Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:BLOOD BEACH

BLOOD BEACH

Krwawa plaża

ocena:4
Rok prod.:1980
Reżyser:Jeffrey Bloom
Kraj prod.:USA
Obsada:David Huffman, Marianna Hill, Burt Young, Otis Young
Autor recenzji:Joanna Konik
Ocena autora:4
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Jest siódmy lipca, dwanaście minut po dwunastej. Ogromna, skąpana w słońcu plaża na wybrzeżu Pacyfiku w Południowej Kalifornii. Jest upalnie, lśni błękitne niebo, aż prosi się, by wejść do ciepłej wody Czyżby było to najodpowiedniejsze miejsce na wypoczynek w letni dzień? Niestety nie – okazuje się, iż ta cudowna plaża świeci pustkami. Czyżby zatem ten raj na Ziemi pasował do rozegrania się w jego obrębie kolejnego horroru? Zdecydowanie tak.

Co jakiś czas osoby giną w dziwnych okolicznościach. Wygląda na to, że są pożerane w całości bądź też częściowo przez kogoś lub coś, co kryje się w piasku. Policja zaczyna poszukiwania na szeroką skalę. Potwór ze słonecznej plaży absorbuje również uwagę dwójki starych przyjaciół, Catheriny i Harry’ego, którzy chcąc pomóc w poszukiwaniach, odwiedzają miejsca ze swojego dzieciństwa. Wspomnienia szybko jednak zostają zepchnięte na dalszy plan, kiedy popełnione zostaje kolejne brutalne morderstwo.

Obraz, jakim jest „Blood Beach”, wywołuje w widzu skrajnie ambiwalentne uczucia. Z jednej strony, posiada doskonałe zdjęcia, które wyśmienicie podkreślają każdą sytuację nakreśloną na ekranie. Również efekty specjalne są pokazane w taki sposób, że zapierają dech w piersiach, pomimo tego, że jest to film nisko budżetowy. Wreszcie sam pomysł na umieszczenie potwora w piasku jest niesamowity i bardzo dobrze sprawdza się na ekranie. W końcu piękne dziewczyny opalające się pod palmami idealnie pasują do horroru.

Cała jednak gama pozytywów jest przysłonięta przez kilka niezmiernie znaczących niedociągnięć. Mam tu na myśli przede wszystkim dialogi, które wydają się rozwlekać w nieskończoność, nic nie wnoszą do krwawej historii rozgrywającej się na cudownej plaży, a niekiedy wręcz można odnieść wrażenie, jakby były koniecznym, ale nieprzemyślanym wypełnieniem obrazu. Dodatkowo kiepska gra aktorska potęguje wrażenie straty czasu. Na koniec dobija niezwykle mało dynamiczna akcja filmu. Ale chyba w całym filmie najgorsza jest nielogiczność scen następujących po sobie. Każdy kolejny epizod wymusza pytanie „O co tutaj chodzi?” – i co za tym idzie, w pewien sposób zachęca do wyłączenia filmu. Brak spójności filmu jest o tyle dziwny, że fragmenty same w sobie są doskonale dopracowane pod względem fotograficznym, oświetleniowym, kompozycyjnym i technicznym. Być może lekarstwem na wszystko byłoby podzielenie filmu na krótkie epizody, które same w sobie mogłyby funkcjonować jako filmy krótkometrażowe?

Film warto obejrzeć, gdyż jest w nim kilka niezapomnianych ujęć. Dodatkowo – jeśli ktoś kocha swoistą fakturę dzieł zgrywanych z VHS, będzie urzeczony pięknem „Blood Beach”. Jeśli jednak widz szuka logicznego i jasnego, krwawego przesłania – w „Krwawej plaży” znajdzie tylko kilka wyśmienicie nakręconych trupów i masę problemów z przewijaniem filmu.

Screeny

HO, BLOOD BEACH HO, BLOOD BEACH HO, BLOOD BEACH HO, BLOOD BEACH HO, BLOOD BEACH HO, BLOOD BEACH HO, BLOOD BEACH HO, BLOOD BEACH

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ świetny pomysł
+ nieziemskie zdjęcia doskonale podkreślające akcję
+ odpowiednio wyważone efekty specjalne

Minusy:

- sceny niepołączone logicznie ze sobą
- marna gra aktorska
- zbyt długie dialogi
- wolna akcja

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -