Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:FROZEN DEAD

FROZEN DEAD

Frozen Dead

ocena:2
Rok prod.:1966
Reżyser:Herbert J. Leder
Kraj prod.:Wielka Brytania
Obsada:Dana Andrews, Anna Palk, Philip Gilbert, Kathleen Breck
Autor recenzji:Joanna Konik
Ocena autora:2
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Film, jakim jest „Frozen Dead”, wpisuje się w kanon dzieł traktujących o doktorze, który igrając z życiem ludzkim, chce zapanować nad śmiercią. W większości obrazów opowiadających o szalonych medykach widz ma do czynienia z filmem nisko budżetowym. Nie inaczej jest w przypadku filmu Herberta J. Ledera. Niekiedy jednak brak pieniędzy na realizację powoduje, że do stworzenia dobrego obrazu musi wystarczyć pomysłowość całej ekipy filmowej. Ile razy bardzo proste pomysły na prowadzenie akcji, scenografię czy też rekwizyty sprawiają, że film sam się broni? Często dobrze zagrana rola jest ciekawsza od całej masy efektów specjalnych, które nic nie wnoszą do filmu, a wręcz zaciemniają jego odbiór. Mówić w tym kontekście o kinie można by nieskończoność, ale czy jest sens? W przypadku „Frozen Dead” jak najbardziej, gdyż film ten razi tyloma błędami, że aż trudno nad nimi przejść do porządku dziennego.

Doktor Norberg, jak przystało na prawdziwego naukowca, ma prywatne domowe laboratorium, w którym doskonali swoją profesję. Z zawodu jest oczywiście chirurgiem transplantologiem, co nie powinno zdziwić żadnego widza rozmiłowanego w dreszczowcach z medycyną w tle. Tym razem jednak lekarz w lodówkach trzyma zamarznięte ciała nazistów, których chce przywrócić do życia poprzez zdekapitowanie, a następnie połączenie głów z nowymi ciałami. Seria eksperymentów przynosi mizerne skutki, dlatego też do doktora przyjeżdżają koledzy po fachu. Ich wizyta zbiega się z odwiedzinami dwóch pięknych kobiet, Jean i Elsy, z których jedna ginie w niewyjaśnionych okolicznościach.

Wydawałoby się, że ten piękny scenariusz jest doskonały i niewiele wysiłku potrzeba do tego, by na jego bazie powstał niezapomniany film. Tymczasem dzieje się inaczej. Przede wszystkim za sprawą zbyt długich dialogów, które wydają się nieudanym zapychaczem czasu. Rozmowy prowadzone w zupełnie jałowy sposób i w gruncie rzeczy często nie dotyczą głównego nurtu zdarzeń. Podobnie rzecz ma się z przydługawymi scenami, w których nie można znaleźć ani odrobiny humoru. Również sama gra aktorska jest mało charakterystyczna. Oglądając nieuważnie film, można stracić orientację w tym, kto jest kim, a wszelkiego rodzaju okoliczności i sceny jeszcze bardziej rozbijają koncentrację i ostatecznie zniechęcają do dalszego zagłębiania się w obraz. Wreszcie samo wprowadzenie nazistów, którzy mieliby po ożywieniu po raz kolejny dojść do władzy, wydaje się zupełnie bezsensowne. Tak jakby reżyser zapomniał, że samo wyrażenie „nazista” czy „SS-man” nie wywołuje u widza dreszczyka emocji.

Najbardziej chyba jednak szkoda motywu odciętej głowy, która utrzymywana jest przy życiu za pomocą tajemniczej machiny. Motyw ten praktycznie zawsze doskonale sprawdzał się w horrorach – głównie ze względu na kompletne zniewolenie człowieka i utrzymanie go przy świadomości. Często również ze względu na sposób filmowania całości, rozterki egzystencjalne samego pacjenta oraz jego otoczenia, obawy o transplantację i wreszcie skutki uboczne samej operacji. We „Frozen Dead” odcięta głowa jest jednak rekwizytem, który można zastąpić wazonem lub książką. Najgorsze jest jednak to, w jak niezapomniany sposób ukazano motyw, kiedy to głowa śni się jednej z bohaterek... Co niestety powoduje niesmak w widzu, który już się zdążył przekonać, że ogląda zły film, a scena jak ta marnuje się w obrazie. Również kilka zabiegów scenograficznych zapada w pamięć, jednak nie umniejsza ogólnego niesmaku. I chyba te dobre strony filmu tak mocno każą żałować, że oprócz scenografa nikt się nie postarał o to, by „Frozen Dead” stał się filmem co najmniej oglądalnym.

Screeny

HO, FROZEN DEAD HO, FROZEN DEAD HO, FROZEN DEAD HO, FROZEN DEAD HO, FROZEN DEAD HO, FROZEN DEAD HO, FROZEN DEAD

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ genialne pomysły scenograficzne
+ niekiedy doskonałe oświetlenie
+ przebłyski świetnej muzyki

Minusy:

- za długie dialogi
- niepotrzebne, nic niewnoszące sceny
- nieziemsko wolna akcja
- niezrównoważenie grozy i humoru
- słaba realizacja mającego potencjał tematu

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -