Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:DEUS IRAE

DEUS IRAE

Deus Irae

ocena:8
Rok prod.:2010
Reżyser:Pedro Cristiani
Kraj prod.:Argentyna
Obsada:Gastón Ricaud, Bernarda Pagés, Simon Ratziel
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:6.6
Głosów:5
Inne oceny redakcji:

Czy w ciągu 13 minut można pokazać kawał porządnie zrealizowanego horroru? By się o tym przekonać warto sięgnąć po zrealizowaną w Argentynie krótkometrażówkę zatytułowaną „Deus Irae”. Jej twórca, Pedro Cristiani, udowadnia, iż niespełna kwadrans to wystarczający czas, by mieszanką makabry i niesamowitego klimatu całkowicie zawładnąć uwagą widza.

W mrocznej, ledwo rozświetlonej słabym blaskiem świec sypialni matka przywiązuje do łóżka swą córkę. W pewnej chwili ową czynność, prawie że rytuał, przerywa pukanie do drzwi. Tajemniczymi gośćmi okazują się księża, którzy za pomocą odpowiednich obrzędów oraz środków przymusu bezpośredniego będą chcieli wypędzić demona z ciała struchlałej dziewczyny.

W świecie wykreowanym przez Cristianiego nie istnieje opozycja dobro-zło. Wszystko dokoła zdaje się być przesiąknięte mrokiem. Na szczęście twórcy „Deus Irae” pokładając wiarę w wyobraźnię odbiorców więcej sugerują niż pokazują wprost. Możemy się więc tylko domyślać zarówno tego, jak doszło do nawiedzenia, jak również kim są tajemniczy egzorcyści (wśród trojga kapłanów jest kobieta). Trudno także dociec, jakiego rodzaju siły postanowiły posiąść ciało nastolatki. Z czasem za to dowiadujemy się, iż złowrogie moce zalęgły się nie tylko w zakamarkach domostwa, w którym rozgrywa się akcja, lecz także poza nim.

Akcja „Deus Irae” przypomina rozpędzającą się lokomotywę. Na samym początku kamera z wolna pokazuje dramat kobiety troskliwie opiekującej się chorą córką. Zaraz później już wiemy, iż dziewczyna nie jest chora, a nawiedzona. Kiedy „na scenie” pojawiają się egzorcyści z tajemnego zakonu (?) „Deus Irae”, akcja nagle przyspiesza. Ostatnie minuty filmu są niezwykle dynamiczne i emocjonujące. Argentyńskiemu reżyserowi udało się zaplanować i kapitalnie wykorzystać każdą minutę filmu. W przypadku „Deus Irae” nie ma mowy ani o niepotrzebnych ujęciach, ani o irytującej „filmowej wacie”. Dzięki temu możemy nie tylko dać się ponieść mknącej do przodu akcji, lecz także przyjrzeć się temu, z jakim pietyzmem twórcy podeszli do wizualnej strony filmu. Wrażenie robią nie tylko efekty specjalne (jak dla mnie, niesamowite), charakteryzacja oraz sposób prowadzenia kamery, lecz przede wszystkim dopracowana w najdrobniejszym szczególe scenografia.

Obraz Pedro Cristianiego to jedno z tych dzieł filmowych, które po zakończonym seansie chciałoby obejrzeć raz jeszcze, już nie po to, by po raz kolejny prześledzić akcję, ale by dokładnie przyjrzeć się drobiazgom - elementom drugiego planu, poszczególnym ujęciom czy sposobowi prowadzenia narracji. Chciałoby się także, by opisywany tu short był częścią większej całości. Trudno bowiem nie dostrzec zarówno potencjału tkwiącego w opowiedzianej przez Cristianiego historii jak i artystycznych możliwości drzemiących w twórcach zrzeszonych w argentyńskiej grupie produkcyjnej Nerdhaus.

Screeny

HO, DEUS IRAE HO, DEUS IRAE HO, DEUS IRAE HO, DEUS IRAE HO, DEUS IRAE HO, DEUS IRAE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ kapitalna historyjka
+ rewelacyjnie zrealizowana
+ wyraziste postacie
+ robiące wrażenie efekty specjalne
+ fantastyczna scenografia
+ momentami nawet straszy

Minusy:

- chciałoby się więcej

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -