Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:ZMD: ZOMBIES OF MASS DESTRUCTION

ZMD: ZOMBIES OF MASS DESTRUCTION

ZMD: Zombies of Mass Destruction

ocena:7
Rok prod.:2009
Reżyser:Kevin Hamedani
Kraj prod.:USA
Obsada:Janette Armand, Doug Fahl, Cooper Hopkins, Bill Johns, Russell Hodgkinson
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Dziś niemożliwym jest już chyba zliczyć wszystkie obrazy filmowe, których tematem jest plaga zombie. Większość tego typu horrorów opowiedzianych w tonacji „na serio” z lepszym lub gorszym skutkiem próbowała przerazić nas wizją resztek ocalałej ludzkości walczących z hordami nieumarłych lubujących się w ludzkim mięsie. Co ambitniejsi twórcy „między kadrami” krwawych opowieści starali się wpleść kilka refleksji traktujących o kondycji współczesnych społeczeństw żyjących pod przemożnym wpływem konsumpcjonizmu. Inni chcieli pokazać, jak apokalipsa wyzwala w ludziach ich prawdziwą naturę (i nie trzeba być bystrzakiem, by domyślić się, iż obraz ten nie jest zbyt optymistyczny). Ale nie brakuje również filmów traktujących ludzkie zmagania z zombie w kategorii zgrywy tylko sporadycznie okraszonej drugim dnem. Fani horrorów na pewno pamiętają „Zombieland”, „Doghouse” czy „Shaun of the Dead” (to nowsze produkcje, choć w tych starszych też jest z czego wybierać). W 2009 roku na ekrany kin trafił kolejny komedio-horror z zombie zażerającymi się „ludziną”, „ZMD: Zombies of Mass Destruction” Kevina Hamedaniego.

Port Gamble to niewielkie miasteczko znajdujące się na wyspie położonej nieopodal wybrzeży Stanów Zjednoczonych. Pewnego dnia jeden z jego mieszkańców, niewidomy staruszek, zostaje ugryziony przez zombie. Jak łatwo się domyśleć, niedługo po tym wydarzeniu wyspa staje się areną krwawych zmagań między ocalałymi tubylcami, a ich niedawnymi przyjaciółmi i sąsiadami zmienionymi w zombie.

Nie ma co owijać w bawełnę, udał się film Hamedaniemu, choć oczywiście do „wiekopomnych” dzieł światowej kinematografii zaliczony nie będzie. Ale jako dobra rozrywka dla fana gatunku „ZMD” sprawdza się znakomicie – jest dynamiczny, świetnie zagrany, a przede wszystkim okraszony mnóstwem czarnego humoru oraz licznymi, całkiem niezłymi jak na nisko budżetowe kino, efektami gore. Pierwsze dwadzieścia parę minut nie zapowiada horrendum, którego świadkami będziemy my, a uczestnikami mieszkańcy Port Gamble. Najpierw bowiem Hamedani uciekając w satyrę i przerysowanie w przekomiczny sposób pokazuje nam zbiór indywiduów zamieszkujących wyspę. Mamy więc pastora czekającego na apokalipsę, która przyciągnęłaby tłumy do jego kościoła; rodzinę Irańczyków prowadzących miejscowego fast fooda; rockmena-niedojdę nagrywającego straszliwe ballady; dwóch gejów, z których jeden boi przyznać się do swoich łóżkowych wyborów; „przykutego” do stołka burmistrza, dla którego szokiem jest informacja, iż w nadchodzących wyborach będzie miał konkurencję; wreszcie typowo amerykańską rodzinę z macho, pijaczką i płaczliwym nastolatkiem. Zderzenie ze sobą takich person z „niezbyt skomplikowanymi psychologicznie” postaciami zombie to wręcz komediowy samograj. I co ważniejsze, ów chwyt w „ZMD” sprawdza się czyniąc film atrakcyjnym, a momentami naprawdę przezabawnym.

Po dość długim wprowadzeniu zaczyna się prawdziwa jatka. Zombie bardzo ochoczo „poczynają sobie” z żywymi, ci drudzy, uzbrojeni w co tylko się da, nie pozostają dłużni swym niedawnym ziomkom. Krew leje się hektolitrami, oderwane kończyny fruwają tam i nazad, co i rusz z głośników usłyszeć można chlupot wyrywanych i natychmiast konsumowanych wnętrzności. Jak wspomniałem wcześniej, pomimo niewielkiego budżetu, wszystkie „momenty” wykonane zostały bardzo profesjonalnie. Nielubianych przez fanów gatunku efektów CGI jest niewiele, a te, które da się zauważyć nie przeszkadzają w odbiorze filmu. Trudno także cokolwiek zarzucić sposobowi prowadzenia narracji w „ZMD”. Nawet kiedy w filmie monstra nie stołują się na mieszkańcach wyspy, na nudę narzekać nie można. Twórcy bowiem pozbawieni kagańca political correctness postanowili podrwić sobie trochę ze współczesnej Ameryki.

Bo w „Zombies of Mass Destruction” oprócz oczywistych priorytetów, czyli scen masakrowania ludzkich ciał i prób wywołania rechotu niewybrednymi żartami, tkwi troszeczeczkę zacięcia satyrycznego. W niby tolerancyjnej i otwartej na świat Ameryce gejów się nie lubi, a w każdym śniadym obywatelu widzi się terrorystę. Dla mediów za każdą mniejszą lub większą katastrofą stoi klon bin Ladena, zaś spełnieniem marzeń każdego ichniego katabasa jest armageddon i śmierć wszystkich, którzy finansowo nie wspierają kościoła. Okazuje się także, iż dla każdego będącego już na jakimś stanowisku amerykańskiego polityka demokracja jest gorsza od zarazy, zaś prawdziwy amerykański patriotyzm sprowadza się tak naprawdę do mówienia o tym, iż jest się patriotą.

Oczywiście w pewnym sensie produkcja Hamedaniego jest także hołdem złożonym klasykom zombie movie. W „Zombies of Mass Destruction” odwołania zaleźć możemy zarówno do „Braindead” Petera Jacksona jak i do klasycznych już filmów George’a A. Romero. Tak naprawdę jednak „ZMD” zrobiony został przez fanów B-klasowych horrorów z zombie w roli głównej dla fanów takiego odmiany filmowej makabry. I podejrzewam, że oni na sensie filmu Hamedaniego będą bawić się znakomicie.

Screeny

HO, ZMD: ZOMBIES OF MASS DESTRUCTION HO, ZMD: ZOMBIES OF MASS DESTRUCTION HO, ZMD: ZOMBIES OF MASS DESTRUCTION HO, ZMD: ZOMBIES OF MASS DESTRUCTION HO, ZMD: ZOMBIES OF MASS DESTRUCTION HO, ZMD: ZOMBIES OF MASS DESTRUCTION HO, ZMD: ZOMBIES OF MASS DESTRUCTION HO, ZMD: ZOMBIES OF MASS DESTRUCTION

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ niezła historia
+ wyraziści bohaterowie
+ mnóstwo zabawnych gagów i dialogów
+ dużo gore
+ kilka ciekawych, choć niezbyt odkrywczych, spostrzeżeń dotyczących współczesnej Ameryki

Minusy:

- zabawa na jeden seans

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -