Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:CHANTING, THE 3 a.k.a Kuntilanak 3

CHANTING, THE 3 a.k.a Kuntilanak 3

Kuntilanak 3

ocena:6
Rok prod.:2008
Reżyser:Rizal Mantovani
Kraj prod.:Indonezja
Obsada:Julie Estelle, Imelda Therine, Reza Pahlevi, Laudya Cynthia Bella, Ida Iasha
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Nie zarzyna się kury znoszącej złote jajka – ta zasada przyświecała zapewne indonezyjskim producentom trzeciej odsłony opowieści o przerażającym upiorze, kuntilanaku i dotkniętej jego klątwą Samanthy, głównej bohaterki horrorów Rizala Mantovaniego z 2006 r. i 2007 r. „Kuntilanak 3”, znany także pod anglojęzycznym tytułem - „The Chanting 3”, jest zwieńczeniem trzyczęściowej serii, lecz – jak można się było spodziewać po filmie, który powstał nie tyle z potrzeby serca, a raczej portfela – jest to najsłabsza cześć z wszystkich trzech obrazów o kuntilanaku Jednak nawet w tym filmie Rizal Mantovani potrafi utrzymać wysoki poziom trylogii, dzięki czemu pozostaje ona najbardziej udaną serią horrorów w indonezyjskim kinie grozy.

Fabuła „The Chanting 3” luźno nawiązuję do drugiej części. W poprzednim filmie z serii Samantha (Sam), dziewczyna naznaczona niezwykłym darem przywoływania straszliwego upiora, kuntilanaka, zdobyła bezcenną wiadomość o tym jak pozbyć się tego niechcianego daru. Upiór bowiem przybywał na wezwanie dziewczyny, ale sęk w tym, że Sam nie potrafiła kontrolować momentu przywoływania kuntilanaka ani też jego samego. Demon zabijał wbrew intencjom Sam, czyniąc dziewczynę współodpowiedzialną za popełnione zbrodnie. Bohaterka, dzięki przyjaciółce Yanti oraz duchowi zmarłej matki dowiedziała się, że w zapomnianej przez ludzi wiosce Ujung Sedo żyje szamanka, która zna lekarstwa na klątwę kuntilanaka, której ofiarą padła Sam. W trzeciej części bohaterkę poznajmy w momencie, gdy zmierza do owej wioski. W drodze do niej towarzyszy jej grupa przyjaciół, którzy kierują się w to samo miejsce, lecz mają inny cel. Jakiś czas temu dwoje ich przyjaciół zaginęło w Ujung Sedo, dlatego też wyruszyli oni z zadaniem odnalezienia zaginionych znajomych. We wspólnej wyprawie Sam, i spotkanych po drodze młodych ludzi, towarzyszy ktoś (a może coś) jeszcze – kuntilanak. To za jego sprawą nie wszyscy dotrą na miejsce.

Na początku należy się pewne wyjaśnienie: „The Chanting 3”, mimo iż jest filmem z 2008 r. i cieszył się sporą popularnością w Indonezji (reżysera uhonorowano za ten obraz na FF w Bali), to horror ten nie odczekał się angielskich napisów. I nie sadzę, aby kiedykolwiek te napisały się pojawiły, skoro do tej pory są niedostępne. Oglądanie filmów bez rozumienia dialogów uniemożliwiłoby zapewne jego seans, a tym samym jego zrecenzowanie, ale obraz Mantovaniego to nie jest dramat psychologiczny o skomplikowanych relacjach między bohaterami, lecz horror, w którym najważniejsza jest groza. Dlatego, też zdając sobie sprawę, że pewne niuanse fabuły na skutek nieznajomości języka indonezyjskiego (dokładnie Bahasa Indonesia) pozostaną dla mnie tajemnicą, postanowiłem jednak napisać recenzję z tego filmu. Ułatwia mi to zadanie także liniowa fabuła, opowiadająca o grupie bohaterów wędrujących przez dżunglę i doświadczających przerażających zjawisk. Rzecz jasna, najbardziej przerażającym „zjawiskiem” jest tytułowy bohater, czyli kuntilanak. Tak jak w poprzednich filmach z trylogii Mantovani raczej oszczędnie prezentował upiora, tak w tej części jest ukazany w pełnej okazałości. I od razu full frontal odbiera postaci demona grozy i niesamowitości. Tym bardziej, że w „The Chanting 3” oglądamy go w sytuacjach raczej tę grozę niweczących (np. fruwającego). Rzecz jasna, postać upiora zachowuje pewne walory folklorystyczne, to znaczy wykreowana została w myśl najbardziej rozpowszechnionych wierzeń dotyczących kuntilanak. I tak na przykład upiór ma wygląd kobiecopodobnej kreatury, zaopatrzonej w długie szpony, często pojawia się w konarach drzew, jej obecność poprzedza płacz dziecka, dzieci są też jej głównym posiłkiem (a raczej wysysana z nich życiowa energia) – wszystkie te elementy zgadzają się z miejscowymi legendami, lecz podejrzewam, że dla widzów spoza Indonezji pozostaną one zupełnie bez znaczenia. A ściślej rzecz biorąc znaczenie będzie mieć jedno: czy sprawdzają się w horrorze?

Tak jak wspomniałem, o wiele więcej grozy budził kuntilanak z dwóch poprzednich filmów, gdy pojawiał się w krótkich ujęciach albo na drugim palnie. Niemniej jest w filmie Mantovaniego kilka scen czy nawet ujęć, które sprawią radość wielu fanom horrorów: spotkane w jaskini dziecko, które zamienia się w rozpadającą się porcelanową rzeźbę, noworodek wydobyty z rozciętego brzucha wołu, dzieci z wyłupionymi oczami a nade wszystko sekwencja finałowa i „poród” kuntilanaka. Na ogólne pozytywne wrażenie grozy pracuje tez sceneria autentycznej dżungli, pełna tajemniczych odgłosów i niepokojących cieni przemieszczających się między drzewami. Niestety są to jedyne zalety horrorowego aspektu „The Chanting 3”. Większość scen grozy aż nadto wyraźnie daje znać, że została nakręcona przez reżysera, który filmowe doświadczenie zdobywał kręcąc teledyski – Mantovani ma ich w dorobku ok. 400. Co to znaczy? Że doraźny efekt szokowy dominuje nad przemyślaną, narastającą grozą. Nie lubię tego takiego straszenia!

Najsłabszym punktem trzeciej części „The Chanting” jest fabuła. I nie chodzi to nawet o jej liniowość, lecz o rezygnację z elementu fabularnego, który decydował o największej wartości dwóch poprzednich filmów. Otóż w nich to właśnie istniała niezwykła więź między Sam a kuntilanakiem. Pisałem o niej szczegółów w recenzjach „The Chanting” i „The Chanting 2”, więc napisze jedynie, że dzięki temu, iż upiór stawał się symbolem mrocznej strony natury bohaterki, horror – jakkolwiek dziwnie to brzmi w stosunku do horroru – zyskiwał głębi. Głębi zyskiwała też postać samej bohaterki, targanej przez mroczne żądze. W trzeciej części nic z tych „komplikacji” nie pozostało. Na szczęście Julie Estelle wciąż zachwyca naturalną urodą, co jeszcze bardziej podkreśla uroda pozostałych aktorek – zastanawiająco sztucznych. Co do gry aktorskiej Estelle, to powiedzmy sobie szczerze, że horror nie jest dobra okazją do zaprezentowania pełni swoich możliwości. Dlatego też, musimy zadowolić się stwierdzeniem, że wypada przyzwoicie w swej mało skomplikowanej roli.

O serii „Kuntilanak” mówi się, że zrewolucjonizowała współczesne kino grozy z Indonezji. Opinia zdecydowanie na wyrost. Niemniej Mantovani pokazał, że o tak zgranej do cna w rodzimym horrorze postaci jak kuntilanak można opowiadać interesująco. A że za trzecim razem ta opowieść nie jest już tak porywająca? Być może nie do trzech, ale do dwóch razy sztuka.

Screeny

HO, CHANTING, THE 3 a.k.a Kuntilanak 3 HO, CHANTING, THE 3 a.k.a Kuntilanak 3 HO, CHANTING, THE 3 a.k.a Kuntilanak 3 HO, CHANTING, THE 3 a.k.a Kuntilanak 3 HO, CHANTING, THE 3 a.k.a Kuntilanak 3 HO, CHANTING, THE 3 a.k.a Kuntilanak 3

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ realizacja na wysokim poziomie
+ sceneria prawdziwej dżungli
+ kilka momentów efektownej grozy
+ finał
+ Julie Estelle

Minusy:

- indonezyjski horror bez napisów? to jest dopiero hard core!
- nieco gorszy od „The Chanting” i „The Chanting 2”
- pozbawiony podtekstów psychoanalitycznych
- bywa wtórnie i bez pomysłu

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -