Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:BLACKENSTEIN

BLACKENSTEIN

Blackenstein

ocena:9
Rok prod.:1973
Reżyser:William A. Levey
Kraj prod.:USA
Obsada:John Hart, Ivory Stone, Joe De Sue, Roosvelt Jackson, Andrea King
Autor recenzji:Joanna Konik
Ocena autora:9
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Kino spod znaku blaxploitation zaskakiwało kiedyś, zaskakuje także dzisiaj. Zwykle oscylujące wokół tematów gangsterskich, tym razem jednak prezentuje szerokiej publiczności czarnoskórą adaptację jednego z najbardziej rozpoznawalnych horrorów świata. Mało tego – „Blackenstein” nie jest tylko kalką starego i lubianego przez fanów horrorów motywu, ale wykorzystuje go, by opowiedzieć zupełnie nowa historię.

Eddie, czarnoskóry żołnierz, wraca z wojny w Wietnamie. Mężczyzna w trakcie walki stracił nogi i ręce. Po powrocie do kraju przechodzi rekonwalescencję w szpitalu dla weteranów. Narzeczona Eddiego, Winiefred, postanawia zrobić wszystko, by wybranek jej życia wrócił do wcześniejszej sprawności. W tym celu dziewczyna przewozi go do domu doktora Steina, który zajmuje się transplantologią. Kolejne zabiegi sprawiają, że Eddie odzyskuje kończyny. Tymczasem asystent doktora, zakochany bez pamięci w Winiefred, wyznaje jej miłość. Dziewczyna odrzuca jego propozycję. Zawiedziony medyk podmienia zastrzyki dla Eddiego, wywołując w jego ciele nieodwracalne zmiany.

Medycyna, a tym bardziej transplantologia, jest niesamowicie wdzięcznym tematem w kinie. Niemniej jednak wydaje się, że już praktycznie wszystko w tej kwestii zostało powiedziane. Tymczasem kino nisko budżetowe bardzo dobrze zaadoptowało postać szalonego doktora lubującego się w eksperymentach. Umieściło go w niesamowitej przestrzeni laboratorium, dzięki czemu powiedziało widzom bardzo dobitnie o tym, że każdy lekarz (a szczególnie transplantolog) jest swoistego rodzaju dr Frankensteinem. Co więcej, aktorzy-amatorzy grający w „Blackenstein” w doskonały sposób odegrali swoje role. Natomiast skromna, ale bardzo dobitna charakteryzacja potwora, wyśmienicie sprawdza się nawet dzisiaj.

Przechodząc do kwestii bardziej technicznych, wydaje się, że najlepiej wykorzystanym narzędziem w całym filmie jest muzyka. Linia melodyczna to melanż utworów symfonicznych, muzyki poważne oraz jazzu i funky. A wszystko to w doskonały sposób zlewa się z obrazem, który ukazuje tajemnicze zamczysko i laboratorium z początku wieku XIX, ale także odnosi się do wojny w Wietnamie i bieżących wydarzeń społeczno-politycznych.

Akcja filmu początkowo toczy się niezwykle wolno, co wprowadza pewien dyskomfort, niemniej jednak z czasem nabiera odpowiedniego tempa. Pomijając ten szczegół, film ogląda się bardzo dobrze. W związku z tym, jeżeli ktoś szuka pełnego humoru filmu z czarnoskórymi aktorami, a zarazem doskonałej adaptacji Frankensteina w realiach lat 70-ych, z pewnością „Blackenstein” jest dla niego doskonałą propozycją.

Screeny

HO, BLACKENSTEIN HO, BLACKENSTEIN HO, BLACKENSTEIN HO, BLACKENSTEIN HO, BLACKENSTEIN HO, BLACKENSTEIN HO, BLACKENSTEIN HO, BLACKENSTEIN HO, BLACKENSTEIN

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ pomysł
+ muzyka
+ doskonałe zdjęcia
+ świetna gra aktorska

Minusy:

- wolna tocząca się akcja na początku filmu

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -