Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:DARK SOULS  a.k.a Morke sjeler

DARK SOULS a.k.a Morke sjeler

Mroczne dusze

ocena:5
Rok prod.:2010
Reżyser:César Ducasse, Mathieu Peteul
Kraj prod.:Norwegia / Francja
Obsada:Morten Rudå, Kyrre Haugen Sydness, Ida Elise Broch, Johanna Gustavsson
Autor recenzji:Adach
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Do stworzenia dobrego filmu z żywymi trupami w roli głównej wystarczą dwie rzeczy – zombie i intrygujący pomysł na wartką akcję. Przyda się oczywiście jeszcze to „coś”, dzięki czemu horror stanie się kultowy, lub przynajmniej znajdzie sporą grupę fanów pośród wielbicieli gatunku. Przepis niby prosty, ale, jak pokazują ostatnie lata, właściwie niemożliwy do spełnienia dla klasycznie pojętych żywych trupów. Ostatnio zombie przeżywają jednak renesans na małym i dużym ekranie, powstają także liczne mutacje tego typu kina – czasem bardzo udane – jednak daleko odchodzące od ścieżki wyznaczonej przed przeszło czterdziestoma laty przez George'a Romero. Nawet w Norwegii, która przecież nie słynie z filmów grozy, powstają ciekawe produkcje w interesującym nas temacie. W 2009 Tommy Wirkola kręci „Zombie SS”. Obraz jest pełen klisz z różnych odmian kina grozy. Rok później powstają recenzowane „Mroczne dusze” duetu Mathieu Petuel i César Ducasse, które znacznie odbiegają od klasycznych horrorów z żywymi trupami w roli głównej.

Podczas joggingu w lesie zostaje zamordowana młoda kobieta, której zabójca wywiercił otwór w głowie. Prowadzący sprawę policjant dzwoni do ojca ofiary, by poinformować go o jej śmierci. Ten jednak myśli, że to żart, jest przekonany bowiem, iż jego córka w tym samym czasie siedzi przed komputerem. Wkrótce okazuje się, że domniemana ofiara zniknęła z kostnicy, a liczba podobnych morderstw wzrasta.

Francuscy reżyserzy norweskiego filmu w zasadzie od razu przechodzą do rzeczy - pierwsze sceny i bestialski mord. Jednak to zabójca jest głównym bohaterem, a ojciec pierwszej ofiary, który stara się ocalić dziecko, przywrócić ją do świata i odkryć kto jest odpowiedzialny za jej śmierć. Zamysł w sumie bardzo ciekawy, bo nie mamy do czynienia z kolejnym obrazem o żywych trupach, w którym grupa śmiałków zmagać się będzie z hordami truposzy. Francuzi może mieli pomysł, ale gorzej było z realizacją, ze scenariuszem, a raczej faktem, iż postanowili oprzeć się na pewnych oklepanych schematach z różnych odmian grozy. Początek to slasher, od którego do końca obrazu zbyt daleko się nie oddalają, choć w ich wypadku główne wydarzenia dzieją się w miejskiej dżungli, a nie jakimś oddalonym od cywilizacji miejscu. Nie jest to także postapokaliptyczna wizja wyludnionego miasta zatłoczonego przez spragnione ludzkiego mózgu zombiaki. Pierwsze morderstwo, prezentacja policji, ojca ofiary i zamaskowanego mordercy w pomarańczowym kombinezonie, a także dwie możliwe konstrukcje obrazu. Niestety zamiast nasycić film akcją, postanowili pójść drogą narracji - opowiedzenia historii człowieka, który musi się zmierzyć z czymś niezwykłym i przerażającym. Takie podejście spowodowało, że fabuła rozwija się stosunkowo wolno. Nie byłoby to błędem, gdyby nie fakt, że jej konstrukcja nie była prosta jak budowa cepa. Brak jakiś większych zawiłości, pobocznych torów, mylenia widza. Choć obecne są pewne podteksty dotyczące społeczeństwa jako takiego. Francuzi również nie do końca wiedzieli, co chcą nakręcić. Mogli się zdecydować i pozostać, przy dramacie ojca. Poszli jednak dalej, czyli także on, obok policji, stara się rozwiązać sprawę.

Slasher bez akcji? Pojawia się zombie, który tym razem jest spersonalizowany, to córka głównego bohatera. Wiemy, jak się nazywa, oglądamy fragmenty filmów rodzinnych – poznajemy ją, może nie do końca bardzo dobrze, ale wystarczająco. Trzeba przyznać, że to całkiem ciekawy kontrast do jej osoby jako bezrozumnego zombie. Choć nie ona jest główną bohaterką, a jej ojciec zagrany przez Mortena Rudę, który jest najjaśniejszym punktem recenzowanego horroru. Wykreowana przez niego postać intryguje, właściwie pozostajemy przy niemrawej fabule tylko dzięki niemu.

Morten Ruda i postać głównego żywego trupa to niejedyne mocne strony „Mrocznych dusz”. W scenariuszu można odnaleźć parę niekonsekwencji, czy klisz fabularnych, ale z drugiej strony obraz ogląda się całkiem ciekawie. Duża w tym rola, o czym wspomniałem, odtwórcy głównej roli, ale nie tylko. W pewnym momencie zaczyna intrygować sposób, w jaki powstają żywe trupy. Dzięki temu, a także dobrze skomponowanej ścieżce dźwiękowej i w końcu przyspieszającej pod koniec akcji, obraz ogląda się całkiem ciekawie, zmierzając do nieco zaskakującego końca. Warto podkreślić polski akcent, którym jest autor muzyki – Wojciech Golczewski.

Przed seansem nie miałem co do obrazu jakiś wielkich oczekiwań. Faktycznie jednak liczyłem na nieco bardziej rozbudowaną fabułę, a przede wszystkim na przynajmniej przyzwoitego straszaka. Niestety tak się nie stało. Owszem, obraz francuskich twórców może wciągnąć, zaintrygować, ale nie przestraszyć. Charakteryzacja żywych trupów jest przyzwoita, ale autorzy nie potrafili z nich wiele wyciągnąć, czy dobrze zbudować przerażających scenek. A przecież obok zombiaków jest jeszcze parę krwawych fragmentów. Nie polecam, ale też nie odradzam, spędzenia przeszło półtorej godziny z „Mrocznymi duszami”.

Screeny

HO, DARK SOULS  a.k.a Morke sjeler HO, DARK SOULS  a.k.a Morke sjeler HO, DARK SOULS  a.k.a Morke sjeler HO, DARK SOULS  a.k.a Morke sjeler HO, DARK SOULS  a.k.a Morke sjeler HO, DARK SOULS  a.k.a Morke sjeler HO, DARK SOULS  a.k.a Morke sjeler HO, DARK SOULS  a.k.a Morke sjeler HO, DARK SOULS  a.k.a Morke sjeler HO, DARK SOULS  a.k.a Morke sjeler HO, DARK SOULS  a.k.a Morke sjeler HO, DARK SOULS  a.k.a Morke sjeler HO, DARK SOULS  a.k.a Morke sjeler

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ ciekawa, zagadkowa tematyka
+ inne podejście do zombie
+ muzyka
+ Morten Ruda

Minusy:

- nie do końca przemyślany scenariusz
- brak pomysłu na wartką akcję
- klisze fabularne

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -