Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:KIDNAPPED a.k.a Secuestrados

KIDNAPPED a.k.a Secuestrados

Kidnapped

ocena:8
Rok prod.:2010
Reżyser:Miguel Ángel Vivas
Kraj prod.:Hiszpania
Obsada:Fernando Cayo, Manuela Vellés, Ana Wagener, Dritan Biba
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:9
Głosów:1
Inne oceny redakcji:

Miguel Ángel Vivas fanom zombie movie znany z niezłego “I'll see you in my dreams” zaryzykował i w swoim najnowszym filmie, „Kidnapped”, opowiedział historię, której schemat fabularny wielokrotnie wykorzystywano w lepszych i gorszych filmach grozy. W przypadku ostatniego dzieła Vivasa miano „wtórny” na szczęście nie okazało się synonimem słowa „zły”. Co więcej, „Kidnapped” to kawał niezwykle emocjonującego, bardzo brutalnego, a co najważniejsze, kapitalnie zrealizowanego kina.

Jaime i Marta wraz z osiemnastoletnią córką przeprowadzają się do ekskluzywnej willi położnej na terenie strzeżonego osiedla. Jednak już pierwszej nocy zostają zaatakowani przez trzech niezwykle brutalnych napastników. Ci początkowo chcą jedynie pieniędzy, które rodzina zgromadzone ma na kontach. Z czasem jednak, nie wytrzymując napięcia, stają się coraz bardziej bezwzględni wobec swoich ofiar. Ale prawdziwy koszmar zaczyna się, kiedy napadnięciu postanawiają stawić opór swoim katom.

„Kidnapped” już od pierwszych minut zajmuje uwagę widza. Kamera bowiem nie odstępuje bohaterów pokazując ich w zwykłych, można by rzecz, prozaicznych sytuacjach. Vivas jednak nie przeciąga struny, kiedy tylko postacie widziane na ekranie przestają być papierowe i jednoznaczne, następuje atak. Wraz z nim akcja nie tylko przyspiesza, lecz także z każdą minutą poczynania bohaterów stają się coraz bardziej brutalne. Co ważne, nie ma tu miejsca na wyrachowanie i planowanie każdego kroku „na zimno”. Emocjom poddają się, co zrozumiałe, nie tylko ofiary, lecz także napastnicy. Kiedy cała sytuacja wymyka im się spod kontroli, tracą panowanie nad sobą i chcą jak najszybciej pozbyć się „ludzkiego balastu”.

Największa zaletą filmu Vivasa jest jego nieprzewidywalność. Bohaterowie działający pod coraz silniejszą presją przestają polegać na rozumie, a zaczynają kierować się tylko i wyłącznie emocjami. Można by rzecz, iż przestają być ludźmi, a przedzierzgają się w istoty, którym zależy tylko i wyłącznie na przeżyciu. Historia o tym traktująca nie może więc być ani statyczna, ani tym bardziej przewidywalna. By zdynamizować swój film i uczynić go jeszcze bardziej przerażającym Vivas postawił na realizacyjny minimalizm oraz sytuacyjny realizm. To wymusiło na nim ograniczenie czasu trwania filmu do niespełna osiemdziesięciu minut i rezygnację z jakichkolwiek wątków mogących odwrócić uwagę widzów od poczynań sześciorga najważniejszych postaci. Nawet wtedy, kiedy na pewien czas część z bohaterów musi opuścić dotychczasowe miejsce akcji (dom Jaime i Marty), ową dwutorowość akcji oglądamy jednocześnie dzięki multiplikowaniu kadru. I kiedy mogłoby się wydawać, iż po odwróceniu ról, ofiary stają się katami, zaś dotychczasowi napastnicy broniącymi się, nic nas już nie zaskoczy, następuje finał – wstrząsający, a jednocześnie konsekwentnie wpisujący się w stylistykę filmu.

Czy „Kidnapped” to kolejny ociekający brutalnością dreszczowiec mający gigantyczną dawką przemocy wprawić odbiorcę w stan osłupienia? Niekoniecznie. Film Vivasa to coś innego niż „Martyrs” czy „Inside”. Nie mamy tu bowiem do czynienia z epatowaniem przemocą i próbą „przykrycia” szokującymi scenami potencjalnych mielizn scenariusza. Reżyser doszedł do słusznego, w moim przekonaniu, wniosku, iż człowiek broniąc swoich najbliższych zdolny jest do popełnienia każdego czynu. Ekstremalne niebezpieczeństwo odziera go z pancerza zasad moralnych czyniąc człowieka zwierzęciem walczącym o przetrwanie swojego potomstwa. Jeśli o podobnych historiach przeczytać możemy w gazetach, dlaczego nie pokazać tego w kinie?

Tym bardziej, że w „Kidnapped” jest jeszcze coś, co wynosi go ponad rzeszę pustych, za to „napakowanych” okrucieństwem filmideł. Pod płaszczykiem krwawego filmu o przetrwaniu Vivas postanowił także opowiedzieć o zmianach, jakie dokonują się w Europie Zachodniej. Bogaci Europejczycy czują się coraz większe zagrożenie ze strony wszelakiej maści imigrantów. Efektem tych obaw są nie tylko strzeżone osiedla dla zamożnych, lecz coraz większe poparcie dla radykalnych ruchów politycznych. W ten sposób rodzi się antagonizm między mającymi pieniądze, a tym samym władzę, a rzeszą ludzi, którzy sekowani i spychani na margines życia publicznego (według ich mniemania) w konsumpcyjnym raju nie widzą dla siebie żadnych perspektyw. Stąd u albańskich imigrantów (filmowych napastników) chęć szybkiego wzbogacenia się, stąd ich niepohamowana agresja wobec majętnych Hiszpanów, wreszcie trudno ową przemoc traktować w innych kategoriach niż najbardziej prymitywne wymierzenie sprawiedliwości za to, iż jedna grupa społeczna ma nieograniczone możliwości, druga zaś na pełną biedy i nieszczęścia egzystencję.

Jasne, iż co poniektórzy widzowie już na starcie z przekąsem zaklasyfikować mogą film Vivasa jako „powtórkę z rozrywki”. Wszak każdy przecież oglądał „The Last House on the Left”, „The Strangers”, “Cherry Tree Lane” czy “Funny Games”. Rzecz w tym, iż w moim przekonaniu Vivas nie tylko twórczo potraktował ograny przecież schemat (choć oczywiście nie tak konstruktywnie jak Michael Haneke), ale dzięki doskonałemu rzemiosłu oraz znajomości konwencji stworzył dziełu niezwykle emocjonujące i przykuwające uwagę od pierwszych do ostatnich minut. A chyba właśnie to w kinie jest najważniejsze – doskonała opowieść.

Screeny

HO, KIDNAPPED a.k.a Secuestrados HO, KIDNAPPED a.k.a Secuestrados HO, KIDNAPPED a.k.a Secuestrados HO, KIDNAPPED a.k.a Secuestrados HO, KIDNAPPED a.k.a Secuestrados HO, KIDNAPPED a.k.a Secuestrados HO, KIDNAPPED a.k.a Secuestrados

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ kapitalna opowieść
+ niezwykle dramatyczna i emocjonująca
+ wiarygodni bohaterowie
+ dojmujący realizm całej sytuacji
+ kontekst społeczny
+ jest brutalnie, ale bez epatowania okrucieństwem
+ kapitalne zakończenie
+ zastosowanie multiplikowania kadru

Minusy:

- dla niektórych pozór powielania pewnego schematu może być wadą filmu

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -