Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:SAVE ME

SAVE ME

Ratuj mnie

ocena:8
Rok prod.:2011
Reżyser:Kouta Muraoka
Kraj prod.:Japonia
Obsada:Hiroshi Takadera
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Krótkie nie musi być gorsze. Rzecz jasna mam na myśli metraż filmów. Zazwyczaj filmy krótkometrażowe nie tylko widzowie, ale nawet twórcy nie traktują nazbyt poważnie. Bo jakież to wyzwanie wymyślić historyjkę na dwie góra cztery krótkie scenki, z kameralnym udziałem aktorów, którymi nie muszą być nawet profesjonaliści w filmie, który można zrealizować w jeden dzień? Jakkolwiek to prawda, nie zgadzam się z opinią, że krótki metraż to rzecz błaha i niepoważna. W istocie ograniczony czas i środki wymuszają na twórcach maksymalną perfekcję zarówno w warstwie realizacyjnej, jak i fabularnej. Tutaj nie ma miejsca na niedoróbki, bo nie nadrobimy ich przyspieszając akcję, wprowadzając zaskakujące zwroty akcji czy inwestując w atrakcyjne efekty wizualne. Nawet profesjonalni aktorzy nam nie pomogą, gdybyśmy ich zatrudnili, bo w filmach krótkometrażowych nie ma ani miejsca ani czasu na rozbudowane psychologicznie role. Krótki metraż jest więc esencją kreatywności. To sztuka skrótu. I sztukę tę bez wątpienia opanował Kouta Muraoka, twórca sześciominutowego filmiku „Save Me”.

Oto podłoga w czyimś mieszkaniu. Porozrzucane ubranie, aktówka. Widać jedynie czyjeś nogi. Parę nóg. Ktoś chwyta za leżący na stole nóż. Na podłogę kapie krew. Leżąca postać chwyta napastnika za nogę. Słychać trzask rozbijanego szkła. Na podłodze leży zakrwawiony mężczyzna. Nie rusza się. Zza kadru dobiega na pół przytomny męski głos: ”Co się stało?”. Przez pozostałe minuty kamera będzie z nieruchomej pozycji prezentować wydarzenia. Zbrodnia zostaje odkryta. Zjawiają się policjanci…

Tę prościutka fabułkę można by streścić w jedynym prostym zdanie, ale świadomie nie poszedłem na łatwiznę, by dać pewien wgląd w sposób w jaki Kouty Muraoki przedstawia swój obraz. Ponieważ na sposobie opowiadania anegdoty (bo raczej nie fabuły) opiera się pomysł na film. Japoński twórca w mistrzowski sposób wykorzystuje charakterystyczny a często nieodzowny dla krótkiego metrażu minimalizm a także filmowe ograniczenia. Kamera nie pokazuje twarzy ofiary i zabójcy, nie wiemy również nic o tym dlaczego doszło do zabójstwa, a gdy już do niego dochodzi, nasza wiedza o świecie przedstawionym ulega dalszemu zredukowaniu, bowiem kamera przylega do jednego punktu, tuż przy podłodze rejestrując wszystko to, co dzieje się w ograniczonym polu widzenia. Wszystko czyli lężace bez ruch martw ciał oraz nogi osób, które pojawiają się w kadrze. Na tak przygotowany „grunt” reżyser wprowadza głównego bohatera, również w postaci mocno niekompletnej, bowiem sprowadzonego do męskiego głosu. Otóż ów głos wpierw zastanawia co się z nim stało, a potem domaga się… wody do picia. Jednakże, choć w pokoju zjawiają się detektywi pozostaje on niezauważony przez nich. W tym momencie pojawia się najważniejsza zagadka „Save Me”: nie kim jest ofiara, lecz kim jest narrator.

Filmik Muraoki to film puenty. Finałowej puencie podporządkowana jest cała anegdota i sposób filmowania. Ale właśnie dla finałowego twistu lubię oglądać krótkie metraże, a w „Save Me” jest on i zaskakujący i …zabawny. Niestety, ale największą wadą utworu Japończyka jest to, że ma on niewiele wspólnego z horrorem. Właściwie można go uznać za swoistą reinterpretację konwencji kryminału, groza w swej nadnaturalnej postaci jest tutaj jedynie zasugerowana. Mamy również też szczyptę gore (choć pisząc to na chwilę się zawahałem) w postaci rozlanej krwi i odciętej ręki, jednakże przymierzając się do seansu „Save Me”, warto mieć na uwadze, że horroru tu jedynie szczypta.

Oceniam na „osiem czaszek”, ponieważ w kategorii krótkiego metrażu, jest to film bez wątpienia warty uwagi.

Screeny

HO, SAVE ME HO, SAVE ME HO, SAVE ME HO, SAVE ME HO, SAVE ME

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ krótkie nie znaczy gorsze
+ mistrzowskie wykorzystanie wynikających z formy ograniczeń
+ pomysłowy
+ zaskakująca puenta

Minusy:

- niewiele tu horroru

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -