerą cyfrową jaki i dzięki zainstalowanemu w domu systemowi monitoringu. Podobnie jak w poprzedniej części, początkowo bohaterowie nie wierzą w to, iż ich dom mógł paść ofiarą jakiegoś bliżej niezidentyfikowanego ducha. Obdarzony nielichym poczuciem humoru Dan Rey próbuje reszcie domowników udowodnić, iż wszystkie dziwne zjawiska, jakich doświadczają członkowie jego rodziny, można racjonalnie wytłumaczyć. Bohater, by zastopować szerzenie defetyzmu, rezygnuje nawet z usług wieloletniej gosposi, Meksykanki Martine, która jako pierwsza dostrzega niebezpieczeństwo kryjące się w murach domostwa Rey’ów. Bohaterka ta pełni więc podobną rolę co postać medium z pierwszej odsłony dylogii. Jej pewność co do nawiedzenia jeszcze bardziej „podkręcić” ma atmosferę narastającego zagrożenia. Co więcej, podobnie jak w „Paranormal Activity” również w drugiej części mieszkańcy nawiedzonego domu organizują seans spirytystyczny. To dzięki niemu dowiadujemy się, iż głównym celem ducha jest kilkuletni Hunter.

Kluczowymi postaciami, które odsłaniają wiele tajemnic w drugiej części „Paranormal Activity” są... Micah i Katie, bohaterowie filmu Orena Peli. Okazuje się, iż Katie jest siostrą Kristi Rey. Co więcej, to co dzieje się w domu Rey’ów ma miejsce na kilkadziesiąt dni przed wydaniami rozgrywającymi się w pierwszej. Wszystko wskazuje na to, iż historia nawiedzeń ściśle związana jest z rodziną obu sióstr. Ze strzępków informacji można wywnioskować, iż na wiele lat przed urodzeniem kobiet na ród, z którego się obie wywodzą, została rzucona klątwa.

Sedno komercyjnego, a po części także artystycznego, sukcesu produkcji Orena Peli tkwi nie tylko w profesjonalnie przygotowanej kampanii promocyjnej, lecz także w odwołaniu się do ludzkiej skłonności do podglądania zwanej voyeuryzmem. „Paranormal Activity” idealnie „wpasował się” w czas, w którym dzięki gigantycznej popularności najróżniejszych portali społecznościowych oraz człowieczym inklinacjom do ekshibicjonizmu mamy coraz większy wgląd w czyjąś prywatność. Nic więc dziwnego, iż wiele milionów miłośników kina zainteresowało się podpatrywaniem zmagań z duchami dwojga niczym niewyróżniających się ludzi. W „Paranormal Activity 2” ów efekt „permanentnej inwigilacji” miał zapewne zostać zintensyfikowany. Całą historię poznajemy z perspektywy operatora „cyfrówki” jak również dzięki kilku statycznym kamerom zamontowanym w najbardziej newralgicznych punktach domu.

Niestety, z efektu „zmasowanego polowania na duchy” nic nie wyszło. Nie tylko bowiem Tod Williams & Spółka zaoferowali nam historię bardzo podobną do tej sprzed trzech lat, to na dodatek uczynili z niej momentami do bólu nudną „familiadę”. Gdyby jeszcze scenki rodzajowe pt., „Z życia rodziny Rey’ów” były trafnym komentarzem do czegoś albo przedstawione zostały z jakiejś ciekawej perspektywy, moglibyśmy powiedzieć o interesującym kontekście. A tak przysłowiowe „pitu pitu” o pieluchach i kawie przerywane są harcami ducha nieznanej proweniencji. Owszem, jest w drugiej odsłonie „Paranormal Activity” jedna intrygująca, bo dynamiczna i rozgrywająca się w ciemności tylko ledwo rozświetlanej lichą lampeczką, scena. Mam jednak wrażenie, iż gdyby nie film „[REC]”, w którym po raz pierwszy widziałem coś podobnego, owych najlepszych ujęć z obrazu Toda Williamsa nie zobaczylibyśmy.

Z wielką nieufnością podchodzę do horrorów, w których twórcy jako ofiarę zła wszelakiego czynią maleńkie, bezbronne dziecko. Jest to bowiem niezwykle prymitywny, a nade wszystko cyniczny chwyt, mający za zadanie manipulować wrażliwością widzów. Tylko bowiem egotyczny nastolatek widzący w berbeciach wyłącznie źródło hałasu albo nieczuły i tępy sukinsyn nie przejmą się losem małego dziecka, któremu grozi niebezpieczeństwo. Dlatego więc w moim przekonaniu manewr taki jest niczym innym, jak efekciarskim zatuszowaniem tego, iż nie do końca miało się pomysł na całość filmowej fabuły.

Jestem pewny, iż druga część „Paranormal Activity” znajdzie swoich admiratorów, bo oglądany w odpowiednich warunkach (cisza, ciemność, itp.) niektóre jego fragmenty mogą wzbudzić stan niepokoju. Dla mnie jednak jest w dwójnasób odgrzewanym kotletem – nie tylko bowiem oparto ją na schemacie wypracowanym przez Orena Peli, ale także nie spróbowano nawet dodać czegokolwiek, co czyniłoby film Williamsa czymś więcej niż filmową kserokopią.

Screeny

HO, PARANORMAL ACTIVITY 2 HO, PARANORMAL ACTIVITY 2 HO, PARANORMAL ACTIVITY 2 HO, PARANORMAL ACTIVITY 2 HO, PARANORMAL ACTIVITY 2

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ forma quasi dokumentu jest wręcz stworzona dla horroru
+ kilka ciekawych scen

Minusy:

- nuda i monotonia
- właściwie niczym nie różni się od części pierwszej
- nieprzekonujący aktorsko
- wiele niepotrzebnych scen
- podręcznikowy przykład „skoku na kasę”

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -