Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:POSSESSION OF DAVID O'REILLY, THE

POSSESSION OF DAVID O'REILLY, THE

Opętanie Davida O'Reilly

ocena:4
Rok prod.:2010
Reżyser:Andrew Cull
Kraj prod.:Wielka Brytania
Obsada:Giles Alderson, Francesca Fowler, Nicholas Shaw
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:4
Ocena użytkowników:5
Głosów:1
Inne oceny redakcji:

Przy okazji recenzji południowokoreańskiego „The Haunted House Project” Krzysztof Gonerski wspomniał o modzie na horrory realizowane w konwencji mockumentary, polegającej na stylizacji fikcji filmowej na kino dokumentalne. Niewątpliwie coś jest na rzeczy, ponieważ tego typu obrazów, ciągle mam na myśli horrory, powstało już sporo, co rusz także media zajmujące się kinem donoszą o realizacji kolejnych. Oceniając go z perspektywy czasu, jak każdy trend, również ten zaliczy swoje upadki i wzloty, okres świetności jak również czas „błędów i wypaczeń”. Na pewno do jednego z najgorszych filmów grozy z tego nurtu zaliczany będzie brytyjski obraz „The Possession of David O'Reilly” wyreżyserowany przez niejakiego Andrew Culla.

Początek filmu wygląda całkiem nieźle. Poznajemy w nim głównych bohaterów, Annę i Alexa, młodych ludzi zamieszkującą jedną z kamienic dużego miasta. Z rozmów między nimi dowiadujemy się, że niedawno ktoś włamał się ich domu. Jednak ani pieniądze, ani żaden sprzęt nie zostały skradzione. Późnym wieczorem nachodzi ich David, przyjaciel Alexa, z którym bohaterowie znają się od lat. Nienaturalnie zachowujący się mężczyzna informuje ich, iż chciałby przenocować, ponieważ pokłócił się ze swoją dziewczyną. W czasie nocnej popijawy opowiada jednak Alexowi, iż przyczyną jego panicznego wręcz strachu są nawiedzającego go potwory, diabły i demony. „Nakręceni” przerażającymi opowieściami gościa, Anna i Alex zaczynają odczuwać irracjonalny lęk z byle powodu. Kiedy niespodziewanie w kamienicy gaśnie światło, cała trójka z rosnącym napięciem zaczyna wyglądać nadciągających monstrów.

„The Possession of David O'Reilly” to kameralny film rozpisany na cztery role. Całość rozgrywa się w czterech ścianach mieszkania dwójki głównych bohaterów. Zdecydowana większość scen nakręcona została z perspektywy któregoś z trojga najważniejszych postaci. Dzięki takiemu zabiegowi ma się wrażenie, jakbyśmy obcowali z paradokumentem tworzonym przez występujących w filmie bohaterów.

Czym próbuje nas przestraszyć Cull? Przede wszystkim ową formułą quasi dokumentu, dzięki któremu emocje postaci mają wydatnie wpływać na nasz odbiór dziejących się na ekranie wydarzeń. Przyjęcie perspektywy któregoś z bohaterów zapewne zatrzeć miało granicę między nim, a nami, widzami patrzącymi z jego punktu widzenia na rozgrywający się wokoło horror. Niestety, ów chwyt okazał się strzałem w stopę. W dotychczasowych produkcjach spod znaku mockumentary całą akcję poznawaliśmy dzięki kamerzyście (czasami kamerzystom), który bez względu ma charakter dziejących się wokół niego wydarzeń do końca trwał na swoim posterunku. Cull i jego współpracownicy zrezygnowali z figury operatora i poszli na łatwiznę czyniąc rejestratorami swoich bohaterów. Każdy, który sięgnie po „The Possession of David O'Reilly” szybko zorientuje się, iż forma ta zupełnie nie zdaje egzaminu, bowiem zamiast nadawać filmowi realizmu, czyni go na wskroś sztucznym i wydumanym.

Ostatnią uwagą z powyższego akapitu skomentować można także nieuzasadnioną chęć trzymania bohaterów w domostwie nawiedzonym przez prawdziwe lub wydumane potwory. Po pierwszej przerażającej dla wszystkich postaci nocy kolejną, nie wiedzieć czemu, cała trójka postanawia spędzić w miejscu, w którym kilkanaście godzin wcześniej o mało nie umarli ze strachu. Co więcej, cały dzień zamiast na poszukiwaniu nowego lokum albo pozbyciu się Davida, główni bohaterowie postanawiają… przespać. Zresztą podobnych kompletnie dla mnie niezrozumiałych decyzji, jakie podejmują bohaterowie, jest w filmie bardzo dużo. Niby nie widzą żadnych demonów dręczących Davida, ni stąd ni zowąd jednak zaczynają reagować strachem na każdy dźwięk dochodzący z skądkolwiek.

Bardzo lubię, gdy miejsce, w którym dzieje się akcja horroru spowite jest mrokiem rozświetlanym jedynie blaskiem lampy naftowej lub za pomocą innego ledwo tlącego się źródła światła (we współczesnych filmach grozy modne stało się wykorzystywanie wyświetlaczy telefonów komórkowych). Realizatorzy „The Possession of David O'Reilly” również spróbowali pobudzić naszą wyobraźnię „ustawiając” wiele scen w ciemności. I ów pomysł jest kolejnym strzałem w stopę. Nie tylko bowiem zastosowanie punktu widzenia któregoś z bohaterów sprawia, iż obraz wywija dzikie harce, to na dodatek dzieje się to w prawie niczym nierozświetlonym mrokiem. Konsekwencją takiej „kreatywności” jest nader często goszcząca na naszym ekranie nieprzenikniona ciemność.

Bardzo możliwe, iż niejednoznaczność wydarzeń rozgrywających się w „The Possession of David O'Reilly” sprawi, iż film Andrew Culla znajdzie wielu wyznawców. Mnie jednak owa produkcja przede wszystkim zirytowała próbą straszenia widza za wszelką cenę. Trudno mi było także zainteresować się czymś, czego nie mogłem zobaczyć. I wreszcie ilość bzdur oraz nielogiczności zirytowała mnie do tego stopnia, iż w pewnym momencie przestałem wnikać, o czym tak naprawdę chciał powiedzieć reżyser w swoim filmie.

Screeny

HO, POSSESSION OF DAVID O'REILLY, THE HO, POSSESSION OF DAVID O'REILLY, THE HO, POSSESSION OF DAVID O'REILLY, THE HO, POSSESSION OF DAVID O'REILLY, THE HO, POSSESSION OF DAVID O'REILLY, THE HO, POSSESSION OF DAVID O'REILLY, THE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ niezły początek
+ interesująca kreacja Gilesa Aldersona
+ umiejętność zdynamizowania akcji

Minusy:

- kompletnie nieuzasadnione zastosowanie konwencji mockumentary
- nielogiczność w zachowaniu bohaterów
- zbyt duża dawka bzdur
- mnóstwo scen dziejących się w całkowitej ciemności
- w pewnym momencie film zaczyna nudzić

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -