Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:CAT, THE a.k.a Go-hyang-i: Jook-eum-eul Bo-neun Doo Gae-eui

CAT, THE a.k.a Go-hyang-i: Jook-eum-eul Bo-neun Doo Gae-eui

Kot

ocena:6
Rok prod.:2011
Reżyser:Seung-wook Byeon
Kraj prod.:Korea Południowa
Obsada:Park Min-Young, Kim Dong-wook, Kim Ye-ron, Kim Min-jae, Sin Da-eun
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Pies jest najlepszym przyjacielem człowieka, a kot? W Starożytnym Egipcie koty były czczone jako bogowie, w Średniowiecznej Europie jako pomagierów czarownic tępiono je na potęgę, w Azji uważano koty za istoty demoniczne, ale miłośnicy czworonogów co rusz donoszą o okrutnym traktowaniu kotów. Czego dowodem są liczne filmiki na You Tube oraz obraz koreańskiego reżysera Byeon Seung-wook, „The Cat”, w którym tytułowy bohater jest zarówno typem spod demonicznej gwiazdy, jak też zdecydowanie nie jest dobrze traktowany.

So-yeon jest młodą dziewczyną, zatrudnioną w sklepie ze zwierzętami staje się w nieoczekiwanych okolicznościach właścicielka pięknego perskiego kota imieniem Silky. Prawowita właścicielka zwierzęcia zmarła bowiem w niejasnych okolicznościach i dziewczyna przygarnęła kocią sierotę. Przy okazji śledztwa w sprawie śmierci pierwszej właścicielki Silky`ego dziewczyna odnawia znajomość z dawnym znajomym, Joo-seokiem który został stróżem prawa. I to właśnie on proponuje So-yeon, by do czasu zamknięcia śledztwa zaopiekowała się kotem. Jednak od chwili gdy Silky zamieszkuje z dziewczyna zaczyna prześladować ją duch upiornej dziewczynki najwyraźniej mający związek z obecnością w jej mieszkaniu czworonoga. Co gorsza wkrótce w otoczeniu bohaterki zaczynają ginąć bliskiej jej osoby. Cała nadzieja w Joo-seoku, ale jak go przekonać, skoro nie chce uwierzyć w opowieści o nawiedzonym kocie i mściwym duchu dziewczynki. Tymczasem wszystko wskazuje na to, że So-yeon będzie następną ofiarą Silkey`ego.

Na początek mała dygresja. W 1998 r. nieoczekiwany wielki komercyjny i artystyczny sukces skromnego horroru Hiedo Nakaty, „Ringu” zapoczątkował nowy nurt w japońskim kinie grozy. Zyskał on nazwę J-horroru, która kompletnie nic nie mówiła o tej mieszance legendarnych, wywiedzionych w rodzimego folkloru opowieści o duchach z miejską scenerią i technologicznym entourage`em. W każdym razie nurt ten doczekał się dwóch niekwestionowanych mistrzów – wspomnianego Nakaty oraz Takashi Shimizu. Twórca „Ringu” zrealizował co prawda ledwie dwa filmy w stylu J-horroru: drugą część „Ringu” oraz „Dark Water” a Shimizu tetralogię o klątwie Ju-on, jednak obrazy te stały się wzorcami nie tylko dla innych japońskich ghost stores, ale dla wszystkich współczesnych azjatyckich opowieści o duchach. Czas jest jednak nieubłagany. Nakata kręci przebojowe thrillery Shimizu eksperymentuje z formatem 3D a po J-horrorze pozostały jedynie żałosne wspomnienia w postaci filmów w rodzaju „The Sylvian Experiment”. A jednak J-horror nie umarł. Tyle, że zmienił nazwę na… K-horror.

„The Cat” w reżyserii Byeon Seung-wook to doskonały przykład na potwierdzenie dwóch tez. Pierwszej, że koreański horror ostatnich lat przeżywa poważny kryzys, drugiej, że koreański recycling nie waha się przed sięganiem już nie tylko po hollywoodzkie konwencje, ale geograficznie znacznie bliższe schematy J-horroru. Seans „The Cat” dostarcza bowiem, z trudna do zniesienia natarczywością, ewidentnych skojarzeń z klasykami tej japońskiej odmiany horroru, Tak więc z „Dark Water” koreańscy scenarzyści zaczerpnęli postać dziewczynki-ducha, jej niekochającego, zaniedbującego – w tym przypadku - ojca, którego brak miłości i należytej troski o samotną dziewczynką staje się pośrednią przyczyną tragedii. Tragedia dziewczynki zresztą wydaje się podobna: żeby za wiele nie zdradzić napiszę tylko, że znów ponurą rolę odegra wielki zbiornik, tym razem znajdujący się w piwnicy. Z kolei z „Klątwy Ju-on” zapożyczony został zarówno przeklęty kot, jak też nadprzyrodzony związek łączący to zwierze z postacią dziecka ( w „The Cat” jest to dziewczynka). Oczywiście nie wspominam o licznych w koreańskim filmie zgranych do cna chwytach (jak choćby budzący zawsze moją głęboką irytację chwyt z rękę upiora znienacka obłapiającą część ciała bohatera). Scenarzyści starają się jak mogą zatrzeć wrażenie, że zerżnęli z filmów Nakaty i Shimizu. Pewnie dlatego wyposażają bohaterkę w klaustrofobię (gdy tylko ta fobia zostaje zasygnalizowana widz, wie, że w finale bohaterka będzie musiała się zwycięsko zmierzyć z tym lękiem), czy też wprowadzając wątek, poruszający wszystkich miłośników zwierząt: pewnego jegomościa, którego można by określić mianem „seryjnego zabójcy kotów”. Wszystkie te starania spełzają bowiem na niczym i widz zostaje postawiony z bolesną prawdą, że „The Cat” jest kolejną opowieścią o zemście zza grobu, która jest w stanie zaskoczyć tylko przypadkowego widza.

A ponieważ nie jest to jedyny koreański horror od czasu „Yogi” z 2009 r., bodaj ostatniego naprawdę godnego uwagi horroru z Półwyspu Koreańskiego, zaczynam się poważnie niepokoić o losy kina grozy, które wydało na świat tak wybitne obrazy jak „A Tale Of Two Sisters” czy „Epitaph”. Nie miałem okazji zobaczyć wszystkich filmów grozy z ostatnich trzech lat, ale ich fabuły nie nastrajają optymistycznie. Na szczęście choćby nie wiadomo jak bardzo koreańscy twórcy horrorów się powtarzali, jedno wciąż pozostaje niezmienne. I tej cechy dowodzi także „The Cat” – końcowy produkt to dzieło najwyższej profesjonalnej klasy. Nawet jeśli fabuła ugina się od zapożyczeń, mistrzowska realizacja a często też przekonująca gra aktorka, sprawia, że film ogląda się bez bólu. A nawet z przyjemnością. I to jest właśnie przypadek filmu Byeona. Tym bardziej mi żal, że nie mogę ocenić tego filmu na więcej niż „sześć czaszek z minusem”.

Screeny

HO, CAT, THE a.k.a Go-hyang-i: Jook-eum-eul Bo-neun Doo Gae-eui HO, CAT, THE a.k.a Go-hyang-i: Jook-eum-eul Bo-neun Doo Gae-eui HO, CAT, THE a.k.a Go-hyang-i: Jook-eum-eul Bo-neun Doo Gae-eui HO, CAT, THE a.k.a Go-hyang-i: Jook-eum-eul Bo-neun Doo Gae-eui HO, CAT, THE a.k.a Go-hyang-i: Jook-eum-eul Bo-neun Doo Gae-eui HO, CAT, THE a.k.a Go-hyang-i: Jook-eum-eul Bo-neun Doo Gae-eui HO, CAT, THE a.k.a Go-hyang-i: Jook-eum-eul Bo-neun Doo Gae-eui HO, CAT, THE a.k.a Go-hyang-i: Jook-eum-eul Bo-neun Doo Gae-eui

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ znakomita realizacja
+ może ze dwie przyzwoite sceny grozy
+ przekonująca gra aktorska
+ film, który poruszy miłośników zwierząt, a zwłaszcza kotów
+ mimo wtórności ogląda się z przyjemnością

Minusy:

- J-horror teraz nazywa się K-horror
- ładnie to tak zżynać z „Dark Water” i „Klątwy Ju-on”?
- było i to wiele razy
- bo koty są złe

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -