Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:MAN FROM DEEP RIVER a.k.a Il Paese Del Sesso Selvaggio

MAN FROM DEEP RIVER a.k.a Il Paese Del Sesso Selvaggio

Man From Deep River

ocena:4
Rok prod.:1972
Reżyser:Umberto Lenzi
Kraj prod.:Włochy
Obsada:Ivan Rassimov, Me Me Lai, Prasitsak Singhara, Sullalewan Suxantat
Autor recenzji:Joanna Konik
Ocena autora:4
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Osiem lat przed nakręceniem jednego z najsławniejszych włoskich filmów – „Cannibal Holocaust” – powstał obraz o szumnie brzmiącym tytule „Man From Deep River”. Dlaczego w recenzji drugiego pada też tytuł pierwszego filmu? Otóż już po kilku minutach projekcji okazuje się, że obydwa usiłują ukazać sylwetkę cywilizowanego człowieka, który ingeruje w życie prymitywnych plemion. Nad oboma ”prawdziwymi” historiami unosi się cień kanibalizmu. Wymienione filmy są włoskimi produkcjami, które wydają się w specyficzny sposób ukazywać istotę ludzką wrzuconą w bezkompromisową relację z dziką naturą.

John Bradley – młody, obiecujący fotograf - wybiera się na wyprawę łodzią. Jego celem jest eksploracja wybrzeży jednej z rzek lasu deszczowego. Spokojne chwile spędzone w sielankowych krajobrazach wkrótce stają się koszmarem. Jedyny przewodnik Johna zostaje zabity, a on sam trafia w ręce tajemniczego plemienia. Fotograf początkowo wzięty za mitycznego człowieka-rybę, zostaje uwięziony. Z czasem jednak zyskuje sobie przyjaźń pięknej Marayi, córki króla plemienia. Ukazane do tej pory w filmie zachwycające krajobrazy i przepiękne młode dziewczęta wkrótce zostają skonfrontowane z atakiem plemienia kanibali.

Jedną z najbardziej rzucających się w oczy rzeczy w filmie jest zabijanie zwierząt, które albo jest prawdziwe, albo sprawia pozory realności. Co więcej, śmierć zwierzęcia jest bardziej uwypuklona niż śmierć człowieka. Po głębszym przeanalizowaniu „Man From Deep River” można w pewien sposób pokusić się o swoiste usprawiedliwienie zabijania kolejnych zwierząt w filmie, które ostatecznie służą jako pokarm. Brutalność tego zabiegu zrównoważona jest przez postać głównego bohatera, który wydaje się być „tym dobrym”. Reżyser ostatecznie postanawia pokazać, że zło nie pochodzi z cywilizowanego świata, tylko zamieszkuje dżunglę wraz z plemieniem kanibali. Niestety, ukazanie ludożerców nie jest odpowiednio poprowadzone i ostatecznie nie wybija się tak, jak powinno, na tle cudowności przyrody.

W filmie nie brakuje również elementów, które powodują ironiczny śmiech u widza i tym samym działają na niekorzyść samego obrazu. Natychmiastowa miłość, która pojawia się między księżniczką i Johnem Bradleyem, wręcz nadprzyrodzone zdolności językowe młodej Marayi, która w mgnieniu oka zaczyna mówić po włosku, czy też samo plemię kanibali zajadające się surowym ludzkim mięsem sprawiają, że na tle brutalnej śmierci kolejnych zwierząt (chyba w końcu o to chodziło twórcom filmowym) zgon człowieka, zjedzenie go przez kanibala i tortury dokonane na człowieku-rybie wydają się śmieszne i nie pasujące do całości filmu.

By ostatecznie podsumować obraz, należy powiedzieć, że jest on interesujący wizulanie. W końcu opowiada o kolejnym Robinsonie Crusoe, który musi sam sobie radzić z dziką przyrodą i dzikimi ludźmi. Niemniej jednak drastyczne elementy filmu nie współgrają z całą resztą, wręcz wyglądają, jakby były na siłę wklejone w obraz, który wcale ich nie wymaga. Bez nich widz mógłby podziwiać love story rozgrywające się w przepięknej scenerii. Albo mistyczny powrót do korzeni człowieczeństwa. Natomiast dysonans ukazany w „Man From Deep River” wywołuje w widzu niezadowolenie, które nie chce przeminąć.

Screeny

HO, MAN FROM DEEP RIVER a.k.a Il Paese Del Sesso Selvaggio HO, MAN FROM DEEP RIVER a.k.a Il Paese Del Sesso Selvaggio HO, MAN FROM DEEP RIVER a.k.a Il Paese Del Sesso Selvaggio HO, MAN FROM DEEP RIVER a.k.a Il Paese Del Sesso Selvaggio HO, MAN FROM DEEP RIVER a.k.a Il Paese Del Sesso Selvaggio HO, MAN FROM DEEP RIVER a.k.a Il Paese Del Sesso Selvaggio HO, MAN FROM DEEP RIVER a.k.a Il Paese Del Sesso Selvaggio

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ scenerie
+ dziewczyny
+ coś nowego w włoskiej grozie

Minusy:

- nieprzemyślana brutalność
- nielogiczne przejścia akcji
- bezsensowne sceny

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -