Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:TETSUO: THE BULLET MAN

TETSUO: THE BULLET MAN

Tetsuo: Człowiek Pocisk

ocena:5
Rok prod.:2009
Reżyser:Shinya Tsukamoto
Kraj prod.:Japonia
Obsada:Eric Bossick, Akiko Monô, Yûko Nakamura, Stephen Sarrazin, Shin'ya Tsukamoto
Autor recenzji:Adach
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Ludzkość rozwija się w zastraszającym tempie. Nasza cywilizacja gna do przodu bez zastanowienia. Czy ktoś to w ogóle kontroluje? Niejednokrotnie literatura i film przekonują nas, że za wszelkimi przemianami stoją potężni ludzie, kierujący wielkimi korporacjami lub będący wpływowymi politykami. To przez nich świat kieruje się ku upadkowi, przez ich zachłanność i chęć dominacji. Takie przynajmniej można odnieść wrażenie oglądając wiele obrazów o tej tematyce, która do dzisiaj daje pożywkę kolejnym twórcom fantastyki i grozy. W 1989 roku spod ręki Shinya Tsukamoto wychodzi „Tetsuo: Iron Man”, ukazując przemianę człowieka w metalowe monstrum. Obraz posiada bardzo szczątkową fabułę. Trzy lata później japoński reżyser stworzył następcę „Człowieka z żelaza”. Rozbudował filmowa opowieść, co według niektórych fanów pierwszej części, nie okazało się „strzałem w dziesiątkę”. W 2009 roku powstaje recenzowana trzecia odsłona, z jeszcze bardziej rozbudowanymi wątkami niż wcześniej. Sukces czy klapa?

Początkowo Tsukamoto, namówiony przez Quentina Tarantino, chciał zrealizować remake „Iron Mana”. Doszedł jednak do wniosku, że lepiej stworzyć nową jakość, niż na siłę przenosić fabułę w amerykańskie realia. Pokłonił się jednak Amerykanom, kręcąc anglojęzyczny obraz, którego bohaterem jest Anthony, mieszkający w Tokio wraz z rodziną - japońską żoną i kilkuletnim Tomem. Pewnego dnia ojciec i syn wracają do domu. Dochodzi do wypadku, w którym ginie chłopiec, potrącony przez niezidentyfikowany samochód. Rodzice nie są w stanie pogodzić się z tragedią, pragną zemsty. Anthony zauważa, że z jego ciałem zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Powoli zaczyna zmieniać się w monstrum. Odkrywa również, że pewną rolę w tym odgrywa jego ojciec – naukowiec.


Powroty do pewnych koncepcji po wielu latach nie zawsze okazują się udane. Gdy usłyszałem, że Tsukamoto zamierza nakręcić uwspółcześnioną adaptację „Iron Mana” oniemiałem i przeraziłem się, że powstanie kolejny gniot. Większość japońskich reżyserów, którzy dali się skusić Amerykanom na stworzenie remaku raczej arcydzieł nie nakręciła. Pewna zmiana koncepcji przyniosła nadzieję na przynajmniej przyzwoity powrót do ciekawej koncepcji.

Odnoszę jednak wrażenie, że w ostatnich latach japoński reżyser stracił „drapieżność”, która cechowała go przede wszystkim w latach dziewięćdziesiątych. Recenzowany obraz jest tego dobrym przykładem. Tsukamoto nie realizuje w nim całkowicie nowej fabuły. Rodzina – ojciec, żona, syn to przecież pomysł z poprzedniej części trylogii. Różnica jest jedynie taka, że postanowił zbudować pełnowymiarową historię (różną od poprzedniej), która ma swój początek – śmierć syna, ale ma także rozwiązanie – finał, którego oczywiście nie przytoczę. Fabuła jest dosyć poukładana i konsekwentnie się rozwija. Niestety dla fana pierwszych dwóch części trylogii będzie to raczej wada. Z drugiej strony zdjęcia, których autorem był także Tsukamoto, przypominają „jedynkę” - bez statywu, często przez to zamazane, ale za to dynamiczne. Współczesny widz, zwykły „zjadacz” horroru, raczej nie jest przyzwyczajony do takiej konwencji. To zapewne jeden z powodów, dla których „ Tetsuo: The Bullet Man”, podobnie jak wcześniejsze części, na zawsze pozostanie w niszy. Jednak w odróżnieniu od nich nie osiągnie statusu obrazu kultowego. A co z wyznawcami „Iron Mana”? Nie damy się oszukać na te same patenty, choć z pewnością chętnie wiele z nich ponownie zobaczymy. Reżyserowi nie można odmówić dobrego rzemiosła i świetnej podróbki samego siebie, dobrze spreparowanego powrotu do przeszłości. Zachwycają zurbanizowane lokacje, jednak największym atutem filmu jest niewątpliwie świetna muzyka Chu Ishikawy, autora dźwięków także do wcześniejszych części. Dobrą robotę wykonał w muzycznej introdukcji Trent Reznor. Ci dwaj panowie złagadzają mechanicznymi dźwiękami ból oczu, jaki nas czeka podczas seansu, bo niestety ilość zamazanych obrazów, zwłaszcza w momentach walk, do takiego stanu może doprowadzić.

Od nakręcenia pierwszej odsłony minęło trzydzieści lat. To oczywiście postęp w efektach specjalnych. Niestety, powtórzę, kręcenie z „ręki” skutecznie przeszkadza się tym elementem zachwycać, a trzeba przyznać, że rezultat przemiany Anthoniego jest całkiem ciekawy. Odnoszę wrażenie, że Tsukamoto poszedł za daleko, usiłując przypodobać się amerykańskiemu widzowi. Miało to swoje liczne konsekwencje, jak choćby krew – najpewniej „Made in USA” - ketchup, który bardziej nadaje się do hot dogów, niż na plan solidnego straszaka. „Tetsuo 3” nie jest tak zardzewiałym obrazem, jak wcześniejsze odsłony. Tsukamoto wyprodukował obraz, który nie rzuca w stronę widza zardzewiałymi kawałkami żelaza, jak to miało miejsce wcześniej. Na swój sposób to obraz bardzo sterylny, oczywiście jak na „Tetsuo”.

„Tetsuo: The Bullet Man” nie jest obrazem złym, jeżeli wyrzucimy na chwilę z pamięci fakt istnienia wcześniejszych części. To ciekawe i ponure lokacje, wciągająca i dobrze wyreżyserowana fabuła, całość przyprawiona cyberpunkową posypką. Dla fanów Tsukamoto to pozycja obowiązkowa. Dla innych? Być może bardziej rozbudowana fabuła (bliska tradycji opisanej we wstępie recenzji) pozwoli na przyciągnięcie nowych entuzjastów.

Screeny

HO, TETSUO: THE BULLET MAN HO, TETSUO: THE BULLET MAN HO, TETSUO: THE BULLET MAN HO, TETSUO: THE BULLET MAN HO, TETSUO: THE BULLET MAN HO, TETSUO: THE BULLET MAN HO, TETSUO: THE BULLET MAN HO, TETSUO: THE BULLET MAN HO, TETSUO: THE BULLET MAN HO, TETSUO: THE BULLET MAN HO, TETSUO: THE BULLET MAN HO, TETSUO: THE BULLET MAN HO, TETSUO: THE BULLET MAN

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ muzyka
+ reżyseria
+ Anthony
+ cyberpunkowa otoczka
+ przyzwoite wykonanie

Minusy:

- praca kamer
- fabuła
- wtórność

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -