Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:DEVIL’S ROCK, THE

DEVIL’S ROCK, THE

Devil’s Rock, The

ocena:7
Rok prod.:2011
Reżyser:Paul Campion
Kraj prod.:Nowa Zelandia
Obsada:Craig Hall, Karlos Drinkwater, Matthew Sunderland, Gina Varela
Autor recenzji:M@rio
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Horror wojenny nie jest co prawda zjawiskiem rzadkim na miarę jednorożca, lecz zainteresowanie filmowców i literatów zjawiskiem wojny jest co najmniej umiarkowane. Może to wynik tego, że wojna już sama w sobie jest przerażająca, więc fikcyjność horroru wypada po prostu blado w zestawieniu z wyobrażeniem militarnego konfliktu. Druga sprawa, że według klasycznych prawideł gatunku, horror powinien burzyć pewien uporządkowany ład społeczny, a czas wojny to przecież anomia i chaos. Gdzież tu zatem miejsce na grozę, naruszającą status quo? Mimo tych wątpliwości, kultura masowa wydała na świat kilka interesujących i sprawnie zrealizowanych dzieł, które znakomicie korzystają z wojennej scenerii. Nowozelandzki „The Devil’s Rock” jest właśnie jednym z nich.

Rok 1944. Wyspy Normandzkie, przeddzień D-Day, największej operacja desantowej w historii ludzkich konfliktów. Kapitan Ben Grogan (Craig Hall) i sierżant Joe Tane (Karlos Drinkwater), żołnierze nowozelandzkich oddziałów specjalnych przybywają na wyspy z misją zniszczenia niemieckich stanowisk artyleryjskich. Na miejscu znajdują zdziesiątkowany oddział nazistów, a jedyną ocalałą osobą okazuje się porucznik Klaus Meyer (Matthew Sunderland), który twierdzi, że jest w posiadaniu śmiercionośnej broni z innego świata. Grogan odkrywa, że w murach niemieckiej bazy więziona jest istota, która przejawia wzmożony apetyt na ludzkie mięso.

Moja słabość do kina Australii i Oceanii dziwnym trafem niemal zawsze jest nagradzana. Tak przynajmniej postrzegam „The Devil’s Rock”, nowozelandzką, niskobudżetową, niezależną produkcję, którą brytyjskie wydanie DVD reklamowało jako „Piłę ze swastykami”. Na pierwszy rzut oka, nie brzmi to zbyt zachęcająco, prawda? Zapewniam jednak, że sam film to bardzo strawne danie dla koneserów gatunku, które przyciąga dusznym, klaustrofobicznym klimatem i śmiałymi scenami gore. Wspomniany horror jest dzieckiem Paula Campiona, Brytyjczyka, który debiutuje tu w roli reżysera pełnometrażowej produkcji. Co ciekawe, Campion zajmował się wcześniej efektami wizualnymi, m.in. przy „Władcy Pierścieni”, „Sin City”, „Constantine”, „30 dni mroku” i kilku innych powszechnie znanych tytułach. Swoje palce maczał również w wizualizacjach „The Devil’s Rock”, choć napisy końcowe szczętnie ukrywają ten fakt.
„The Devil’s Rock” mocno czerpie z historii III Rzeszy, drugiej wojny światowej oraz samych Wysp Normandzkich. Twórcy, inspirowani Ahnenerbe, specjalną komórką SS zajmującą się działalnością badawczą (i ponoć także zjawiskami nadprzyrodzonymi), postanowili zderzyć ten rozpalający wyobraźnię epizod z gatunkiem horroru. Umiejscowienie akcji filmu na Wyspach Normandzkich również nie jest przypadkowe. Dość powiedzieć, że w czasach średniowiecza na tym obszarze z dużą intensywnością miano praktykować czarną magię, a wiedźmy palono tu z regularnością szwajcarskiego zegarka.

Film opleciony jest schematami grozy, a samo przedstawienie nazistów i aliantów również nie jest wolne od stereotypów. I tak, Klaus Meyer, przedstawiciel obozu nazistów, od początku kreowany jest jako szaleniec, antagonista i człowiek bez skrupułów. Jego poprzecinana bliznami twarz nie dodaje mu przy tym urody. Zupełnym przeciwieństwem jest natomiast Ben Grogan, reprezentujący koalicję antyhitlerowską. Grogan jest wierny swoim ideałom, ceni wartości rodzinne i własny honor. Słowem, czerń i biel w klasycznej postaci. Widać też wyraźnie, że reżyser filmu jest zapalonym miłośnikiem horrorów. Mroczna sceneria bunkrów, których ściany zdobią krwawe pręgi, trupy z wnętrznościami na wierzchu, nieludzkie skowyty i obłąkańcze śmiechy odbijające się od ścian budują niesamowitą atmosferę od pierwszych minut filmu. Wątek okultystyczny „The Devil’s Rock” jest lekko niedopracowany, a przynajmniej można doszukać się tu kilku nieścisłości. Zadziwiające natomiast jest to, że film ciągnie w zasadzie trójka aktorów, a przez większą część jego trwania praktycznie w ogóle nie widać, że mamy do czynienia z produkcją niskobudżetową. Szczególne uznania należą się w tym miejscu Ginie Vareli, której demoniczna poza jest kwintesencją zła i wyrachowania. Oglądając ją na ekranie, ma się wrażenie jakby została stworzona właśnie do tej roli.

„The Devil’s Rock” to naprawdę miła niespodzianka, ale chyba raczej dla wielbicieli gatunku. Jest to też świetny przykład na to, jak przy użyciu niewielkich środków można stworzyć pełne napięcia i klaustrofobicznego klimatu dzieło, które jeśli nawet nie straszy, to buduje niesamowitą atmosferę wokół wydarzeń rozgrywających się na ekranie. Dobra robota!

Screeny

HO, DEVIL’S ROCK, THE HO, DEVIL’S ROCK, THE HO, DEVIL’S ROCK, THE HO, DEVIL’S ROCK, THE HO, DEVIL’S ROCK, THE HO, DEVIL’S ROCK, THE HO, DEVIL’S ROCK, THE HO, DEVIL’S ROCK, THE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ klaustrofobiczny klimat
+ sceneria
+ efekty
+ gore
+ aktorstwo

Minusy:

- film zarezerwowany raczej dla koneserów gatunku
- wątek okultystyczny można by „doszlifować”

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -