Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:PUPPET MASTER X: AXIS RISING

PUPPET MASTER X: AXIS RISING

Władca Marionetek 10

ocena:2
Rok prod.:2012
Reżyser:Charles Band
Kraj prod.:USA
Obsada:Scott Anthony King, Oto Brezina, Stephanie Sanditz, Kip Canyon, Jean Louise O'Sulivan
Autor recenzji:Shadock
Ocena autora:2
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Pamiętam jak lata temu jeden z byłych już redaktorów naszego serwisu twierdził, że film „Puppet Master” nie nabierze nikogo, a jego trzy kontynuacje zostaną szybko zapomniane. Patrząc na fakt, że właśnie opisuję część dziesiątą, która właśnie miała „światową” premierę, można się zastanowić, kto zwariował. Wychodzi na to, że świat. Bo oto znów mordercze laleczki wyruszają do walki, po raz trzeci przeciwko nazistom. I jeśli ktoś już się uśmiecha z politowaniem, to co powie na fakt, że faszyści też mają swoje kukiełki? Będzie się działo...

Akcja rozpoczyna się dokładnie w tym samym miejscu, w którym skończyła się część dziewiąta. Ozu ucieka przez Chinatown i wpada ręce generała Moebiusa, nazisty pragnącego poznać sekret reanimacji zmarłych. Kobieta w zamian za swoją wolność ofiarowuje mu Tunnelera. Faszysta odbiera należność, słowa jednak, jak się można domyślić nie dotrzymuje. Tymczasem Danny i Beth, w oczekiwaniu na medal obiecany przez generała Portera planują odzyskać utraconą lalkę. Nie wiedzą, że owładnięty żądzą Moebius wraz z szalonym doktorem Freuhofferem pracują w tajnym laboratorium nad eksperymentem, którego wynikiem będą cztery mordercze lalki. Jak się można domyślić, konflikt jest nieunikniony.

Szczerze powiedziawszy, nie oczekiwałem wiele po tym filmie. Wiadomo. Dziesiąta część, rynek video, itp. Liczyłem jednak, że chociaż uda się sprawnie pociągnąć wątki z poprzedniej odsłony, oraz, że stojący za kamerą Charles Band, współtwórca serii, od lat główny producent i scenarzysta, jednak coś jeszcze zdoła wykrzesać. Niestety.

Serię zawsze cechował niski budżet i kiepskie aktorstwo. Tym razem jednak osiągnięto szczyt. Ja rozumiem, że aktorzy są naprawdę fatalni (nie został nikt z poprzedniej obsady... hmm, ciekawe czemu?). Jedynie naziści (Scott Anthony King jako Moebius i Oto Brezina jako Freuhoffer) jeszcze jako tako sobie radzą (ale czyż nie łatwiej jest być złym), a odtwarzająca postać Ushi Stephanie Sanditz, gra w zasadzie tylko dekoltem, nieudolnie stylizując się na kultową Elzę. Strona amerykańska to już patos, żenada i nadęcie przy umiejętnościach drewnianego taboretu. Ano tak, to Władca Marionetek... Aktorów też? Najgorsze jest jednak to, że koszta odbiły się także na lalkach. Są wykonane tandetnie, prymitywnie, w wersjach znacznie uproszczonych (taki Blade chociażby nie ma już wysuwanych oczu i ruchomej szczęki).

Sam scenariusz zasadniczo trzyma się konwencji i kupy, z przewagą tej ostatniej. Wojna okazuje się tu tłem (logikę pomijamy! - nie może być laboratorium Nazistów w Chinatown? Generał Moebius nie może paradować po mieście z obstawą?) dla walki pomiędzy lalkami, bo te już zapomniały, że mogą też walczyć z ludźmi. I cóż z tego, że wymyślono tak cudowne kurioza jak Bombshell (laleczka-nazistka z karabinami maszynowymi w piersiach), Wermacht (wilkołak), Blitzkrieg (robot-czołg) i Kamikaze (nazwa mówi wszystko). Wywołuje to uśmiech, ale poważnego politowania, zwłaszcza gdy dochodzi do starć między kukiełkami. Podobne odczucia miałem przy częściach cztery i pięć, gdy lalki walczyły z Totemami. Patrzyłem i nie wierzyłem, że to oglądam. Ani to dziecinne, ani śmieszne, nawet głupim ciężko to nazwać. Taki jest jednak urok serii „Puppet Master”, obawiam się jednak, że teraz jest to już równia pochyła. Szczerze boję się, że za dwa lata otrzymamy kolejną odsłonę. Jeśli budżet będzie mniejszy, to przy części dwunastej będzie to teatr cieni.

Póki co, fanatycy niech pośmieją się z dziesiątki, która mimo wszystko NIE JEST najsłabszą w serii, reszta nawet niech po to nie sięga.

Screeny

HO, PUPPET MASTER X: AXIS RISING HO, PUPPET MASTER X: AXIS RISING HO, PUPPET MASTER X: AXIS RISING HO, PUPPET MASTER X: AXIS RISING HO, PUPPET MASTER X: AXIS RISING HO, PUPPET MASTER X: AXIS RISING HO, PUPPET MASTER X: AXIS RISING

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ są lalki ze starej ekipy
+ są też lalki nazistów
+ od biedy scenariusz trzymający się kupy

Minusy:

- niski budżet
- kuriozalne sceny walk laleczek
- brak horroru
- właściwie dla kogo jest ten film?
- skok na kasę, nic więcej, niestety.

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -