Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:BANDAGED

BANDAGED

Bandaged

ocena:8
Rok prod.:2011
Reżyser:Takashi Hirose
Kraj prod.:Japonia
Obsada:Hiroshi Sekine, Ayano
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

I feel despair
/cytat z filmu/

Japonia, czasy współczesne. Mężczyznę i Kobietę łączy sadomasochistyczny związek posunięty do skrajności: wzajemnie kaleczą swoje ciała, piją krew, a nawet zjadają jego fragmenty. Sadomasochizm jest tym, co zbliżyło ich do siebie, co daje im niewypowiedzianą rozkosz i co scala ich związek. Wyobcowani, odrzuceni przez społeczeństwo mają tylko siebie. Kobieta jednak zaczyna czuć się coraz gorzej ze swoją obcością i szczególnymi upodobaniami seksualnymi. Chciałby, aby mężczyzna potrzymał ją za dłoń. Aby okazał jej nieco czułości i normalności…

„Bandaged” w reżyserii Takashi Hirose to piętnastominutowa niezależna i bardzo nisko budżetowa produkcja. Nie uważam się za fana tego rodzaju filmów, ponieważ amatorzy lub półamatorzy realizujący tego rodzaju przedsięwzięcia zazwyczaj mają większe ambicje niż możliwości, zwłaszcza techniczne. Nie rozumiem też tych wszystkich, którzy zachwycają się niedoświetlonymi zdjęciami, źle zmontowanymi scenami czy fatalna grą aktorską. Nieudolność realizacyjna jest niczym innym jak nieudolnością i niczym innym. „Bandaged” nie należy na szczęście do tej kategorii filmów. Oczywiście to produkcja nakręcona przy minimalnych kosztach, kamerę cyfrową, w gronie dobrych znajomych, w jednym wnętrzu i kilku plenerach. Zdarzają się niedoświetlone czy raczej prześwietlone kadry oraz inne niedoróbki techniczne, lecz nie są ani tak rażące ani taki liczne, by uniemożliwiały nam seans filmu. Co więcej, pewna chropowatość realizacji pracuje na korzyść filmu: staje się on jeszcze bardziej przygnębiający a nade wszystko prawdziwszy. Gdyby Hirose dysponował profesjonalną ekipą i budżetem profesjonalnych filmów, powstałby z pewnością obraz realizacyjnie doskonalszy, lecz jego gładkość zabiłaby prawdę obrazu.

Hirose na swoim blogu „Takshi &his Dog” reklamują swoją osobę w sposób następujący: „Indipendent Film Director/Writer. I do what I want, I love what I love. Fuck the rest!”. To wielce mówiąca rekomendacja, ponieważ Hirose rzeczywiście korzysta w sposób maksymalny z twórczej wolności, którą zapewnia mu jego wielka pasja filmowca i grono oddanych przyjaciół. „Bandaged” jest wręcz dosadnym przykładem tej artystycznej wolności. Już pierwsze kadry atakują widza z taką drapieżnością i bezkompromisowością, że trzeba autentycznie mocnych żołądków, by je znieść. Zakrwawione resztki zeskrobanej skóry, wymiotujący mężczyzna, Kobieta pijąca krew z plastikowego pojemnika i wyrzynanie fragmentu ciała – gorzej będzie tylko w finale. Początkowe sceny są jednak mylące. To nie jest film demonstrujący – jak swego czasu seria „Guinea Pig” – „najgorsze z najgorszych”, lecz głęboko wstrząsająca historia wyalienowania bezgranicznie samotnych ludzi. Samotność bohaterów jest tak przejmująca, że zastanawiam się nad filmem, który ukazywałby ją w w sposób równie wstrząsający jak czyni to „Bandaged”. I nic nie przychodzi mi do głowy. Zwłaszcza sceny ukazujące Mężczyznę i Kobietę w codziennej rzeczywistości: gdy robią zakupy w hipermarkecie, gdy przesiadują na ławce w parku czy spacerują ulicą sprawiają wyjątkowo przejmujące wrażenie. Obandażowane twarze i dłonie, skrywające rozległe rany; zarówno świeże, jak już zabliźnione – bohaterowie prezentują się tak jakby pomylili plan horroru o żywych trupach z rzeczywistością. Bandaże okręcające ich twarz mają jednak wymiar alegoryczny: ukrywają ich patologiczne dla większości społeczeństwa, łączące ich więzi, jak też podkreślają ich inność i wyobcowanie. Bezcenne są w tym krótkim filmie reakcje „normalnych osób”. Wydają się one tak naturalne, że choć nie mam pojęcia jak Hirose kręcił te sceny, to nie zdziwiłbym się, gdyby puścił ucharakteryzowanych aktorów między przypadkowych ludzi i rejestrował z ukrycia ich reakcję. Chyba tylko scena z dziewczynką, której Kobieta podaje piłkę, została zainscenizowana. Niemniej wyraz twarzy dziewczynki, cofającej się przed wyciągniętą dłonią bohaterki, podającej piłkę świadczy, że nie było w tej scenie inscenizacji. Na marginesie warto zauważyć, że scena ta stanowi swoistą interpretację słynnego fragmentu z „Frankensteina” Jamesa Whale`a, w której Monstrum niechcący topi przypadkowo spotkaną dziewczynkę. Bohaterowie „Bandaged” są zresztą uwspółcześnioną sadomasochistyczną wersją Monstrum. Tak samo jak ono pragną być kochanym i akceptowanym. Ale dla świata są tylko wybrykami natury, zboczeńcami, świrami, trędowatymi. Nic dziwnego, że Mężczyzna powtarza kilkakrotnie, że chciałby zniknąć. Zniknąć – oto czego pragną. Zniknąć, by przynieść ostateczną ulgę pokaleczonym ciałom i jeszcze bardziej pokaleczonym duszom.

Film Hirose skłania także do refleksji bardziej ogólnej. Jest podaną w skondensowanej pigułce i zintensyfikowaną do granic możliwości esencją japońskiego kina. A tę esencję stanowi łączenie w jedno skrajności: szoku z wrażliwością, realizmu z poezją (kadry ukazujące żółte niebo), krzyku z ciszą, dosadności z niedopowiedzeniem. Niemniej tym, którzy zaczynają przygodę z japońskim kinem zdecydowanie odradzałbym zapoznawanie się z jego charakterystycznymi cechami za pośrednictwem „Bandaged” – obrazu tak skrajnego, a nawet odrażającego, że raczej zniechęcającego niż zachęcającego do poznania kinematografii z Kraju Kwitnącej Wiśni.

Screeny

HO, BANDAGED HO, BANDAGED HO, BANDAGED HO, BANDAGED HO, BANDAGED HO, BANDAGED HO, BANDAGED HO, BANDAGED HO, BANDAGED HO, BANDAGED

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ jak na niskobudżetową, na poły amatorską produkcję – przyzwoita realizacja
+ przygnębiająca atmosfera skrajnej patologii i skrajnej samotności
+ bywa odrażająco i odpychająco
+ bywa autentycznie przejmująco
+ bezkompromisowa brutalność realizmu historii
+ jeden z najbardziej wstrząsających filmów o samotności i wyobcowaniu
+ trudno zapomnieć ten krótki film

Minusy:

- skrajność przedstawienia może być jego wadą
- zdecydowanie nie polecam osobom o słabych żołądkach

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -