Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:DUNWICH HORROR, THE a.k.a H.P. Lovecrafts The Dunwich Horror

DUNWICH HORROR, THE a.k.a H.P. Lovecrafts The Dunwich Horror

Koszmar z Dunwich

ocena:4
Rok prod.:2009
Reżyser:Leigh Scott
Kraj prod.:USA
Obsada:Dean Stockwell, Jeffrey Combs, Griff Furst, Sarah Lieving, Lauren Michele
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:4
Ocena użytkowników:5
Głosów:1
Inne oceny redakcji:

Napisane w 1928 roku „The Dunwich Horror” to jedno z najbardziej znanych opowiadań Howarda Phillipsa Lovecrafta. Sam autor tekst uznał za jednej z najlepszych, jakie wyszły spod jego ręki. Lin Carter, biograf Lovecrafta, określił „The Dunwich Horror” mianem „doskonałej opowieści” z kapitalnie budowanym napięciem oraz ze zwieńczającym akcję wstrząsającym zakończeniem. Opowiadanie Samotnika z Providence doczekało się dwóch adaptacji filmowych (w 1970 roku obraz wyreżyserował Daniel Haller, zaś 29 lat później ekranizacji podjął się Leigh Scott), na jego podstawie zrealizowano także dwa słuchowiska radiowe, wreszcie 28 maja 2008 roku na deskach teatru Columbus Theatre w Providence odbyła się premiera spektaklu opracowanego na podstawie „The Dunwich Horror”.

Podczas rytuału wypędzania demona z ciała nastolatki dr Armitage i jego asystentka za pośrednictwem konającego stwora dowiadują się, iż ktoś „sprowadził” na Ziemię potężną istotę zwaną Yog-Sothothem. Przy współudziale człowieka posiadającego budzącą grozę księgę zwaną „Necronomicon” będzie on mógł przywołać do naszego świata innych Przedwiecznych. Zaczyna się prawdziwy wyścig z czasem. Wolumin opracowany Abdula al-Hazreda potrzebny jest zarówno mieszkającemu w Dunwich Wilburowi Whateleyowi (to on pragnie końca rasy ludzkiej) jak również członkom grupy dr Armitage chcącym nie dopuścić do straszliwej katastrofy (w „Necronomiconie” są również zawarte informacje o tym, jak walczyć z Yog-Sothothem).

„The Dunwich Horror” w reżyserii Leigh Scotta nie jest zbyt wierną adaptacją opowiadania Lovecrafta. Jego akcja nie rozgrywa się w latach 20-tych ubiegłego wieku, lecz w czasach nam współczesnych. Jeszcze większe zmiany reżyser poczynił w kwestii prezentacji postaci. Otóż literacki pierwowzór nie miał jednego, wysuwającego się na pierwszy plan bohatera. Najpierw autor „Zew Cthulhu” bardzo dużo miejsca poświęcił losom rodziny Whateleyów oraz opisom samego Dunwich. Dopiero w dalszej części opowiadania pierwsze skrzypce grać zaczął dr Armitage. Co prawda w filmie Scotta również poznajemy historię familii Whateleyów, a nade wszystko okoliczności narodzin Wilbura, to jednak najważniejszymi postaciami „The Dunwich Horror” są wspomniany wyżej znawca mitów Cthulhu oraz Walter Rice i prof. Fay Morgan (obie postacie z tymi literackimi wspólne mają tylko nazwiska). W obu utworach inaczej także została skonstruowana akcja. Proza Lovecrafta to przede wszystkim opisy, historia oraz przedstawienie losów mieszkańców Dunwich. Na swój, trochę amatorski sposób, film Scotta jest bardzo dynamiczny – akcja mknie do przodu, jedno wydarzenie goni następne, nie ma tu miejsca na misterne budowanie napięcia czy zabawę w psychologiczne niuansowanie bohaterów. W obu dziełach diametralnie różna jest także wizja jednej z najważniejszych Lovecraftowskich postaci – dr. Armitage. W literackim pierwowzorze mamy do czynienia z badaczem dawnych kultów i z racji swojej funkcji bibliotekarza na Uniwersytecie Miskatonic także i strażnikiem tekstów im poświęconych. U Scotta jednak ważniejsze od jego zamiłowań bibliofilskich są niemałe umiejętności magiczne. Gość niczym Zeus potrafi razić nieprzyjaciół piorunami, szybko także poznaje się na magicznych możliwościach znajdywanych przez siebie artefaktów.

Wyemitowany przez kanał SyFy Channel film Leigh Scotta ma wszystkie wady telewizyjnego produkcyjniaka udającego tylko naszpikowany efektami specjalnymi obraz made in Hollywood. Niby jest w nim to wszystko, co w tego typu kinie być powinno – dynamicznie opowiedziana historia, kilku na pierwszy rzut oka wyrazistych bohaterów, budzące grozę monstra, efekty specjalne, wreszcie widowiskowy finał. Niestety, akcja już od początku nie klei się, a poszczególne sekwencje i ujęcia wydają się być „skręcone” w wielkim pośpiechu. Właściwie to samo powiedzieć można o bohaterach filmu, zarówno o tych pierwszoplanowych jak i mających mniejszy wpływ na rozwój fabuły. Na dobrą sprawę tylko Jeffrey Combs grający Wilbura Whateley’a postarał się nadać swojej postaci rys oryginalności. Pozostałe kreacje sprowadzają się albo do szarż (Lavina), albo do deklamacji kwestii dialogowych (prof. Fay Morgan). Jeśli ktokolwiek ogląda filmy emitowane na takich kanałach jak SyFy Channel czy AXN Sci-Fi, doskonale zdaje sobie sprawę z jakości stosowanych w nich efektów specjalnych. Wszystkie tak naprawdę sprowadzają się do pospiesznie wykonanych tricków CGI. Nic więc dziwnego, iż zarówno istoty rodem z mitów Cthulhu jak i pozostałe efekty wizualne wyglądają, delikatnie rzecz ujmując, niewiarygodnie.

Szczerze wątpię w to, iż komukolwiek poza fanatycznymi wyznawcami wszystkiego co związane jest z Lovecraftem oraz mitologią Cthulhu, nowa wersja „The Dunwich Horror” przypadnie do gustu. Co zatem zauroczeni twórczością Samotnika z Providence znajdą w filmie Leigh Scotta? Otóż przede wszystkim będą mogli spotkać się z bohaterami licznych utworów autora „Zewu Cthulhu” – nie tylko z dr. Armitage i Wilburem Whateley’em, lecz także z Abdulem Al Hazaredem, Charlesem Wardem oraz Olasem Wormiusem. Niewątpliwe także frajdą dla nich może być pełna zagadek i tajemnic historia strony 751 najsłynniejszego tomiszcza wymyślonego przez Lovecrafta, „Necronomiconu”. Ci, którzy po seansie lubią przeglądać „listę płac” na pewno zwrócą uwagę na nazwiska dwóch aktorów występujących w Scottowskim „The Dunwich Horror” - Deana Stockwella i wspominanego już wyżej Jeffrey’a Combsa. Pierwszy ponad trzydzieści lat temu zagrał w ekranizacji Daniela Hallera Wilbura Whateley’a, drugi zaś to Herbert West z „Re-Animatora” oraz H.P. Lovecraft z filmowej antologii zatytułowanej „Necronomicon”.

Screeny

HO, DUNWICH HORROR, THE a.k.a H.P. Lovecrafts The Dunwich Horror HO, DUNWICH HORROR, THE a.k.a H.P. Lovecrafts The Dunwich Horror HO, DUNWICH HORROR, THE a.k.a H.P. Lovecrafts The Dunwich Horror HO, DUNWICH HORROR, THE a.k.a H.P. Lovecrafts The Dunwich Horror HO, DUNWICH HORROR, THE a.k.a H.P. Lovecrafts The Dunwich Horror HO, DUNWICH HORROR, THE a.k.a H.P. Lovecrafts The Dunwich Horror HO, DUNWICH HORROR, THE a.k.a H.P. Lovecrafts The Dunwich Horror

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ Jeffrey Combs
+ film pozbawiony nudnych przestojów
+ jak na telewizyjną produkcję wygląda w miarę przyzwoicie

Minusy:

- na pewno jest to najlepsza adaptacja twórczości H.P. Lovecrafta
- od strony wizualnej film momentami bardzo kuleje
- dr Armitage jako czarodziej
- brak klimatu z opowiadań Lovecrafta
- aktorstwo (poza rolą Combsa)
- chwilami trudno się połapać, dlaczego dana scena jest akurat w tym miejscu, a nie w innym

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -