Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:TRIPPER, THE

TRIPPER, THE

Rzeź

ocena:7
Rok prod.:2006
Reżyser:David Arquette
Kraj prod.:USA
Obsada:David Arquette, Courtney Cox, Jason Mewes, Lukas Haas, Paz de La Huerta
Autor recenzji:Shadock
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:6
Głosów:2
Inne oceny redakcji:

„Tripper” to angielskie określenie wędrowca, podróżnika, w slangu oznacza także ćpuna. Jest to także tytuł nakręconego w 2006 roku filmu Davida Arquette, nieudolnie przetłumaczony jako „Rzeź”. Ta wprawdzie pojawia się w trakcie seansu, większe znaczenie ma tu jednak polityka Ronalda Regana.

Grupka ekologów przykuwa się do drzew, broniąc wyrębu lasu. Jeden z drwali, próbuje przekonać ich do odstąpienia od swych działań, tłumacząc się chorą żoną. Poddenerwowany ekolog reaguje agresywnie, dochodzi do przepychaniny, w trakcie której drwal wyciąga broń. Wprawdzie zostaje obezwładniony przez policję, ale wszystko widzi jego maleńki synek. Chwyta z piłę łańcuchową i rozprawia się z agresywnym ekologiem... Kilka lat później w tym miejscu ma się odbyć festiwal muzyki rockowej. Z całego kraju zjeżdżają się tłumy hippisów. Wkrótce wśród nich zaczyna grasować morderca o wyglądzie Ronalda Regana.

Od początku widać, że film jest jedynie hołdem dla old schoolowych slasherów i nie próbuje być niczym więcej. Hippisi będący głównymi bohaterami jeżdżą oczywiście volksvagenem busem, dokładnie takim samym jakim jechały ofiary „Texas Chainsaw Massacre”. I oczywiście ciągle ćpają, przeżywają też jakieś tam uniesienia erotyczno-miłosne. Co ciekawe, Arquette nie epatuje nagością, nie unika natomiast scen krwawych, które jednak mimo że brutalne, sugerują, że film mógłby otrzymać klasyfikację +16. Nie musimy się zastanawiać kto jest zabójcą, nie ma potrzeby rozważania dlaczego dzieje się tak czy inaczej. W zasadzie od początku można trafnie założyć, w jakiej kolejności będą ginąć kolejni bohaterowie. Co więc wyróżnia film od innych produkcji? Zabójca.

Ronald Regan był jednym z najpopularniejszych prezydentów Stanów Zjednoczonych, nie tylko dzięki wcześniejszej karierze aktorskiej, ale także dzięki radykalnym i często kontrowersyjnym decyzjom. Dla wielu amerykanów do dziś pozostaje symbolem twardej polityki i patriotyzmu. Nigdy nie ukrywał swojej niechęci do hippisów, pacyfistów i narkomanów. Fenomenalnym zagraniem twórców było więc wpuszczenie pomiędzy odziane na kolorowo, rozkochane w sobie długowłosych dzieci kwiaty wystrojonego w garnitur zabójcę w gumowej masce Ronalda Regana z toporem w dłoni. Efekt tego kontrastu podpartego politycznym manifestem jest znakomity. Dodać należy, że film powstał w 2006, w czasie gdy amerykanie byli zmęczeni polityką George'a W. Busha Juniora, a przypomnieć należy, że największym oponentem i następcą Regana był właśnie Bush Senior. Arquette pogrywa więc w zabawny sposób zarówno z polityką, jak i konwencją horroru, tworząc naprawdę dobry film. Daleko mu do klasyków, nie można też oczekiwać po nim żadnej rewolucji. Niemniej, w zalewie kiepskich slasherów i survival horrorów, „Rzeź” zapewnia bardzo dobrą rozrywkę na blisko 90 minut.

Na zakończenie ciekawostka odnośnie obsady. David Arquette, znany przede wszystkim z roli policjanta w czterech częściach „Krzyku”, pozwolił sobie zakpić z widzów i komercji. W jednej z głównych ról pojawia się Jason Mewes, który dla wielu na zawsze pozostanie Jayem (z cyklu Jay i Cichy Bob), zresztą gra nawet w taki sam sposób. Ważniejsze jest jednak to, że główne nazwiska na plakacie to właśnie Arquette (który pojawia się dosłownie na kilka minut) i Courtney Cox, czyli słynna Monika z serialu „Przyjaciele”, reporterka z serii „Krzyk” i prywatnie żona reżysera. Ta zaś pojawia się w filmie dopiero w okolicach finału i to dosłownie na kilka... sekund. I to w scenie, która mówi jasno o zamiarach reżysera. A te zdają się mówić- „ja tu się tylko bawię, a biznes mam w nosie”. I ja to akceptuję, jednocześnie również dobrze się bawiąc. Do czego i Was zachęcam.

Screeny

HO, TRIPPER, THE HO, TRIPPER, THE HO, TRIPPER, THE HO, TRIPPER, THE HO, TRIPPER, THE HO, TRIPPER, THE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ konwencja
+ „Ronald Regan” jako zabójca
+ sprawna realizacja

Minusy:

- to kino bez żadnych aspiracji
- w zasadzie - nic nowego

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -