Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:FAMILIAR

FAMILIAR

Familiar

ocena:8
Rok prod.:2012
Reżyser:Richard Powell
Kraj prod.:Kanada
Obsada:Robert Nolan, Astrida Auza, Cathryn Hostick
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Trudno nie zgodzić się z maksymą, iż człowiek sam sobie jest największym wrogiem. Absurdalna dążność do autodestrukcji to jeden z elementów definiujących człowieczeństwo. I co dziwniejsze, owo pragnienie jest tym silniejsze, im większą satysfakcją napawa nas cywilizacja, którą współtworzymy. Czyżby więc hołubione przez istotę ludzką „mieć znaczy być” przyczynić się może do jakiegoś, choćby w skali mikro, kataklizmu? O sile postaw autodestrukcyjnych wnikających ugrzęźnięcia na życiowej mieliźnie opowiada krótkometrażowy „Familiar” Richarda Powella (reżyser i autor scenariusza).

Johnowi Doddowi właściwie niczego nie powinno brakować do szczęścia. Z żoną i kilkunastoletnią córką żyje we względnym luksusie. Wielu szukającym swego miejsca na świecie jego egzystencja mogłaby posłużyć za wzorzec życiowej stabilności i przynoszącego ukojenie poczucia bezpieczeństwa. Rzecz w tym, iż mężczyzna w rodzinnym szczęściu czuje się niczym dzikie zwierzę w pułapce. Pragnie wolności i wyswobodzenia się z gry w idealnego męża i ojca. Zresztą od jakiegoś czasu nawet nie kryje się z tym, iż z dnia na dzień rodzina staje się dla niego coraz większym ciężarem. Kiedy pewnego dnia żona informuje go, że jest w ciąży, Dodd postanawia wyrwać się z marazmu i sprawić, by życie stało się choć trochę lżejsze. Podtruwa żonę, w skutek czego ta traci dziecko. Kiedy w jego głowie zaczyna kiełkować myśl o uśmierceniu małżonki, bohater powoli zdaje sobie sprawę z tego, iż oprócz morderczych zamiarów w jego umyśle zalęgła się również obca istota zachęcająca go do ekstremalnych czynów. Mężczyzna postanawia za wszelką cenę pozbyć się przejmującego kontrolę nad jego ciałem stwora.

Film Powella zaczyna się bardzo niewinnie. Długie ujęcia z drobiazgowością pokazują nam codzienne życie bohatera. Z offu słyszymy pełny goryczy głos kogoś, kto ma już dość stwarzania pozorów bycia usatysfakcjonowanym egzystencją w rodzinnym stadle. Wielokrotnie kadr wypełnia twarz Johna Dodda. Kilkukrotnie także słyszymy o tym, iż życie zabite koszmarną nudą przestało stanowić dla niego jakąkolwiek wartość. Ilustracją dla owych słów częstokroć są sceny, w których troje bohaterów tkwi w milczeniu i niechęci wobec siebie. Akcja przyspiesza, kiedy grany przez Roberta Nolana mężczyzna dowiaduje się, iż jego żona spodziewa się dziecka. Przeczuwa on bowiem, iż noworodek może być przysłowiowym gwoździem do jego egzystencjalnej trumny. Dlatego więc w dość radykalny sposób postanawia pozbyć się kłopotu.

W tym momencie zaczyna się jakby druga część filmu. Bohatera bowiem przestają interesować problemy z żoną i córką, a cała jego uwaga skupia się na próbującym narzucić mu swoją wolę głosie oraz na potwornych zmianach, jakim ulega jego ciało. Kim jest namawiająca go do zbrodni istota? Co oznaczają postępujące cielesne zwyrodnienia i mutacje? Najłatwiej owe fakty potraktować w sposób dosłowny i uznać, iż mężczyzna stał się siedliskiem jakiejś nieznanej formy życia. Ale chyba nie do końca o to chodziło twórcy filmu. Zdecydowanie istotniejszy, a co za tym idzie pojemniejszy w znaczenia, jest metaforyczny sens obrazu „Familiar”. Pomimo ogromnej wiedzy na temat funkcjonowania naszego umysłu, do dzisiaj niektóre zachowania człowieka stanowią dla medycyny nie lada zagadkę. Dlaczego więc zachowanie bohatera nie mogło być spowodowane ciężkim schorzeniem, którego ewolucję przyspieszyło zabicie powstającego życia? Już samo to – odebranie życia skazuje nieświadomego konsekwencji bohatera na śmierć - stanowi pewnego rodzaju przenośnię, która ujęta w konwencję horroru może przedzierzgnąć się w kapitalną opowieść.

Bo przede wszystkim - mimo narracji z offu, formuły hamującej tempo akcji - „Familiar” jest kapitalną opowieścią, która z każdą minutą coraz bardziej przykuwa do ekranu. Reżyser dając odbiorcy wolność w interpretowaniu widzianych na ekranie wydarzeń pokazał, iż przypadłości dotykające ludzkich umysłów mogą być bardzo skomplikowane, a niekiedy nie sposób określić je inaczej niż „terra incognita”. Co więcej, czyniąc głównym bohaterem filmu człowieka zwyczajnego, można by rzec everymana, twórcy filmów podkreślają, iż psychicznego tąpnięcia, jakiemu prawdopodobnie uległ John Dodd, doświadczyć może każdy z nas. Dowodem na to jest nie tylko specyfika czasów, w jakich żyjemy (nieustająca gonitwa za dosłownie wszystkim, presja sukcesu za wszelką cenę wywierana juz w bardzo wczesnym dzieciństwie), ale też coraz większe zapotrzebowanie na pomoc ze strony psychologów, psychiatrów i wszelkiej maści terapeutów.

A co w obrazie „Familiar”, oprócz zabawy w interpretację, znajdzie żądny wrażeń fan horroru? Przede wszystkim umiejętne dawkowanie napięcia zwieńczone świetnym finałem. Ten swoją naturalistyczną intensywnością oraz perfekcją wykonania przywodzi na myśl najlepsze filmy Davida Cronenberga z czasów jego fascynacji ludzką cielesnością. Ów sfotografowany z chirurgiczną precyzją brutalizm oddziałuje tym bardziej, iż przez pewną część film Powella nie ma nic wspólnego z horrorem. Ale nie stanowi to o słabości produkcji czy niekonsekwencji stylistycznej jej twórców. Wprost przeciwnie. Pokazuje, iż formułą gatunkową można wykorzystać nie dla prezentacji jej samej (powstaje wtedy dzieło wizualnie atrakcyjne, ale znaczeniowo puste), a dla zwrócenia uwagi odbiorców na jakiś ważny dla opowieści problem. Rzadki to w horrorze przypadek, tym bardziej takie filmy jak „Familiar” cieszą i dają nadzieję, iż gatunek nie ugrzęźnie w bagnie powstałym z krwi i ludzkich szczątków.

Screeny

HO, FAMILIAR HO, FAMILIAR HO, FAMILIAR HO, FAMILIAR HO, FAMILIAR HO, FAMILIAR HO, FAMILIAR

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ intrygująca historia
+ przekonująca kreacja Roberta Nolana
+ precyzja w dawkowaniu napięcia
+ realizacyjnie bez zarzutu
+ profesjonalnie wykonane, a przez to sugestywne, efekty specjalne
+ niejednoznaczność opowieści

Minusy:

- nie do końca wykorzystana, a przez to trochę zubażająca wiarygodność fabuły postać córki głównego bohatera

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -