Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:TALES OF MOONLIGHT AND RAIN a.k.a Ugetsu monogatari

TALES OF MOONLIGHT AND RAIN a.k.a Ugetsu monogatari

Opowieści po deszczu, przy bladym i tajemniczym księżycu

ocena:8
Rok prod.:1953
Reżyser:Kenji Mizoguchi
Kraj prod.:Japonia
Obsada:Masayuki Mori, Machiko Kyo, Kinuyo Tanaka
Autor recenzji:Paweł Waśkiewicz
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Magia starych filmów polega na tym, że nieważne jak niedzisiejsze i komiczne się nam wydają, prawie zawsze uda się w nich znaleźć choć jeden element, który we współczesnym kinie kalkowany jest bezlitośnie w swej pierwotnej formie. „Ugetsu monogatari”, osadzona w realiach wojen domowych XVI wieku opowieść o duchach, mimo kłującego w oczy moralizatorskiego przesłania wciąż zaskakuje mroczną stylistyką i pełnymi napięcia scenami.

Fabuła skupia się wokół dwóch biednych rodzin mieszkających na podupadłej wsi, które szykują się na horror nadchodzącej wojny. Jak się okazuje garncarstwo w przededniu bitew może okazać się nader dochodowym interesem, toteż gdy we wsi rozgorzeje już wojenne okrucieństwo, piec do wypalania ceramiki może okazać się ważniejszy niż życie rodziny. Dla pieniędzy warto też ryzykować życiem na wodach piratów i… sprzedać swoją duszę demonom. Nie zdradzając zbyt wiele, „Ugetsu monogatari” opowiada historię długą i obfitującą w dramatyczne wydarzenia. Motywy grozy, choć niezwykle wyraziste, odgrywają tu rolę nie mniejszą i nie większą niż wojna, dramat czy romans.

Ciekawostką dla miłośników grozy może być to, że „Ugetsu monogatari” w pewnych kręgach uchodzi za pierwszy japoński film grozy. Trudno uznać owo dzieło za bezpośredniego przodka „Ringu” lub innych współczesnych j-horrorów, ale to tym lepiej – znudzeni współczesnym wachlarzem motywów widzowie odetchną z ulgą, że w filmie tym nie uświadczymy ani jednej złowrogiej dziewczynki, ani tym bardziej żadnych opętanych taśm wideo. Jest to jednak gratka dla miłośników japońskiego folkloru i tamtejszej mitologii, gdyż stylistyka opowieści niejednokrotnie zahaczy o rejony bliskie ich sercu.

Narracji w filmie nie mam wiele do zarzucenia: historia poprowadzona jest gładko i praktycznie bez przestojów. Widzowie uczuleni na technikę i grę aktorską z lat pięćdziesiątych naturalnie i tak powinni bezwarunkowo ominąć „Ugetsu monogatari”, gdyż film bynajmniej ze swoim wiekiem się nie kryje. Na pochwałę zasługuje obrazowość scen grozy – trudno oprzeć się upiornemu urokowi łódki płynącej po mglistym jeziorze, czy też dziwacznym cieniom wewnątrz starej rodowej posiadłości. Niezłe wrażenie robią też stroje, które dla widzów nieobeznanych z kulturą Japonii mogą stanowić atrakcję samą w sobie.

Osobny akapit poświęcę muzyce. W filmie znajdziemy mnóstwo dziwacznych zaśpiewów i cichych brzdąkań, które wręcz stereotypowo utożsamia się współcześnie z tradycyjną japońską muzyką. Nie podejmuję się oceny tych utworów, zwracam jednak uwagę na to, że większość z nich nie pełni jedynie roli ścieżki dźwiękowej, ale pojawia się w filmie jako pieśń śpiewana podczas ceremonii ślubnej czy też dla podniesienia morale podczas niebezpiecznego rejsu. O ile w niektórych scenach muzyka mnie bawiła, w momentach tętniących grozą pasowała jak ulał, co poczytuję sobie za jej ogromną zaletę.

„Ugetsu monogatari” to wielki klasyk japońskiego horroru i dla każdego miłośnika tych klimatów powinien być pozycją obowiązkową, tak jak „Psychoza” Hitchcocka dla miłośników anglosaskiego thrillera. Mimo upływu lat film ogląda się całkiem nieźle, jeśli oczywiście nie nastawiamy się na wybuchowe tempo i ukręcające łeb zwroty akcji. Co ciekawe, pomysły wykorzystane w filmie nie wydają się aż tak ograne, jak można by przypuszczać, a przynajmniej są opowiedziane na tyle sprawnie, że nigdy później nie udało się skopiować ich w identycznej formie.

Screeny

HO, TALES OF MOONLIGHT AND RAIN a.k.a Ugetsu monogatari HO, TALES OF MOONLIGHT AND RAIN a.k.a Ugetsu monogatari HO, TALES OF MOONLIGHT AND RAIN a.k.a Ugetsu monogatari HO, TALES OF MOONLIGHT AND RAIN a.k.a Ugetsu monogatari HO, TALES OF MOONLIGHT AND RAIN a.k.a Ugetsu monogatari HO, TALES OF MOONLIGHT AND RAIN a.k.a Ugetsu monogatari

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ chwilami nastrój grozy
+ ciekawe tło historyczne
+ obraz Japonii ogarniętej wojną
+ ciekawa, dobrze opowiedziana historia
+ dużo wątków i wydarzeń

Minusy:

- jawne moralizatorstwo
- momentami czarno-biały obraz jest nieczytelny
- muzyka może irytować

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -