Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:DARK RELIC

DARK RELIC

Dark Relic

ocena:1
Rok prod.:2010
Reżyser:Lorenzo Sena
Kraj prod.:USA
Obsada:James Frain, Clemency Burton-Hill, Tom Basden, Alyy Khan, Marija Karan, Samuel West, Atanas Srebrev
Autor recenzji:Drakul
Ocena autora:1
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Wstęp będzie krótki i rzeczowy: nazwisko reżysera tego filmu powinno znaleźć się na liście gończym, a dostarczenie jego osoby przed sąd zakończyć surowym wyrokiem 10 lat pracy w kamieniołomie i zakazem uprawiania sztuki filmowej przez kolejne 10.

Biję się w piersi, że walczyłem ze sobą próbując zmusić się do napisania tej recenzji, bowiem tak koszmarnego gniota nie widziałem na oczy od wielu lat. Film ten urąga sztuce filmowej pod każdym względem i gdyby nie logo Canal+, które mu towarzyszy pomyślałbym, że to jakiś tragiczny żart albo pierwsza próba pełnometrażowa mało utalentowanego studenta sztuki filmowej. Wytrwałem do końca tylko dlatego, że niejako z obowiązku musiałem. Wszystkim innym dam jednak radę, abyście zastanowili się nad popełnieniem tego czynu. A gdybyście jednak się ku temu skłaniali, na przykład pod wpływem procentów, to zastanówcie się jeszcze raz. Zapewniam, że nie warto tym psuć nawet „Nocy najgorszych horrorów”.

Film opowiada „historię” grupy krzyżowców, którzy poszukiwali w Ziemi Świętej autentycznej relikwii, którą mogliby zabrać do Rzymu i podarować papieżowi. Udaje im się wejść w posiadanie fragmentu krzyża na którym skonał Chrystus, a do potwierdzenia autentyczności tej relikwii wystarcza jedynie krótka modlitwa wymamrotana przez księdza. Po jej wypowiedzeniu z kawałka drewna wydobywa się krew, co stanowi certyfikat autentyczności. Grupa przypadkowo zebranych krzyżowców (wśród których znajdziemy i templariuszy i joannitów) wyrusza z relikwią do Rzymu, ale nie dane im będzie tam dotrzeć. Niebawem zaczynają im towarzyszyć niepokojące wydarzenia: ataki wilków, szarańczy, spadające z nieba martwe ptaki i tym podobne zjawiska przyrodnicze, a wreszcie objawia im się sam Szatan. Zamiast więc kontynuować marsz do Stolicy Piotrowej muszą stawić czoła siłom piekielnym, które relikwia do siebie przyciąga.

Film jest naprawdę nędzą. Nie dość, że scenariusz to liniowa opowiastka o kolejnych starciach z mocami piekielnymi, która zmierza właściwie donikąd, to nie ma tu żadnych wątków pobocznych czy choćby próby zbudowania dramaturgii. Jak zresztą można budować dramaturgię posiłkując się efektami komputerowymi z najniższej półki, które jacyś studenci najpewniej robili po nocach, między zaliczeniami semestralnymi. Wszystkie bez wyjątku sceny spotkania z mocami piekielnymi są tak żenująco wykonane, że każda gra z ery Commodore 64 miała lepszą grafikę. Do tego dochodzi jeszcze wygląd samego Pana Piekieł, który ledwie śmieszy, bo na pewno nie straszy swoim wyglądem. Jego moce ograniczają się ponadto wyłącznie do ziania ogniem... i tyle. Nic więcej nie może. Wszelkie inne próby wystraszenia nas obecnością zła łaskawie przemilczmy, bo jeszcze do tej chwili ciężko mi uwierzyć, że Canal+ użyczył swojego loga do filmu, który stosuje tak nędzne i niedorobione efekty specjalne. Równie fatalnie wypada tu aktorstwo (jakim cudem znalazł się w filmie James Frain?!), którego zwyczajnie nie ma. Jako stary fan gier RPG miałem wrażenie, że oglądam jedną z sesji gry fabularnej, do której Mistrz Gry się nie przygotował, a graczom zupełnie nie chciało się odgrywać postaci. Aktorzy w filmie po prostu snują się po planie, często sami chyba nawet nie mają pomysłu dokąd można jeszcze iść, żeby samemu nie umrzeć z nudów. Nie pomagają im w tym absolutnie potworne linie dialogowe, które pisano chyba w nocy i do tego w samochodzie, bo brak nie tyko polotu, ale i sensu. Często łapałem się za głowę próbując zrozumieć po jaką cholerę bohaterowie podjęli akurat taką rozmowę... Coś koszmarnego.

No i do tego James Frain. Facet chyba poniewczasie zrozumiał, że nie powinien był występować w tej szmirze, bo w jego grze aktorskiej i kreowaniu postaci nie ma ani odrobiny zaangażowania, pomysłu czy przekonania. Jego postać powinna być przywódcą z krwi i kości, ale w filmie ani razu nie podejmuje stanowczej decyzji, pozwala swoim ludziom skakać sobie do gardeł, a politykę twardej ręki realizuje poprzez... częste uśmiechanie się. Zgroza! Gdyby tacy wodzowie przewodzili wyprawom krzyżowym (i nie tylko!), to daleko by nasza cywilizacja nie zaszła. Rolę Fraina w tym filmie mogę tylko zaklasyfikować jako przykład ostatecznej mizerii i upadku sztuki wobec chęci zarobkowania.

Nie wiem, czy dalsze wymienianie przykładów smrodu, jaki roztacza ten film ma sens, bo wszystko tutaj jest co najwyżej kiepskim żartem (wygląd postaci i dbałość o stroje historyczne u niejednego znawcy historii wywoła nagły atak histerii). Na koniec wisienka na tort: scena, gdy kobieta oznajmia księdzu, że nie wierzy w Boga i uważa religię za bajki (mamy XI wiek!). W naszym filmie nie kończy ona oczywiście na stosie, a jej liberalne poglądy spotykają się co najwyżej ze zdziwieniem krzyżowców. No comments...

Screeny

HO, DARK RELIC HO, DARK RELIC HO, DARK RELIC HO, DARK RELIC HO, DARK RELIC HO, DARK RELIC HO, DARK RELIC HO, DARK RELIC

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ absolutny brak

Minusy:

- absolutnie wszystko

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -