Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:KIREI? THE TERROR OF BEAUTY

KIREI? THE TERROR OF BEAUTY

Kirei

ocena:4
Rok prod.:2004
Reżyser:Katsuya Matsumura
Kraj prod.:Japonia
Obsada:Yukiko Okamoto, Asuka Kurosawa, Kouta Kusano, Fumina Hara, Mami Nakamura, Miki Asakura
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:4
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Katsuya Matsumura to japoński reżyser, który zdobył sławę wśród fanów japońskiego kina grozy niezwykle brutalną, krwawą serią „All Night Long”. Matsumura zaprezentował się w niej jako artysta bezkompromisowy, który z mizantropii, nihilizmu i skrajnego pesymizmu uczynił swoją wizytówkę. Tym większą niespodzianką okazał się pochodzący z 2004 r. horror „Kirei? The Terror of Beauty” . Przede wszystkim nie stanowił on kolejnej części serii „All Night Long”, lecz był osobną historią, na dodatek zrealizowaną w odmienny sposób niż jego najsłynniejsze filmy. Zamiast realizmu i naturalizmu w okazywaniu świata przedstawionego oglądamy historię momentami niemal poetycką, na poły oniryczną, kreacyjną. Zmieniła się także tematyka: zamiast dowodzenia kolejnymi szokującymi, odrażającymi obrazami człowieczeństwa, które niczym nie różni się od robactwa, Matsumura porusza problem fizycznej urody i obsesji na jej punkcie. Widać też w tym filmie ambicje reżysera, który stara się nadać swemu filmowi głębi. Niestety, jak często bywa, gdy ambicje przesłaniają zdrowy rozsądek, nakazujący ostrożność w podejmowaniu trudnego tematu, „Kirei” okazał się filmem zmarnowanego potencjału.

Yoko Noguchi jest chirurgiem plastycznym, a przez swoje pacjentki uważana wręcz za cudotwórczynię. Ulepsza bowiem kobiecą urodę i jest w tym naprawdę dobra. Pewnego wieczoru, w jej gabinecie pojawia się tajemnicza kobieta, która nalega, aby Yoko ją przyjęła i przeprowadziła zabieg, który uczyni ją tak piękną jak Yoko. Pani doktor chce się pozbyć natrętnej klientki, lecz ostatecznie przekonuje ją spora suma pieniędzy. Yoko godzi się wykonać zabieg po godzinach oraz nikomu nie mówić o tajemniczej pacjentce. Przeprowadza więc serię zabiegów, miedzy czasie dowiadując się, że nieznajoma ma na imię Yoshie. Yoko poprawia twarz Yoshie, ale dla niej wciąż jest mało. Po każdym zabiegu błaga o kolejny – pragnie się całkowicie zmienić. Zaniepokojona coraz bardziej psychotycznym zachowaniem Yoshie pani doktor konsultuje się z psychiatrą, który ostrzega ją, że znajomość z pacjentką może się skończyć niedobrze nie tylko dla Yoko, lecz także dla osób z jej otoczenia. Wkrótce okaże się, że były to prorocze słowa.

„Kirei? The Terror of Beauty” Matsumury przywodzi naturalne skojarzenia z innym azjatyckim horrorem o tej samej tematyce, z koreańską „Cinderellą” Bong Man-dae. Fabularnie, co prawda, to dwie różne historie, nadto obraz Koreańczyka wpisuje się w konwencję ghost story, podczas gdy film twórcy „All Night Long” przypomina thriller o niebezpiecznym psychopacie, zabarwiony dość sporą dawką erotyki (dlatego niekiedy obraz ten zalicza się do nurtu punku eiga). Punktem stycznym jest natomiast chirurgia plastyczna i wątek poprawiania natury za pomocą skalpela, obsesja fizycznego piękną granicząca z psychozą, kruchość ludzkiego ciała. Gdy jednak „Cinderella” okazywała się w istocie przejmującą opowieścią o odrzuceniu, samotności, o ślepej matczynej miłości prowadzającej do tragedii, „Kirei? The Terror of Beauty” bardzo szybko z historii o sporym potencjalne przemienia się w nudną, pozbawioną emocji opowiastkę o szaleństwie. Scenariuszowy chaos, brak logiki w postępowaniu bohaterów, nieprzekonująco ukazana ich motywacja ( pod koniec filmu trudno dociec, czy Yoshie pragnie zemsty czy pragnie stać się Yoko), a w końcu kompletnie niewiarygodny finał – wszystkie te mankamenty sprawiają, że film Matsumury pozostaje jedynie zlepkiem niespełnionych ambicji reżysera. Owszem, gdzieś z tej historii wyłania się próba stworzenia uniwersalnego portretu współczesnego człowieka, który ulega presji fizycznego piękną, popada w uzależnienie od dóbr materialnych, urody, chirurgii plastycznej, nierealnego ideału piękna, podczas gdy w rzeczywistości wszystko to jest kruche i przemijające, lecz ważkie te tematy nie znajdują przekonującego przedstawienia w filmie.

W kilku scenach Matsumura ujawnia swój talent do tworzenia zapadających w pamięć obrazów, które bynajmniej nie eksponuje brudu, brzydoty, zgnilizny i przemocy - charakterystycznych elementów wizualnej strony serii „All Night Long”. W „Kirei? The Terror of Beauty” pojawiają się momenty o sugestywnej wymowie, jak na przykład ujęcie przedstawiające posąg Afrodyty pokrywający się krwią albo krwawe ujęcia ukazujące pękające ciało Yoshie. Zresztą efekty gore, choć nieliczne prezentują się przyzwoicie i pojawiają się w sposób uzasadniony. Niemniej, gdy przyłożyć do nich miarę tego, co Matsumura pokazał w cyklu „All Night Long”, to wypadają bardzo blado. Do zalet filmu zaliczyłbym grę Yukiko Okamoto oraz jej niewątpliwą urodę, która jest w filmie ważnym odniesieniem dla filmowej akcji. Niestety, na tym kończy się lista „plusów”. Był potencjał, ale właśnie, „był”. Zdecydowanie o wiele bardziej warto zapoznać się z tym, co Matsumurze udało się znacznie lepiej, czyli serią „All Night Long” (zwłaszcza trzy pierwsze filmy). Bo „Kirei? The Terror of Beauty” to pozycja raczej dla najzagorzalszych fanów tego kontrowersyjnego reżysera.

Screeny

HO, KIREI? THE TERROR OF BEAUTY HO, KIREI? THE TERROR OF BEAUTY HO, KIREI? THE TERROR OF BEAUTY HO, KIREI? THE TERROR OF BEAUTY HO, KIREI? THE TERROR OF BEAUTY HO, KIREI? THE TERROR OF BEAUTY

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ przyzwoita realizacja
+ potencjał
+ nieliczne sceny gore
+ gra oraz uroda Yukiko Okamoto
+ ambicje reżysera

Minusy:

- nudny
- dziurawy scenariusz
- brak logiki w motywacji i zachowaniu postaci
- bez większych emocji

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -