Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:MASTERS OF HORROR II, EP. 11: THE BLACK CAT

MASTERS OF HORROR II, EP. 11: THE BLACK CAT

Masters of Horror II, Ep. 11: The Black Cat

ocena:7
Rok prod.:2007
Reżyser:Stuart Gordon
Kraj prod.:USA
Obsada:Jeffrey Combs, Elyse Levesque, Aron Tager, Christopher Heyerdahl
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:6
Głosów:1
Inne oceny redakcji:

Kiedyś Maciej Parowski, były redaktor naczelny „Nowej Fantastyki”, w jednej z rozpraw poświeconych twórcom polskiej literatury fantastycznej pisząc o Stanisławie Lemie użył sformułowania „My wszyscy z niego”. Myślę, iż zarówno filmowcy, krytycy jak i szeregowi miłośnicy kina grozy to samo mogą powiedzieć o Edgarze Alanie Poe. Nic więc dziwnego, iż do dzisiaj źródłem inspiracji filmowych i literackich jest nie tylko jego twórczość, lecz także życie - bardzo burzliwe i pełne skandali, wreszcie zakończone tajemniczą śmiercią. Stuart Gordon, twórca takich horrorów jak „Re-Animator”, „From Beyond” (luźne adaptacje twórczości H. P. Lovecrafta) czy „The Pit and the Pendulum” (ekranizacja opowiadania E. A. Poe), postanowił posłużyć się legendą E.A. Poe, by opowiedzieć historię powstania noweli „The Black Cat”.

Reżyser „Utkwionego” najsłynniejszego amerykańskiego romantyka przedstawił jako na wskroś egoistyczne indywiduum nieustannie zajmującego się kontemplacją artystowskiego „bólu istnienia”. Znając choć trochę tamtą epokę, łatwo jest się domyśleć, iż czynność ta sprowadzała się najczęściej do tęgiego opilstwa i wychwalania pod niebiosa swego literackiego geniuszu. Między jednym a drugim pijackim incydentem obserwujemy zmagania poety nie tylko z chorobą swojej drugiej żony, Virginii Clemm (Poe poślubił ją, kiedy dziewczyna miała 13 lat), lecz także z własną imaginacją, niezwykle twórczą, lecz także czyniącą z Poe’go osobę nieobliczalną, by nie powiedzieć na wpół szaloną.

Gordonowski „The Black Cat” to także swoista ilustracja procesu twórczego pisarza parającego się fantastyką i niesamowitością. Ów, zdeterminowany przez bardzo niestabilną psychiką poety, sprowadzał się do nieustannych wycieczek w krainę wyobraźni zdominowaną przez obrazy naznaczone krwią i przemocą. Dla Poe’go imaginacja była nie tylko źródłem pomysłów na swoje kolejne utwory, lecz także azylem chroniącym przed „atakującymi” go zewsząd problemami życia codziennego (chorobą alkoholową, biedą, nieustanną walką z wydawcami, gruźlicą żony). Łatwo się domyśleć, iż wyobraźnia była dla niego zarówno darem jak i przekleństwem.

Pokazanie stanu ducha Poe’go podczas tworzenia zaważyło nad formą filmu Gordona. Przez całą projekcję nie wiemy, czy mamy do czynienia z jawą, czy kolejnym imaginacyjnym szaleństwem bohatera, które później zostanie przelane na papier. Na początku to wydaje się intrygujące. Wszak nie jeden widz lubi być zaskakiwany nieoczekiwanymi zwrotami akcji. Rzecz w tym, iż kiedy jeden „twist” goni następny, a całość przeradza się w jeden wielki majak, oglądający ma prawo czuć zniecierpliwienie. Rozumiem, iż Gordon pragnął w swoim filmie zobrazować naturę na wpół szalonego artysty, którego wyobraźnia i skłonna do destrukcji osobowość stanowiły naczynia połączone. Rzecz w tym, iż wizję tę twórca „Re-Animator” postanowił oprzeć ma fundamencie jednego chwytu.

Pomimo braku oryginalnego pomysłu na pokazanie tak złożonej i na pewno nietuzinkowej postaci jaką był Edgar Allan Poe, „The Black Cat” Stuarta Gordona to jeden z najciekawszych epizodów drugiej serii „Masters of Horror”. Nie tylko bowiem jest intrygującym portretem literackiego geniusza, który mimo licznych życiowych zakrętów stworzył dzieła inspirujące zarówno Lovecrafta jak i Dostojewskiego (w Polsce Grabińskiego), lecz także filmową układanką zawierającą mnóstwo tropów do konkretnych utworów Poe’go (twórca „Zabójstwa przy Rue Morgue” sam był miłośnikiem zagadek i wszelkiego rodzaju szyfrów). Dla kogoś, kto uwielbia twórczość amerykańskiego romantyka seans „The Black Cat” może być niezłą zachętą do tego, by jeszcze raz sięgnąć po jego wybrane utwory. Wszak literacki dorobek Poe’go nawet dzisiaj fascynuje i prowokuje do nowych odczytań poszczególnych nowel czy poematów.

Screeny

HO, MASTERS OF HORROR II, EP. 11: THE BLACK CAT HO, MASTERS OF HORROR II, EP. 11: THE BLACK CAT HO, MASTERS OF HORROR II, EP. 11: THE BLACK CAT HO, MASTERS OF HORROR II, EP. 11: THE BLACK CAT HO, MASTERS OF HORROR II, EP. 11: THE BLACK CAT HO, MASTERS OF HORROR II, EP. 11: THE BLACK CAT

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ intrygująca historia
+ kreacja Jeffrey’a Combsa
+ klimat Filadelfii z pierwszej połowy XIX wieku
+ nawiązania do licznych utworów Edgara Allana Poe

Minusy:

- kilka razy zastosowany ten sam chwyt fabularny po pewnym czasie już nie zaskakuje

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -