Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:SCREAM 4

SCREAM 4

Krzyk 4

ocena:8
Rok prod.:2011
Reżyser:Wes Craven
Kraj prod.:USA
Obsada:Neve Campbell, Courteney Cox, David Arquette, Emma Roberts, Rory Culkin
Autor recenzji:M@rio
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:5.67
Głosów:3
Inne oceny redakcji:

Seria „Krzyk” tchnęła w latach 90-tych nowe życie w skostniałą formułę gatunku horroru, a postać Ghostface’a jest dziś jednym tchem wymieniana obok Freddy’ego Krugera, Jasona Voorheesa, czy Michaela Myersa jako jedna z ikon horroru filmowego. I gdy wydawałoby się, że kolejna część kultowej serii „Scream” będzie niczym innym jak zjadaniem własnego ogona, okazuje się, że czwarta odsłona filmu emanuje świeżością i humorem, o którą chyba nikt by ją nie podejrzewał.

Sidney Prescott (Neve Campbell), znana z poprzednich części „Krzyku”, przyjeżdża do Woodsboro, by promować książkę, w której rozprawia się z demonami przeszłości i własną traumą, spowodowaną makabrycznymi wydarzeniami sprzed lat. Na miejscu spotyka dawnych znajomych, szeryfa Dwighta Rileya (David Arquette) oraz jego żonę Gale Weathers-Riley (Courteney Cox), która również marzy o pisarskiej sławie. Pech jednak chce, że wraz z przybyciem Sidney, koszmar odżywa na nowo. Zaczynają ginąć nastolatki, a zabójca w charakterystycznej masce ducha po raz kolejny rozpoczyna swą chorą grę…

„Scream 4” to jedna wielka niespodzianka. Nie tylko z powodu swojego bardzo dobrego poziomu, ale również dlatego, że w ogóle powstał. Przypomnijmy bowiem, że to poprzednia - trzecia część, miała wieńczyć serię „Krzyk”, a sam Craven zarzekał się, że nie podejmie się reżyserii kolejnej odsłony cyklu. Ku zdumieniu wielu widzów, stało się jednak inaczej. I powiedzmy sobie otwarcie – z korzyścią dla całej filmowej serii!

Podobnie, jak i poprzednie części, tak i „Krzyk 4” to taki horror z przymrużeniem oka, rozprawiający się z gatunkowym prawidłami i konwencją, tym razem biorący pod lupę filmowe remake’i. W świetle tego, co się dzieje w świecie kina grozy i zalewów kolejnych odgrzewanych produkcji sprzed lat, najnowszy obraz Wesa Cravena wydaje się zaskakująco aktualny, wpisując się w obecny dyskurs filmowy. „Scream 4” bez litości punktuje schematy grozy, wytyka je palcem, a czasem zwyczajnie obśmiewa. Oprócz tego, znajdziemy tu również sporo smaczków typowo fanowskich. Gatunkowe pogawędki serwowane przez Cravena-fanboya, przypominają niemalże Tarantinowskie wstawki, które ten drugi z taką lubością umieszcza w swoich obrazach. Pod tym kątem, „Krzyk 4” to prawdziwy balsam dla duszy dla każdego miłośnika horroru!

Na poziomie fabularnym bywa nieco chaotycznie, niektóre sceny, zwłaszcza finałowe, nie kleją się zbytnio ze sobą, a i z logiką wydarzeń bywa na bakier. Nic to, skoro nóż w rękach Ghostface’a dalej błyska widowiskowo, a krew efektownie pulsuje swym szkarłatem. Cravenowi można by wytknąć również brak determinacji w samym koncepcie na „Krzyk 4”. Zupełnie, jakby reżyser nie umiał się zdecydować, czy iść bardziej w komediową, czy stricte horrorową stronę. Ostatecznie wyszedł z tego taki miszmasz, który chwilami przybiera mocno humorystyczne kształty, a momentami jest krwawy i brutalny niczym najlepsze obrazy gatunku. Mariaż ten, choć czasem bełkotliwy, jest jednak dla filmu całkiem szczęśliwy.

Czwarta odsłona serii „Scream” bazuje na sprawdzonym pomyśle, którego ścieżkę wydeptały poprzednie części filmu. Wes Craven ponownie atakuje swoimi sprawdzonymi strachami i chwytami, zaszczepiając je w nowej rzeczywistości – erze mediów społecznościowych, wideoblogów, iPhonów i wszystkich innych technologicznych udogodnień, które w momencie kręcenia pierwszego „Krzyku” traktowane były w kategoriach science fiction. Reżyser wydaje się mówić w swojej produkcji, że świat się zmienia, ale ludzka natura pozostaje taka sama. Ludzie wciąż mają te same pragnienia, słabości, bolączki i fiksacje. I co bardziej niebezpieczne, każdy może przywdziać maskę Ghostface’a!

„Krzyk 4” to także satyra na współczesne „parcie na szkło” i próbę zaistnienia w świecie trawionym komercją i dominacją mediów. Niby banał, brany na warsztat filmowy niezliczoną ilość razy, ale w ustach Cravena ciągle brzmi przekonywująco. Co prawda nie ma tu nic, czego nie widzielibyśmy wcześniej, ale jako całość, „Krzyk 4” robi bardzo przyzwoite wrażenie. A przy tym wszystkim jest zaskakująco trafnym metagatunkowym komentarzem i pstryczkiem w nos dla współczesnego społeczeństwa medialnego. Dobra robota!

Screeny

HO, SCREAM 4 HO, SCREAM 4 HO, SCREAM 4 HO, SCREAM 4 HO, SCREAM 4 HO, SCREAM 4 HO, SCREAM 4 HO, SCREAM 4

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ brutalny
+ humorystyczny
+ trafny metagatunkowy komentarz
+ satyra na społeczeństwo medialne

Minusy:

- nieco chaotyczny
- nihil novi

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

DVD:

Zobacz recenzję wydania DVD

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -