Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:GATES OF HELL 2 - DEAD AWAKENING

GATES OF HELL 2 - DEAD AWAKENING

Bramy Piekieł 2

ocena:1
Rok prod.:1997
Reżyser:G.D. Marcum
Kraj prod.:USA
Obsada:Tamara Hext , Tom Campitelli , Landy Strickland, i inni.
Autor recenzji:Piotr Sawicki
Ocena autora:1
Ocena użytkowników:2.8
Głosów:5
Inne oceny redakcji:

Ten film to jedno wielkie oszustwo. Tytuł sugeruje, że jest on oficjalną kontynuacją słynnego i kontrowersyjnego horroru Lucio Fulciego "The Gates of Hell", znanego lepiej jako "City of the Living Dead". Okładka kasety wideo ukazuje samotną rezydencję otoczoną przez hordy żywych trupów, zaś film otwiera napis: "Dedykowane pamięci Lucio Fulciego". W samym filmie nie ma jednak ani zombie, ani choćby śladowych powiązań fabularnych czy stylistycznych z dziełem Fulciego; on sam, gdyby mógł obejrzeć ów hołd złożony mu przez jakichś małomiasteczkowych amatorów, zapewne przewróciłby się w grobie.

Fabuła nie jest zajmująca: członkowie pewnej okultystycznej sekty są ścigani przez członków innej sekty, zabijających każdego, kto nie wierząc w Jahwe składa ofiary innym bóstwom. Na ich ślad natrafia pewna kobieta, która poszukuje swej zaginionej w tajemniczych okolicznościach siostry.

"The Gates of Hell, Part II" jest produkcją niemal całkiem amatorską, nakręconą przy pomocy cyfrówki. Że takie też bywają udane, wiemy doskonale; tym razem jednak zupełnie się nie powiodło. Nie tylko dlatego, że nie ma w nim zombie ani żadnych związków z pierwowzorem; zawodzi on na całej linii, i to do tego stopnia, że podczas oglądania można odnieść wrażenie, iż jedynym celem autorów było zrobienie widzów w balona. Całość wypełniają niemal wyłącznie sceny dialogowe kręcone metodą telewizyjną, które tym koszmarniej wypadają, że aktorzy nie potrafią grać. Nie ma tu ani jednej sceny gore, zaś jedyny efekt specjalny to animowane promienie wpadające ni stąd ni zowąd przez okno i przewracające jakiegoś człowieczka (który zresztą zaraz wstaje i otrzepuje się). Najlepsze są jednak sceny, w których reżyser usiłuje budować napięcie, które w specyficzny sposób rozładowuje. Oto bohaterka wchodzi pod prysznic, a instynkt wyjadacza horrorów mówi nam, że już spod niego nie wyjdzie. Zwłaszcza, że coś zaczyna drapać w drzwi. Nareszcie - myślimy - będzie jakaś rzeźnia, która zrekompensuje całe to nudne czekanie, wszystkie te gadaniny przy stoliku, składające się na poprzednie partie filmu. Myślimy tak, po czym bohaterka, jak gdyby nigdy nic, wychodzi spod prysznica, owija się w ręcznik i idzie oglądać telewizję. Cała ta scena trwa jakieś 5 minut. Po co ją tu w ogóle wklejono, pozostaje tajemnicą, podobnie jak intencja nakręcenia całego filmu.

"The Gates of Hell, Part 2" jest bardzo złym filmem, i to złym w najgorszym sensie. Nie jest, jak "Zombie Nosh" czy produkcje Tromy, "tak zły, że aż dobry"; nie zastępuje braku ciekawej fabuły czy maestrii warsztatowej specyficznym klimatem kiczu. Jest filmem nudnym i bezcelowym. Jest też filmem, o którym nie wiele się słyszy i obejrzawszy go raczej nie przypuszczam, żeby sytuacja ta miała się kiedykolwiek zmienić.
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ brak

Minusy:

- nuda
- toporna realizacja
- brak efektów specjalnych
- brak gore
- aktorstwo
- irytujące kulminacje poszczególnych scen
- wykorzystuje renomę sławnego reżysera, z którym nie ma nic wspólnego

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -