Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:RIVER, THE (SEASON 01)

RIVER, THE (SEASON 01)

Rzeka (sezon 01)

ocena:6
Rok prod.:2012
Reżyser:Jaume Collet-Serra i inni
Kraj prod.:USA
Obsada:Bruce Greenwood, Joe Anderson, Leslie Hope, Paul Blackthorne, Thomas Kretschmann, Katie Featherston
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Pomysłodawcą filmowego przedsięwzięcia zatytułowanego „River” był Oren Peli. Jednym z jego producentów został sam Steven Spielberg. Reżyserię dwóch pierwszych epizodów serialu powierzono Jaume Collet-Serrze, twórcy „House of Wax”, „Orphan” i „Unknown”. Dlaczego więc, mimo zaangażowania w produkcję „River” tylu znakomitości, po nakręceniu ośmiu odcinków koncern ABC zrezygnował z partycypowania w jej kontynuacji?

Po sześciu miesiącach od zaginięcia dr. Emmeta Cole’a, niezwykle popularnego na całym świecie bohatera filmów przyrodniczo-podróżniczych, jego żona, Tess Cole, dowiaduje się, iż w okolicach Amazonki uaktywnił się nadajnik będący na wyposażeniu badacza. Producent programów Cole’a namawia kobietę, by wraz z synem, byłymi współpracownikami podróżnika oraz ekipą telewizyjną wyruszyła na poszukiwanie męża. Po dotarciu na miejsce, członkowie ekspedycji dowiadują się, iż dr. Emmet Cole zapuścił się w te rejony Amazonki, których boją się nawet tubylcy. Uważają bowiem, iż Boyuna (jeden z dopływów Amazonki) jest miejscem nawiedzonym przez demony.

Pomysł na film był bardzo prosty – wrzucić naprędce skleconą ekipę ratunkową w owiane jak najgorszą sławą miejsce. Wszystkim zależy, aby jak najszybciej znaleźć zaginionego w tajemniczych okolicznościach doktora. Okazuje się jednak, iż nie tylko rzeka i dżungla skrywają mroczne tajemnice. Każdy z członków załogi Magusa, na której dr. Emmet Cole realizował swoje programy, skrywa sekret, którego ujawnienie może poważnie zagrozić powodzeniu misji. Taki pomysł na fabułą daje twórcom ogromne możliwości w zaskakiwaniu widza coraz to bardziej nieprawdopodobnymi zwrotami akcji. Nie powiem, na początku ów koncept może się podobać. Po seansie jednego odcinka ma się ochotę na włączenie kolejnego. Z czasem jednak „twisty” zaczynają powszednieć, kolejne intrygi bohaterów przestają ciekawić, zaś wręcz absurdalne przygody bohaterów w ostatnim odcinku zamiast emocji wywołują niesmak. Podobnie rzecz się ma z tempem akcji. Pomysłodawcy „River” nie bawią się w stopniowe wprowadzenie odbiorcy w opowieść. Już w połowie pierwszego odcinka postacie zmierzyć się muszą w nadnaturalną potęgą Boyuny. Później, aż do ostatniej części, akcja nie zwalnia ani na moment. Cały czas coś się dzieje – bohaterowie atakowani są nie tylko przez egzotyczne zwierzęta, budzących grozę tubylców i gnieżdżące się wszędzie demony, ale także, na skutek nieustannych intryg, przez samych siebie. Co prawda dzięki mknącym z niewiarygodną prędkością wydarzeniom seans „Rzeki” nie nudzi, trudno jednak ów aspekt uznać za wielką zaletę filmu, kiedy owo schlebianie mniej wybrednym gustom odbywa się kosztem czasu, który mógłby zostać poświęcony lepszemu przyjrzeniu się motywacjom poszczególnych bohaterów.

Niewątpliwym atutem serialu jest jego oprawa wizualna. Cokolwiek widzimy na ekranie przekazywane jest czy to za pomocą licznych kamer umieszczonych na statku dr. Cole’a, czy też dzięki sprzętowi rejestrującemu, którym dysponują bohaterowie. W większości epizodów ogromną rolę odgrywają także znalezione na Magusie taśmy z nagraniami szczegółów ostatniej wyprawy podróżnika. Trudno się dziwić zamysłowi twórców, by całą historię opowiedzieć w konwencji „mockumentary”. Obecnie co drugi horror kręcony jest w taki sposób. Zabieg taki pozwala także na większą elastyczność w dynamizowaniu akcji. Wystarczy bowiem jakiekolwiek wydarzenie przedstawić za pomocą ujęć kręconych „ z ręki”, by widz odniósł wrażenie, iż na ekranie dzieje się coś ważnego i ekscytującego. W przypadku „River” znaczenia ma również to, iż w przeciwieństwie do bohaterów to odbiorca ma wiedzę o absolutną o świecie przedstawionym. Dzięki temu poszczególne elementy filmowej fabuły w logiczną całość złożyć może sam. I tym efektowniej da się go zaskoczyć nieoczekiwanymi zwrotami akcji, których jak wspomniałem wyżej, w serialu jest co niemiara.

Cytując klasyka można zapytać: „jeśli jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle”? Otóż już od pierwszego epizodu widać, iż dla twórców priorytetem będzie podnosząca ciśnienie akcja. Jej w „River” podporządkowane zostało wszystko. O postaciach nadmieniłem wcześniej – pomysł na nie może i był, ale ekipa producencka postawiła na „bohaterów-emblematy” – dr Emmet Cole – poszukiwacz magii, Lincoln Cole – syn, który pragnie odbudować relacje z ojcem, Tess Cole – żona, która na zawsze będzie ze swoim mężem, kapitan Kurt Brynildson – tajemniczy osobnik z mroczną przeszłością niezbędny realizatorom do „obdarowywania” widzów efektownymi „twistami”, itd. Zadziwiające jest to, iż naszym poszukiwaczom Puszcza Amazońska, miejsce ekstremalnie niebezpieczne dla kogoś nieprzygotowanego do jego eksploracji, nie czyni większej krzywdy. Wszyscy, czy to w dzień, czy w nocy, poruszają się w niej nadzwyczaj sprawnie. Więcej krzywdy niż flora i fauna czynią im zamieszkujące każdą piędź południowoamerykańskiej ziemi duchy, demony i wszelkiego rodzaju nadnaturalne byty. Zresztą aspekt ów, czyli mistycyzm i wierzenia tubylców zamieszkujących Puszczę Amazońską – to jeden z najgorzej rozpisanych wątków. Co i rusz albo przez Emmeta Cole’a, albo przez szamankę, tymczasowo przemianowaną na drugiego mechanika, o źródle magii bijącym gdzieś w sercu amazońskich lasów. Dotrzeć do niego mogą tylko nieliczni, prawdziwy wybrańcy, których szczerość intencji sprawdzona będzie przez straszliwą Boyunę. Tego typu teksty rodem z „niuejdżowej” propagandy dla duchowo upośledzonych nie da się inaczej skwitować jak znanym powiedzeniem „bujać to mu, ale nie nas”.

Jeszcze większą łopatologią, iście w amerykańskim stylu, posłużyli się twórcy wykładając zawarte w „River” przesłania. To najważniejsze wyłożone wprost, bez żadnego cudzysłowu, pada z ust dr. Emmeta Cole’a – nic, ani kariera, ani praca, ani realizacja marzeń, nie jest tak istotne jak rodzina. Trudno podważyć słuszność tej konstatacji. Ale forma jakiej użyto do jej podania nie pozostawia złudzeń co do mniemania, jakie producenci serialu mają o potencjalnych widzach. Podobnie rzecz się ma z drugą „światłą” konkluzją twórców „River”. Sprowadza się ona do tego, iż „człowiek Zachodu” ze wszystkim co sobą reprezentuje to ciało obce zagrażające funkcjonowaniu przyrodniczego perpetum mobile jakim jest Puszcza Amazońska. Nie sposób się nie zgodzić i z tą, promującą ekologię, ideą. Ale w moim mniemaniu ich sposób eksponowania ma w sobie coś ze stawiania tez, które później za pomocą wszystkich dostępnych środków należy pokazać w „jedynie słusznym” świetle. I zapewne mnie nie jednemu sformułowanie „film z tezą” kojarzy się nie najlepiej.

Co zatem „utopiło” „Rzekę” na tyle skutecznie, by zakończyć jej żywot na jednej serii? Wydaje mi się, że ugrzęźnięcie w znanych wielu widzom schematach oraz traktowanie pewnych oczywistości (rodzina, ekologia) niczym praw objawionych. Z odcinka na odcinek zaczęły mnożyć się absurdy, zaś cała zawarta w serialu mistyka przerodziła się w pusty bełkot o nie wiadomo czym.

Screeny

HO, RIVER, THE (SEASON 01) HO, RIVER, THE (SEASON 01) HO, RIVER, THE (SEASON 01) HO, RIVER, THE (SEASON 01) HO, RIVER, THE (SEASON 01) HO, RIVER, THE (SEASON 01) HO, RIVER, THE (SEASON 01) HO, RIVER, THE (SEASON 01) HO, RIVER, THE (SEASON 01) HO, RIVER, THE (SEASON 01)

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ bardzo dobry początek
+ tempo całej historii
+ od strony realizacyjnej bez zarzutu
+ intrygujące miejsca, w których dzieje się akcja serialu
+ wiele cieszących oko ujęć

Minusy:

- mało wyraziści i zbyt schematyczni bohaterowie
- cały watek nadnaturalny – coś między absurdem a „niuejdżowym” bajdurzeniem
- relacje między bohaterami albo efekciarskie, obliczone zwroty akcji, albo sztuczne i wymuszone
- w nieciekawy, bo zbyt prosty sposób, wyłożone przesłania filmu

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -