Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:JUNCTURE 11:34

JUNCTURE 11:34

Juncture 11:34

ocena:7
Rok prod.:2002
Reżyser:Tony Baldridge
Kraj prod.:USA
Obsada: Coren Andersen, Jim Vincent, Travis Baldridge
Autor recenzji:Shadock
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

„Juncture 11:34” to bardzo mało znany i niedoceniony filmik autorstwa Tony'ego Baldridge. Przyznaję, nie wiem nic o reżyserze ani o jego wcześniejszych (czy późniejszych) dokonaniach. Dziwi mnie to, bowiem te niespełna dziesięć minut przykuło moją uwagę do telewizora bardziej niż niejeden pełnometrażowy twór znanych i uznanych nazwisk. Intrygujące jest także to, że choć film opiera się na banalnym pomyśle, przez wielu jest niezrozumiany. Cóż, polecam samemu wyrobić sobie zdanie o tym shorcie.

Pierwsze ujęcia przedstawiają zegar wskazujący tytułową godzinę. Z offu pada najpierw błagalna prośba kobiety o pomoc, skontrowana demonicznym głosem udzielającym jej odmowy. Następna scena przedstawia kobietę, która późną nocą udaje się do łazienki by zmyć z siebie krew. Problem w tym, że większość płynu wycieka z głowy niewiasty. Ta uparcie próbuje doprowadzić się do porządku, brudząc się przy tym niepomiernie. Wreszcie, gdy jej starania przynoszą jakiś skutek udaje się do ciemnego pokoju i wypatruje czegoś przez przeszklone drzwi. Wkrótce pojawiają się za nimi dwie postacie...

Nie mam najmniejszych wątpliwości, że nie jest to produkcja skierowana do każdego. Przede wszystkim, użyta tutaj symbolika jest dość umowna i jednych jej nachalność może zrazić, do innych nie dotrzeć. Ważne jest jednak to, że największą rolę odgrywa tu podejście do obrazu. Krótko mówiąc, potrzebne jest zamiłowanie do kina lat 80-tych. Nie chodzi o żadne konkretne produkcje, a o sposób realizacji. Bardzo krwawa scena w łazience na pewna dla niektórych okaże się zbyt słaba, krew nad wyraz mocno przypomina bowiem dżem lub inne konfitury. Do tego dochodzą efekty, które we wspomnianych latach mogły robić wrażenie (na ten przykład w „Hellraiserze”), dziś prędzej wywołają uśmieszek pobłażania. Jeżeli dodamy do tego udźwiękowienie efektami również z tamtej epoki, zrozumiecie, że miłość do old schoola będzie tutaj nieodzowna. A jeśli tak Was cechuje, na pewno będziecie pod wrażeniem. Wówczas film okazuje się bardzo dobrze zmontowanym, świetnie poprowadzonym obrazem z nieco banalnym, ale jednak intrygująco przekazanym przesłaniem. Jeśli dorzucimy do tego świetnie kreującą nastrój grozy muzykę (ambientowe plamy i szumy, we właściwych momentach przerywane industrialnymi atakami), okaże się, że to naprawdę dobry film. Warto poszukać.

Screeny

HO, JUNCTURE 11:34 HO, JUNCTURE 11:34 HO, JUNCTURE 11:34 HO, JUNCTURE 11:34 HO, JUNCTURE 11:34 HO, JUNCTURE 11:34

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ old school!

+ ścieżka dźwiękowa

+ ciężki i intrygujący klimat

+ pomysłowo opowiedziana historia...

Minusy:

-... która w gruncie rzeczy jest banalna
-klimat lat 80-tych dla niektórych okaże się odpychający

-nie każdy lubi krótkometrażówki

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -