Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:SHUTTERED ROOM, THE

SHUTTERED ROOM, THE

Zamknięte okna

ocena:7
Rok prod.:1967
Reżyser:David Greene
Kraj prod.:Wielka Brytania
Obsada:Carol Lynley, Gig Young, Oliver Reed, Celia Hewitt
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:5
Głosów:1
Inne oceny redakcji:

Nie można swej przeszłości wyciąć, jak wycina się nieudany kadr filmu.
Antoni Kępiński „Lęk”

Dwudziesto paroletnia Susan udaje się wraz z mężem, znanym w Nowym Jorku wydawcą, do położonej na wyspie Dunwich niewielkiej miejscowości, z której jako mała dziewczynka musiała wyjechać po tajemniczej śmierci rodziców. Pomimo nalegań i sprzeciwów mieszkańców mieściny, oboje zamieszkują w starym młynie, byłym domu bohaterki. Okazuje się, iż ciąży na nim klątwa. Od czasu tragicznych wydarzeń sprzed lat nikomu nie udało się przeżyć w nim jednej nocy. Nic więc dziwnego, iż wśród tubylców krążą pogłoski o mieszkającym w młynie diable.

Na pozór historia nakręcona przez Davida Greene’a nie należy ani do szczególnie oryginalnych, ani przesadnie skomplikowanych. Mamy w niej bowiem do czynienia z motywami po wielokroć już w horrorach stosowanymi – zamkniętą i nieufną wobec świata społeczność żyjącą na rubieżach cywilizacji, nawiedzony dom, wreszcie bohaterkę z pełną tajemnic przeszłością. I początkowo rzeczywiście reżyser wprowadza nas w świat podobny do tego, jaki widzieliśmy w licznych filmach grozy. Natychmiast dostrzegamy ogromną różnicę w sposobie postrzegania świata między przybyłymi z Nowego Jorku Keltonami, a nielubiącymi obcych i żyjącymi w izolacji mieszkańcami Dunwich. Kwestią czasu jest więc, kiedy z trudem skrywana niechęć przerodzi się we wrogość. Od momentu, kiedy para głównych bohaterów po raz pierwszy pojawia się na terenie młyna, obiektywnego narratora zastępuje perspektywa kogoś stale ukrywającego się przed wzrokiem obcych. Dzięki temu szybko zdajemy sobie sprawę, iż w opuszczonym od lat domiszczu rzeczywiście kryje się jakieś licho. Co więcej, od niektórych tubylców Susan i Mike dowiadują się naprawdę strasznych historii dotyczących okrytego złą sławą gmachu. Nic więc dziwnego, iż patrząc na narastający między miejscowymi a przyjezdnymi konflikt oraz podziwiając piękno prawie nieskalanej cywilizacją przyrody czekamy tak naprawdę na pierwsze uderzenie siejącego strach diabła.

Zamiast tego jednak Greene podrzuca nam tropy sugerujące, iż w całej opowieści nie wszystko wygląda tak, jak na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać. Już początek filmu sugeruje, iż „The Shuttered Room” nie będzie tylko kolejnym filmem o nawiedzonym domu. Kolejne jego elementy – urastająca do rangi symbolu wyspa, tajemnicza śmierć rodziców głównej bohaterki, wreszcie jej rozterki wynikające ze strachu przed konfrontacją z przeszłością – tylko utwierdzają nas w przekonaniu, iż klucz do zrozumienia filmu Greene’a tkwi przede wszystkim w dzieciństwie Susan. Ona sama doskonale zdaje sobie sprawę z tego, iż musi zmierzyć się z tragedią, która spotkała ją kilkanaście lat wcześniej. Z drugiej jednak strony panicznie się tego boi, bowiem przeszłość, którą bohaterka pragnie poznać, może być niczym innym, jak otwarciem puszki Pandory.

Drugim istotnym czynnikiem, bez którego odczytanie filmu Greene’a byłyby niepełne, jest kontekst historyczno-społeczny. „The Shuttered Room” powstał w roku 1967, a więc w czasach, gdy po Stanach Zjednoczonych przetaczała się rewolucja obyczajowa. Kontestacja, odcięcie się od konserwatywnego pokolenia rodziców, wreszcie afirmacja inności i odmienności stały się symbolami tamtych czasów. W produkcji Greene’a owa sytuacja znajduje swoje odbicie na kilku poziomach. Najważniejszym z nich jest nieakceptowanie inności przez ludzi żyjących w ortodoksyjnej i tradycjonalistycznej społeczności, w której czynnikiem porządkującym życie jest akceptacja większości. „Element” wyróżniający się, z takich czy innych powodów niemogący się przystosować, natychmiast ulega stygmatyzacji. Symbolem takiego wykluczenia są niewątpliwie czerwone drzwi, które zobaczyć możemy już na początku filmu. Warto także zwrócić uwagę o wspomnianym tu wyżej konflikcie między przyjezdnymi, a tubylcami. Ci pierwsi reprezentują świat wolny i otwarty. „Kłują” w oczy swoim bogactwem (samochód) oraz pewnością siebie. Młodzi mieszkańcy Dunwich nie mogą im niczym zaimponować. Na siłę wtłoczeni w ramy konserwatywnych wartości dopiero przez obcowanie z kimś takim jak Susan i Mike uświadamiają sobie, kim mogliby być, gdyby w odpowiednim czasie wydostali się w wyspy. Nic więc dziwnego, iż ich narastająca frustracja musi znaleźć swoje ujście. Najpierw gniew wyładowują na miejscowej dziewczynie, później na obiekt agresji wybierają parę przyjezdnych.

Dlaczego więc pomimo niewątpliwych zalet i specyficznego uroku, jakim cechowały się filmy grozy z lat 60., „The Shuttered Room” nie dorobiło się takiej sławy jak „Psycho” Alfreda Hitchcocka? Moim zdaniem słabość filmu Greene’a tkwi w obsadzie. Oliver Reed doskonale poradził sobie z kreacją postaci na poły prymitywnej, na poły diabolicznej. Niestety, tego samego powiedzieć nie można ani o Carol Lynley w roli Susan, ani o Gig Youngu grającym męża głównej bohaterki. Do momentu, kiedy oboje są tylko przyjezdnymi mającymi stanowić kontrapunkt dla wiejskiej młodzieży, sprawa nie wygląda najgorzej. Kiedy jednak sytuacja wymaga od Lynley pokazania emocji kogoś, kto cierpi z powodu strachu wynikającego z traumy przeżytej w dzieciństwie, aktorka nie radzi sobie z tym zadaniem. Jeszcze bardziej irytujący jest Young jako pewny siebie i za sprawą scenarzystów niezwykle skuteczny w każdej sytuacji rycerz na każdym kroku służący swym ramieniem pięknej, młodej żonie. Nietrudno więc zgadnąć, iż zamiast intrygujących i wielowymiarowych postaci na miarę Normana Batesa dostaliśmy kreacje co najwyżej przeciętne, sprawdzające się jedynie jako figury niezbędne w nakreśleniu jakiegoś szerszego problemu.

Niemniej jednak po „The Shuttered Room” jak najbardziej sięgnąć warto. Pomimo swojego wieku, film w moim mniemaniu nie zestarzał się ani trochę. Nadal intryguje daleką od banału fabułą, a przede wszystkim zaskakuje finałem. Film Greene’a może być także nie lada gratką dla fanów H.P. Lovecrafta i Augusta Derletha. Jego scenariusz powstał bowiem w oparciu o tekst, którego autorami byli wyżej wymienieni autorzy.

Screeny

HO, SHUTTERED ROOM, THE HO, SHUTTERED ROOM, THE HO, SHUTTERED ROOM, THE HO, SHUTTERED ROOM, THE HO, SHUTTERED ROOM, THE HO, SHUTTERED ROOM, THE HO, SHUTTERED ROOM, THE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ ciekawa historia
+ znakomicie wykreowany klimat
+ zmusza do refleksji
+ zaskakujący finał
+ trzyma w napięciu do samego końca
+ intrygujący wstęp

Minusy:

- postać grana przez Gig Younga
- film mógłby być trochę bardziej mroczny

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -