Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:TETSUO II: BODY HAMMER

TETSUO II: BODY HAMMER

Tetsuo II: Body Hammer

ocena:7
Rok prod.:1992
Reżyser:Shinya Tsukamoto
Kraj prod.:Japonia
Obsada:Tomorowo Taguchi, Shin'ya Tsukamoto, Nobu Kanaoka, Sujin Kim
Autor recenzji:Adach
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:


Człowiek otoczony przez technologię, używający sztucznych „części zamiennych” do „naprawiania” własnego ciała lub polepszający jego funkcjonowanie przy pomocy wszczepionych urządzeń. Ludzkość kontra maszyna, stojąca na krawędzi upadku po wyniszczającej wojnie z technologią przez siebie stworzoną. Ileż świetnych filmów wykorzystuje powyższe schematy. W 1987 roku powstaje nieco inny model - „Tetsuo: Iron Man”, w którym Shinya Tsukamoto zaprezentował przemianę człowieka w metalowe monstrum. Pięć lat później japoński reżyser wraca do pomysłu.

Recenzowana druga odsłona różni się znacznie od pierwotnego dzieła. Część pierwsza właściwie nie posiada fabuły. „Body Hammer” to filmowa opowieść, której bohaterem jest pewien mężczyzna, przykładny mąż i ojciec. Pewnego dnia grupa zwyrodnialców porywa i zabija jego syna. Szybko okazuje się, iż główny bohater i jego rodzina nie byli przypadkowymi ofiarami. Mężczyzna zostaje także porwany. Bandyci przeprowadzają na nim dziwne eksperymenty, których rezultatem jest przemiana człowieka w metalowe monstrum. Przeobrażeniu ulega nie tylko główny bohater, ale także niektórzy jego oprawcy.

„Tetsuo: Iron Man” to dzieło wybitne, w którym w niemalże fizyczny sposób czujemy przemianę człowieka w maszynę. Fabuła jest na tyle uboga, że główny bohater właściwie pozbawiony jest personaliów. Bardzo mało o nim wiemy. W sequelu znamy imię głównej postaci - Taniguchi Tomoo. Ta różnica pokazuje zarazem, jak bardzo odmienne są filmy. Takie zresztą było założenie. „Body Hammer” to nie kontynuacja, to ta sama melodia, ale zagrana przez tą samą orkiestrę, ale z innym instrumentarium i w odmiennej stylistyce. Nie jestem do końca przekonany o sensowności powstania tego obrazu. „Iron Man” to kino niszowe, które z łatwością znalazło fanatycznych wielbicieli i może być uważane za obraz kultowy. Jaki był zatem sens powstania sequelu? Pytanie pozostawię bez odpowiedzi, bo ciężko znaleźć satysfakcjonujące uzasadnienie.

Nie sposób opisywać „Body Hammera” bez odniesień do pierwowzoru. Podstawowa różnica to obraz. W recenzowanym filmie jest kolorowy. Jakby tego było mało, Tsukamoto w wielu scenach stosuje różnorodne filtry, dzięki którym wizualna oprawa zachwyca. Dominują barwy niebieskie i czerwone. Poza tym filmowy świat jest prawie bezbarwny, poza niektórymi rekwizytami. W obu częściach występuje chaotyczne kręcenie „z ręki”. Metaliczny posmak rdzewiejącego świata znakomicie podkreśla muzyka Chu Ishikawy, autora ścieżki dźwiękowej także do „jedynki”. Odnoszę wrażenie, że jest ona mniej „brudna”, z punkowym posmakiem i mniej różnorodna niż to, co mogliśmy usłyszeć w warstwie dźwiękowej „jedynki”. Podobne odczucie pozostawia porównanie całokształtu wspomnianych dzieł Tsukamoty. Część druga ze względu na kolorowy obraz i jakąkolwiek (choć nie aż tak bardzo rozbudowaną) fabułę jest nieco łatwiejsza w odbiorze, bliższa filmowej tradycji, choć nie mniej surrealistyczna. Nie ma się jednak co łudzić, że bardziej komercyjna. Tsukamoto także tym razem stawia na bałagan fabularny i animacje poklatkowe. Jednak bardziej rozbudowana, czasem zbyt wydumana fabuła nie jest plusem względem „Iron Mana”. Być może jest w tym wiele winy złego pomysłu na scenariusz, który zbyt mało wyjaśnia, a może prezentuje zbyt chaotyczną historię.

W przypadku obu „wersji” tej samej melodii trudno ogarnąć przesłanie Tsukamoty. Czy to nowy post-apokaliptyczny świat? Dehumanizacja ludzkości? Zapewne. „Iron Man” to człowiek pozostawiony samemu sobie, żyjący w betonowej pustyni, ulegający przemianie. W „Body Hammer” reżyser nieco zmodyfikował przekaz i przybliżył bardziej do trzech głównych elementów cyberpunka – 3M – Miasto, Masa, Maszyna. To właściwie jeden z nielicznych plusów względem pierwowzoru. Bogatsza jest dokumentacja betonowej miejskiej pustyni. Tym razem w obrazie wyraźny jest kontakt z innymi ludźmi (miastem?). Nie jest on zdrowy, bowiem oni przecież nie mają przyjaznych zamiarów względem głównego bohatera. Wręcz odwrotnie, to gnębiciele, którzy za nic maja życie ludzkie. Nie znają litości nawet dla dzieci. Liczy się tylko rozkaz, eksperyment, nowy człowiek, zniszczenie utożsamiane zresztą w obu częściach pod postacią rdzy. Druga odsłona „Tetsuo” jest nie tylko bogatsza fabularnie, ale i znaczeniowo. Tym razem nie tylko wiemy więcej o głównym bohaterze, ale Tsukamoto idzie nieco dalej, kieruje się w zawiłości fabularne. Reżyser bowiem nie tylko pokazuje przemianę człowieka w maszynę, ale także stara się rozwikłać przyczynę tej transformacji, która może być świadoma lub nie. Czy można ją przewidzieć? Samodzielnie wykreować?

„Tetsuo” w obu wersjach to obraz brutalny i krwawy, choć posoka inny ma kolor. Mimo chaosu i pewnych niedopowiedzeń, choć jest ich mniej niż w „Iron Manie”, recenzowany film to ciekawa i wciągająca fabuła. Mogą podobać się zwłaszcza wizualne rozwiązania wielu scen, dzięki którym zapadają na dłużej w pamięci. Odnoszę jednak wrażenie, że największym minusem „Body Hammera jest fakt, iż istnieje inna wersja tej samej historii. Bardziej brudna, powstała jako pierwsza, wykuta na czarno – białej taśmie.

Screeny

HO, TETSUO II: BODY HAMMER HO, TETSUO II: BODY HAMMER HO, TETSUO II: BODY HAMMER HO, TETSUO II: BODY HAMMER HO, TETSUO II: BODY HAMMER HO, TETSUO II: BODY HAMMER HO, TETSUO II: BODY HAMMER HO, TETSUO II: BODY HAMMER HO, TETSUO II: BODY HAMMER HO, TETSUO II: BODY HAMMER

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ forma
+ pomysłowość
+ cyberpunkowa otoczka
+ kamera, efekty wizualne
+ reżyseria

Minusy:

- scenariusz
- kolejna wersja tej samej historii

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -