Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:INSIDIOUS

INSIDIOUS

Insidious

ocena:8
Rok prod.:2010
Reżyser:James Wan
Kraj prod.:USA
Obsada:Patrick Wilson, Rose Byrne, Ty Simpkins, Andrew Astor, Lin Shaye, Leigh Wannell, Angus Sampson
Autor recenzji:Drakul
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:7
Głosów:6
Inne oceny redakcji:

Duży, wielopiętrowy dom położony nieco na uboczu; typowa amerykańska rodzina 2+2, gdzie ojciec pracuje do późna, a mama ma na głowie cały dom; wtargnięcie niespodziewanego, działanie sił nadprzyrodzonych/zła i uciekanie się do pomocy medium – wszystko to widzieliśmy już wiele, wiele razy. Czy można podać to na tyle nowatorsko, aby wciąż zainteresować? Ano można!

Zapewniam Was, że James Wan miał pomysł, jak nas zainteresować i wystraszyć. Komunikat dla tych, którzy już dawno postawili kreskę na horrorze made in USA brzmi: srodze się pomylicie, jeżeli zignorujecie ten film! Ja ledwie mogę sobie przypomnieć, kiedy jakikolwiek horror amerykański wzbudził u mnie nie tylko ciekawość, ale także podniósł napięcie. To dziś taka rzadkość, że aż trudno uwierzyć, że ktoś to jeszcze potrafi.

Film opowiada dość typową historię czteroosobowej rodziny, która zostaje uwikłana w wydarzenia, nad którymi, co też typowe, nie ma żadnej kontroli. Rzecz dotyczy ich starszego syna (Dalton), który po upadku z drabiny na strychu zapada w coś podobnego do śpiączki. Medycyna jest jednak bezradna w postawieniu jednoznacznej diagnozy i pozostaje tylko czekanie. W tym samym czasie w domu dzieją się coraz dziwniejsze rzeczy: przedmioty zmieniają położenie, słychać niepokojące głosy, aż wreszcie matka (Renai) zaczyna widzieć twarze obcych ludzi w oknach, za firanami, czy wreszcie niby-żywe postaci biegające po domu. Do tego momentu film balansuje na znanym schemacie: matka jest ciągle w domu i doświadcza obecności niewyjaśnionych zjawisk, natomiast ojciec (Josh) całymi dniami przebywa poza domem, co powoduje rozdźwięk w podejściu do problemu i stawia kobietę w położeniu osoby popadającej w powolne szaleństwo. Wszystko przybiera jednak zgoła inny obrót, gdy do akcji wkracza matka Josha, który sprowadza swoją wieloletnią przyjaciółkę (Elise), a jednocześnie osobę zajmującą się na co dzień kontaktami ze światem pozazmysłowym. Elise szybko orientuje się, że problem dotyczy ich starszego syna, który wcale nie przebywa w śpiączce. Według niej w domu znajduje się tylko jego ciało, a duch został uwięziony w innym wymiarze. Ciało Daltona stało się tym samym bardzo pożądanym „opakowaniem” dla duchów i demonów, dla których jest ono bramą do świata żywych. Josh, z początku sceptyczny, szybko zmienia front, gdy jego własna matka mówi mu, że Dalton odziedziczył zdolność do podróżowania pozacielesnego od swojego ojca, który w dzieciństwie był również prześladowany przez siły zła. Jedynym ratunkiem dla Daltona okazuje się przejście do świata równoległego, gdzie rządzi ciemność i zło. Josh podejmuje wyzwanie.

Opis niezbyt oryginalny, prawda? W czym więc tkwi siła filmu? W wykonaniu. Od samego początku atmosfera gęstnieje i ciemnieje, a my zaczynamy wraz z bohaterami bać się nadchodzącej nocy. Reżyserowi udała się dość trudna sztuka straszenia nas zaledwie namiastkami prawdziwego zagrożenia: widać coś tu i ówdzie, ale prawdziwe napięcie rodzi się w naszych głowach, gdy chodzimy razem z Renai po kolejnych piętrach rozległego domu. Bardzo długo nie dzieje się właściwie nic konkretnego, a fabuła opiera się na łączeniu poszczególnych elementów układanki w spójną całość. Prawdziwa eksplozja napięcia ujawnia się dopiero po wizycie matki Josha i pojawieniu się w opowieści Elise. Od tej chwili wydarzenia zaczynają pędzić z impetem godnym rozsierdzonego nosorożca. Kulminacją i katalizatorem tej spirali zagrożenia i mroku staje się scena seansu spirytystycznego, gdy Elise próbuje nawiązać kontakt z Daltonem. To istna perełka, a użyte do niego rekwizyty są zaiste niecodzienne. Gwarantuję, że doświadczenie tej sceny na własne oczy nasyci każdego, kto jest spragniony zapadających w pamięć doznań. Zaryzykuję tezę, że po tym wydarzeniu film nieco wytraca impet i nie jest już w stanie utrzymać tak wysokiego poziomu suspensu, jaki towarzyszył nam od początku. Myślę jednak, że to było dobre wyjście, bo scena z seansem wyjaśnia na tyle dużo, że trzeba dać widzowi moment na oddech.

Teraz łyżka dziegciu. Od wspomnianej wyżej sceny film nie tylko traci tempo, ale także zdradza, że chyba zabrakło pomysłu, jak wyzyskać tak imponująco zbudowaną opowieść. Kolejne sceny rodzą nieodparte skojarzenia z jakąś grą komputerową (choćby Alone in the Dark), a dosłowne przedstawienie świata, gdzie bytują duchy i demony odbiera mu wiele tajemniczości i grozy. Najbardziej bolesnym skutkiem tego zabiegu jest zbyt gwałtowne przejście od gęstej atmosfery śmiertelnego zagrożenia do wręcz relaksacyjnego popatrywania na ekran, gdzie bohater przechodzi kolejny „level” gry. Za dużo tu wszystkiego: postaci rodem z koszmarów, mgły buchającej z generatorów, dziwnych dźwięków i nieustannego wymyślania kolejnych sposobów na przestraszenie widza, które... nie działają. Robi się z tego galeria osobliwości, a na ekran niepostrzeżenie wkrada się schematyzm. Rekompensuje to wprawdzie dość gwałtowna końcówka, ale wrażenie niedosytu i klęski w próbie spięcia całej opowieści jakąś mocną i oryginalną puentą. Szkoda, że tak doskonale zbudowany film rozbija się z impetem o znacznie słabszą i przewidywalną końcówkę. Jakby jednak na to nie patrzeć, film to naprawdę mocna pozycja i szczerze polecam sięgnięcie po ten film.

Screeny

HO, INSIDIOUS HO, INSIDIOUS HO, INSIDIOUS HO, INSIDIOUS HO, INSIDIOUS HO, INSIDIOUS

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ doskonały klimat
+ solidna, nietuzinkowa opowieść
+ stale rosnące napięcie, którego kulminacja odbiera dech w piersiach
+ widać, że twórcy i aktorzy wierzyli w ten film
+ scena seansu spirytystycznego!

Minusy:

- zbyt gwałtowny spadek napięcia, gdy już wiadomo, kto jest kim
- druga połowa filmu przypomina grę komputerową
- pierwsza i druga połowa filmu są niespójne pod względem temperatury wydarzeń i ich tempa
- czy trzeba było znów wszystko dosłownie pokazać?

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -