Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:DICTADO

DICTADO

Dictado

ocena:6
Rok prod.:2012
Reżyser:Antonio Chavarrias
Kraj prod.:Hiszpania
Obsada:Juan Diego Botto, Barbara Lennie, Magica Perez, Marc Rodriguez, Agata Roca, Nora Navas
Autor recenzji:D.
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Hiszpańskie kino grozy, o czym już wielokrotnie wspominałem, ma swoje wzloty i upadki. Raz udaje mu się wznieść na wyżyny, aby później wypuścić cały ciąg słabych i powtarzalnych filmów. Najnowsze dzieło autorstwa Antonio Chavarriasa wpisuje się niestety w ten drugi nurt.

Budowa fabularna filmu jest boleśnie przewidywalna. To historia Daniela i Laury, bezdzietnej pary młodych ludzi, którzy dość przypadkowo dostają od losu okazję opieki nad kilkuletnią dziewczynką, po samobójczej śmierci jej ojca, Mario. Początkowo jest to tylko tymczasowe prawo do opieki, ale Laura szybko przywiązuje się do małej Julii, co nie do końca podoba się Danielowi. Z czasem wychodzi na jaw, że ma on więcej powodów do niepokoju, a mała Julia przywołuje wspomnienia z jego własnego dzieciństwa. Okazuje się bowiem, że ojciec Julii był kiedyś kolegą Daniela, a ich obu połączyło na zawsze bardzo mroczne zdarzenia, którego częścią była Clara, siostra Mario.

Wszystko, co zostało przemilczane w powyższym opisie stanowi naturalnie treść wypełniającą fabułę filmu. Jakkolwiek może się ona wydawać tajemnicza, widzowi nie będzie trudno rozszyfrować niuanse przeszłości Daniela oraz faktyczny przebieg wydarzeń, które łączą go z Mario i Clarą. Odpowiedzi nasuwają się same i już po jakichś 30 minutach film może zacząć się poważnie nudzić. Można oczywiście bawić się w detektywa i czekać, czy mieliśmy rację, ale nie zmienia to faktu, że całość wymowy fabularnej mocno traci. Trudno bowiem czerpać satysfakcję z przekonania się po raz kolejny, że odgadliśmy sens fabuły, zanim ta na dobre się rozkręciła. Akcja budowana jest dość ślamazarnie i to również nie pomaga w podtrzymaniu zainteresowania przebiegiem akcji.

Nadbudowę fabularną stanowi warstwa emocjonalna związku pomiędzy Danielem i Laurą, który eroduje w związku z pojawieniem się w ich życiu Julii. Dalsze pogorszenie relacji między obojgiem małżonków powodują wspomnienia Daniela, który ma coraz wyraźniejsze problemy z utrzymywaniem w ryzach wspomnień z przeszłości. Ta nić fabuły jest zbudowana bardzo wiarygodnie i spójnie, dzięki czemu wielokrotnie zdołamy zapomnieć, że oglądamy horror. Film jest bowiem bardzo dobrze skonstruowanym dramatem opowiadającym o bezdzietnym małżeństwie, które otrzymuje szansę na adopcję wspaniałej dziewczynki. Na przeszkodzie staje jednak mroczna przeszłość Daniela, która nie pozwala mu na zbudowanie serdecznych relacji z przyszłą córką, a także niszczy to, co łączy go z własną żoną. Pod tym względem fabuła jest rzeczywiście solidna, ale nie pokusiłbym się o doszukiwanie się w niej jakichś głębszych treści czy metafor. To raczej dość jednowymiarowy i bezpośredni obraz tego z jakimi problemami zmagają się ludzie, którzy chcą adoptować dziecko (piszę to w dużym uproszczeniu).

Przeszłość musi naturalnie wreszcie zwyciężyć, a Daniel staje przed koniecznością zmierzenia się z jej demonami. Film bardzo dobitnie i jednoznacznie przedstawia wydarzenia, których bohaterami byli Clara, Mario i Daniel. Możemy łatwo wywnioskować powody samobójczej śmierci Mario, jak i domyślić się powodów zachowania obu młodych chłopców względem Laury. Wspomniałem jednak wyżej, że odgadnięcie prawdopodobnego przebiegu wydarzeń nie stanowi szczególnego problemu, więc drobiazgowo poprowadzona opowieść z przeszłości to raczej podsumowanie dla domorosłych Herkulesów Poirot, niż źródło jakiegokolwiek zaskoczenia.

Można wspomnieć o podjętej w filmie próbie zmierzenia się z problemem psychozy czy udręki wspomnień, które rzucają cień na całe życie człowieka. Nie został on jednak na tyle uwypuklony, aby nazwać go pełnoprawnym wątkiem fabularnym. Fabuła jest prowadzona dwutorowo, raz skupiając się na Danielu, aby potem przejść na Laurę. Trochę gubi się w tym sama Julia, dla której zabrakło chyba pomysłu, chociaż wcielająca się w nią aktorka zrobiła bardzo wiele, aby nadać swojej postaci kilka ludzkich cech. Film biegnie zatem nieuchronnie ku kolizji czołowej z przeszłością, w której każdy zostanie zmuszony do ukazania swojej prawdziwej twarzy. Reżyser z pewnością zamierzał uczynić z tej części fabuły najmocniejszy punkt programu, ale to się kompletnie nie udało. Akcja jest prowadzona zbyt i wolno, a widz dostaje zbyt wiele sygnałów z informacjami, aby nie poradzić sobie z całą układanką. Jako ładunek emocjonalny pozostają więc stosunkowo mocne sceny konfrontacji Daniela z Julią, które z pewnością będą budzić niepokój u osób, które mają własne dzieci (ja odczuwałem pewien dyskomfort). Wyjąwszy jednak ten aspekt, zakończenie jest pozbawione emocji i zdecydowanie zbyt płaskie, aby zadowolić nawet tych, którzy do tej pory uważali film za nie najgorszy.

Ze swej strony uważam, że można pominąć tę pozycję w portfolio kina grozy z Hiszpanii i poczekać na coś, co niesie ze sobą znacznie większy ładunek mroku i zaskoczenia.

Screeny

HO, DICTADO HO, DICTADO HO, DICTADO HO, DICTADO HO, DICTADO HO, DICTADO HO, DICTADO HO, DICTADO

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ bardzo solidny warsztat i aktorstwo
+ drobiazgowo i konsekwentnie poprowadzona fabuła
+ brak rażących mielizn czy dziur w scenariuszu
+ zgrabnie i skutecznie zbudowana warstwa dramatyczna opowieści
+ mniej wymagający widz na pewno odczuje film na poziomie emocjonalnym

Minusy:

- stanowczo zbyt duża przewidywalność fabuły
- za dużo zmarnowanych okazji do pogłębienia treści filmu
- zupełnie zepsute zakończenie, które praktycznie zabija film
- za mało horroru, który ustępuje pod naporem warstwy dramatycznej

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -