Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:HIDDEN 3D

HIDDEN 3D

Sanktuarium 3D

ocena:3
Rok prod.:2011
Reżyser:Antoine Thomas
Kraj prod.:Kanada / Włochy
Obsada:Sean Clement, Simonetta Solder, Jordan Hayes, Jason Blicker, Bjanka Murgel
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:3
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

UWAGA! Tekst zdradza ważne elementy fabuły.

Dla wielu miłośników horroru od tego o czym film jest ważniejsze jest to, w jaką formę owa treść została ubrana. Wszak dobre filmy o zamaskowanych psychopatach czy opętaniu nie kończą się na „The Texas Chain Saw Massacre” i „Omenie”. Wielu scenarzystów jednak wręcz staje na głowie, by za wszelką cenę „błysnąć” jakimś powalającym pomysłem na film. Niestety, taka twórczość kończy się najczęściej „serwowaniem” produkcji, których po prostu nie da się oglądać. Wzorcowym tego przykładem może być „Hidden 3D” w reżyserii Antoine Thomasa.

Bohaterem filmu jest Brian Karter, kiedyś student medycyny, teraz smakosz gorszego sortu napitków wyskokowych. Pewnego dnia dowiaduje się o śmierci swojej matki. Nad stratą nie rozpacza zbyt mocno, bowiem od 10 lat nie utrzymywał żadnych kontaktów ze swoją rodzicielką. Porusza go natomiast wiadomość, iż mama – specjalistka od leczenia uzależnień – zostawiła mu w spadku położony w górach ośrodek, w którym kiedyś próbowano uwalniać ludzi od nałogów. Namówiony przez przyjaciół Brian postanawia wraz z nimi zobaczyć, co za cudo stało się jego własnością. Nie trzeba być wielkiego kalibru mózgowcem, by domyśleć się, iż gigantyczne gmaszysko w swych ścianach skrywa niejedną tajemnicę.

Aby przestrzec przed seansem tego „dzieła” pozwolę sobie pokrótce wyjaśnić jego sens (choć w przypadku „Hidden 3D” wyrażanie to jest nadużyciem). Najpierw dowiadujemy się, iż specjalistyczna klinika, w której matka głównego bohatera leczyła uzależnionych, kilkaset lat wcześniej była... klasztorem benedyktynów (w Kanadzie?! a może w jakiejś Nibylandii?). Później zostajemy poinformowani, iż terapia pani Karter polegała na zaaplikowaniu walczącym z nałogiem specyfiku powstałego z jadu jakiegoś owada. M. in. dzięki temu zabiegowi uzależnienie przedzierzgało się w byt materialny. Ciało alkoholika czy narkomana stawało się nie tylko żywicielem, lecz także swoistym inkubatorem, które po jakimś czasie „nałóg” mógł opuścić w postaci... noworodka. To właśnie tym „latoroślom” czoło będą musieli stawić przyjaciele Briana Kartera.

Mimo iż „Hidden 3D” trwa raptem trochę ponad 70 minut, podczas jego seansu naprawdę trudno powstrzymać się nieustannego spoglądania na zegarek. Największa wadą filmu Thomasa jest wylewająca się z ekranu nuda. Jeszcze na początku ogląda się go z umiarkowanym zainteresowaniem. Motyw naukowca, który by osiągnąć sukces musi zerwać z normami etycznymi mimo że stanowił kanwę niejednego filmu, zwłaszcza w dzisiejszych czasach może stanowić punkt wyjścia do intrygującej opowieści. Niestety, specjalistka od szokujących metod leczenia uzależnień szybko znika z ekranu, jej miejsce zajmuje do bólu nijaki synek wraz ze swoimi jednowymiarowymi i pozbawionymi jakiejkolwiek ikry znajomymi. Kiedy ferajna dociera do byłego klasztoru, jej członkowie rozdzielają się, by w miarę sprawnie obejrzeć lochy gmaszyska. Monstra mając podane na tacy ofiary szybko robią z nimi porządek.

Tak więc to, iż fabuła „Hidden 3D” najeżona jest idiotyzmami, nie stanowi jeszcze o słabości. filmu. Jako całości nie przekreślają go też słabe kreacje aktorskie czy budzące śmiech efekty CGI. Niestety, oprócz wspomnianej wyżej nudy obraz Antoine Thomasa „grzeszy” także niezwykle poważnym, a co za tym idzie nieświadomie karykaturalnym, podejściem do opowiadanej historii. Jak bowiem w tonacji „na serio” przedstawiać można zagrożenie ze strony dziwacznych much albo obleczonych w ciało nałogów?

Trudno mi sobie wyobrazić to, iż obraz Antoine Thomasa mógłby kogokolwiek zaintrygować czy to jakimś elementem fabuły, czy też którymś ze szczegółów formy zastosowanej od jej opowiedzenia. W moim przekonaniu „Hidden 3D” nie sprawdza się zarówno w roli mającego wywołać ciarki na plecach rasowego dreszczowca jak również w charakterze jednorazowego patrzydła nierzadko wybieranego przez widzów jako kulturalna „podkładka” dla kilku głębszych. Ujmując rzecz najkrócej, trzymać się z dala od tego filmu.

Screeny

HO, HIDDEN 3D HO, HIDDEN 3D HO, HIDDEN 3D HO, HIDDEN 3D HO, HIDDEN 3D HO, HIDDEN 3D HO, HIDDEN 3D HO, HIDDEN 3D

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ są gorsze filmy
+ w miarę ciekawie sfilmowane lochy

Minusy:

- idiotyczna historia
- reżyser naprawdę próbuje nas przestraszyć
- bohaterowie
- efekty specjalne
- gra aktorska
- nuda

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -