Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:CULT OF THE COBRA

CULT OF THE COBRA

Cult of the Cobra

ocena:8
Rok prod.:1955
Reżyser:Francis D. Lyon
Kraj prod.:USA
Obsada:Long, Marshall Thompson, Kathleen Hudges, William Reynolds
Autor recenzji:Joanna Konik
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Tytułowa Kobra, czczona przez tajemnicze hinduskie plemię, wydaje się być prymitywnym bożkiem rodem z epoki kamienia łupanego. Nie mniej jednak współczesny widz patrzący na przygodę Amerykanów, którzy postanowili dla zabawy uczestniczyć w tajemnej ceremonii, widzi przede wszystkim prymitywność bliżej nie sprecyzowanej indyjskiej kultury. W ten sposób podobnie jak główni bohaterowie jest wciągnięty w magiczny świat śmiercionośnej religii.

Grupa amerykańskich żołnierzy, zwiedzając podczas misji bojowej kolejne indyjskie miejscowości, postanawia bawić się w bardzo oryginalny sposób. Płacą oni duże pieniądze za możliwość uczestniczenia w lokalnych rytuałach religijnych. Niezapomniane widowiska religijne są dla nich zarówno niezapomniane jak też śmieszne. Akcja filmu toczy się wesoło na przód do momentu kiedy to trafiają na obrzędy związane z kultem kobry, podczas których zostaje rzucona na nich śmiertelna klątwa. Mężczyźni nie traktując jej poważnie wracają do Stanów, by wieść spokojne życie. Tymczasem w życiu jednego z nich pojawia się tajemnicza kobieta, która zaczyna wzbudzać strach we wszystkich wokół. W dziwny sposób fakt ten łączy się z kolejnymi wypadkami śmiertelnymi wśród byłych wojskowych.

Film ten łączy w sobie dwa, często eksplorowane wątki – tajemniczej wschodniej religii i śmiercionośnego zwierzęcia. O religii wiemy tylko tyle, że uczestniczą w jej obrzędach jedynie wybrani. A sama ceremonia przypomina balet, gdzie typowy śmiertelnik tańczy z kobietą przebraną za węża. Niewiasta w końcu śmiertelnie gryzie mężczyznę. Mrożący krew w żyłach rytuał wydaje się na dłuższą metę niezbyt atrakcyjny. Na szczęście dla filmu nikt nie pokusił się o wrzucenie na siłę typowych satanicznych symboli. Nie ma też typowego rozlewu krwi, który wydaje się nieodzownie łączyć z barbarzyńskimi religiami. Również sama postać węża wydaje się być bardziej biblijna niż hinduska. Mimo to jednak piękny taniec i nieprzegadanie rytuału stanowią zaletę filmu.

W obrazie jednak największą uwagę zwraca gra świateł, a w zasadzie oświetlenie postaci. Biało-czarno taśma filmowa doskonale ukazuje światło, ale na tym nie koniec. Każda scena jest dodatkowo dopowiedziana poprzez mniej lub bardziej tajemnicze oświetlenie, ukazanie detalu czy wreszcie przez samą muzykę.

Dzieło to, jak większość biało-czarnych produkcji z lat 40., nie jest adresowane do wszystkich widzów. Ukazanie śmierci bez przelewu krwi i przekazywanie informacji poprzez statyczne ujęcia tylko sugerujące, że coś miało miejsce, nie zadowolą każdego. Nie mniej jednak dla tych, którzy chcą się zmierzyć ze starym kinem film ten jest doskonałą lekcja historii.

Screeny

HO, CULT OF THE COBRA HO, CULT OF THE COBRA HO, CULT OF THE COBRA HO, CULT OF THE COBRA HO, CULT OF THE COBRA HO, CULT OF THE COBRA HO, CULT OF THE COBRA HO, CULT OF THE COBRA

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ niesamowita scenografia
+ doskonała gra aktorska
+ reżyseria
+ odpowiednie wyważenie długości oraz jakość poszczególnych scen
+ pomysł na film
+ oświetlenie

Minusy:

- przewidywalne zakończenie

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -