Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:VACATIONS OF TERROR a.k.a Vacaciones de terror

VACATIONS OF TERROR a.k.a Vacaciones de terror

Vacations of Terror

ocena:5
Rok prod.:1989
Reżyser:René Cardony III
Kraj prod.:Meksyk
Obsada:Pedro Fernández, Julio Alemán, Gabriela Hassel, Nuria Bages
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Z horrorem, w którym Meksykanie maczali swe palce, miałem do czynienia tylko raz, mianowicie podczas sensu obrazu „Borderland” w reżyserii Zeva Bermana. Dlatego też z niemałą ochotą sięgnąłem po inny meksykański obraz garściami czerpiący z konwencji grozy, mianowicie po „Vacaciones de terror” autorstwa René Cardony III, reżysera wywodzącego się z jednej najsłynniejszych środkowoamerykańskich familii od pokoleń „robiących” w kinematografii.

Historia opowiedziana przez wnuka słynnego René Cardony, najoględniej mówiąc, do oryginalnych nie należy. Otóż niejaki Fernando, architekt, otrzymuje w spadku położny na prowincji dom. Bohater postanawia zaadaptować go na miejsce wakacyjnych spotkań rodzinnych. Jednak już podczas pierwszego wyjazdu w wielkim domostwie zaczynają dziać się straszne rzeczy. Okazuje się bowiem, iż przed kilkuset laty w miejscu gdzie stoi dom, spalona została czarownica. Podczas egzekucji dusza wiedźmy zaklęta została w lalce, którą po latach odnajduje kilkuletnia córka Fernando, Gaby.

Mimo iż „Vacaciones de terror” ogląda się nieźle, „oblatany” w kinie grozy widz szybko zorientuje się, iż pochodzący z Meksyku reżyser kilka najważniejszych wątków pożyczył sobie od kolegów po fachu zza północnej granicy. I tak motyw strasznego domu, zarówno z wyglądu jak i z powodu drzemiących w jego ścianach tajemnic, wzięty zapewne został z „The Amityville Horror”. Kilkusetletnia klątwa, której destrukcyjne działanie skupia się współcześnie żyjącej, nowoczesnej rodzinie widzieliśmy już w obrazie „Poltergeist” (zresztą to nie jeden cytat z tego filmu, bo mam wrażenie, iż „fruwający” ludzie czy „wniknięcie” w jakiś przedmiot również Cardony III przejął od Hoopera). Niewykluczone także, iż pomysł nawiedzonej lalki meksykański reżyser „wykoncypował” sobie po seansie „Child's Play” Toma Hollanda. Kilka scen z „Vacaciones de terror” wręcz narzuca się ze swym podobieństwem do przygód zjawiskowego Chucky’ego.

Jak wspomniałem wcześniej, debiut fabularny René Cardony III jest na tyle sprawnie zrobiony, iż nie trzeba oglądać go na raty. Mając za sobą seans zapewne wielkiej ilości horrorów amerykańskich, Meksykanin doskonale zdawał sobie sprawę z tego, iż najgorsze co może zrobić, to zanudzić widza na śmierć. Dlatego też akcja w jego filmie mknie do przodu, postacie nie rozmawiają ze sobą zbyt wiele, a sceny, w których nie widzimy ludzi służą tylko i wyłącznie budowaniu nastroju grozy. Stąd też sporo ujęć poskręcanego, suchego drzewa upiornie wyglądającego na tle burzowego nieba albo na wpół zrujnowanego dworzyszcza rodem z gotyckich opowiastek. Nie zabrakło także w filmie Cardony III wszechobecnej mgły, która wieczorami zasnuwa gęstym całunem okolice domostwa. Trudno także oprzeć się urokowi lalki, której zachowanie dodatkowo zaakcentowane muzyką może na niejednym widzu zrobić wrażenie (w zależności od nastawienia i wrażliwości – straszne lub zabawne).

Niemniej jednak „Vacaciones de terror” to bardzo przeciętna produkcja – ze schematyczną fabułą, marnym aktorstwem, fatalnym zakończeniem i z mnóstwem niezamierzenie komicznych scen. Niektórych zrazić może także morał zawarty w filmie, który zawrzeć można w konstatacji, iż rdzenna kultura ma o wiele większą siłę oddziaływania niż ta napływowa, np. popkultura z USA. Oprócz tego, pominąwszy język oraz specyficzne aktorstwo rodem z południowoamerykańskich oper mydlanych, trudno doszukać się w obrazie René Cardony III czegoś, co odcisnęłoby na nim piętno kraju, w którym „Vacaciones de terror” powstało. Równie dobrze film nakręcić mogliby Amerykanie, a akcja mogłaby dziać się niedaleko Salem w stanie Massachusetts.

Meksykański obraz polecam więc tylko tym, którzy w swoich filmowych peregrynacjach lubią udać się do kraju, który za filmową potęgę nie uchodzi.

Screeny

HO, VACATIONS OF TERROR a.k.a Vacaciones de terror HO, VACATIONS OF TERROR a.k.a Vacaciones de terror

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ bólu podczas seansu nie sprawia
+ akcja mknie dość żwawo
+ kilka ciekawych ujęć
+ niezły klimat

Minusy:

- „zrzynka” z amerykańskich produkcji
- słabe aktorstwo
- momentami niezamierzenie komiczny
- generalnie, ani ziębi, ani grzeje

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -