Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:CHAINED

CHAINED

Chained

ocena:6
Rok prod.:2012
Reżyser:Jennifer Chambers Lynch
Kraj prod.:USA
Obsada:Vincent D'Onofrio, Eamon Farren, Julia Ormond, Gina Philips, Evan Bird
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Niby uważa się rodzinę za najcenniejsza wartość, jaką może pielęgnować człowiek, z drugiej jednak strony wielu święcie wierzy w takie powiedzenia jak chociażby to, iż „z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach”. Ów rozdźwięk w wartościowaniu więzów rodzinnych nie bierze się chyba z nikąd. Nie brakuje pozytywnych przykładów na to, iż najbliżsi mogą stanowić podporę nawet w najbardziej krytycznych chwilach. Ale też rodzina bywa często siedliskiem zwyrodnienia i patologii. Wystarczy wziąć do ręki gazetę albo uważniej przejrzeć któryś z portali informacyjnych, by przeczytać o piekle, jakie dorośli potrafią zgotować swoim dzieciom. Nic więc dziwnego, że i twórcy horrorów sięgają po tę tematykę. Jedni robią to, by wstrząsnąć widzem jak najmocniej. Innym przyświeca trochę szlachetniejszy cel – ekstremalnymi scenami chcą wymusić refleksję nad tym, do czego zdolny jest człowiek nawet wobec najbliższych. Na którą z dróg dotarcia do odbiorcy zdecydowała się Jennifer Chambers Lynch w „Chained”? Nawet jakiś czas po seansie mam wątpliwości co do tego, o czym tak naprawdę reżyserka chciała nam opowiedzieć.

Za namową męża Sara wraz z dziewięcioletnim synem postanawia z wyprawy do centrum handlowego wrócić taksówką. Nie wie, iż jej kierowca jest seryjnym mordercą, który od dłuższego czasu gwałci i zabija młode kobiety. Wywiezieni poza miasto, oboje będą musieli stawić czoło psychopacie. Ten szybko jednak rozprawia się z Sarą, jej syna zaś zamyka w pomieszczeniu uniemożliwiającym ucieczkę. Chłopak przez kilka lat będzie zmuszany nie tylko do usługiwania mordercy, lecz także do grzebania jego ofiar. Dopiero kiedy w domu zwyrodnialca pojawia się piękna Angie, kilkunastoletni już bohater decyduje się stawić czoło swemu prześladowcy.

W pierwszej części filmu reżyserka dość jasno daje do zrozumienia, iż będziemy mieli do czynienia z niepozostawiającym złudzeń co do gatunkowej przynależności horrorem. Czarnym charakterem jest psychopata, który w porywaniu, gwałceniu i zabijaniu młodych kobiet nie widzi niczego złego. Mężczyzna swoje ofiary traktuje niczym zwierzęta prowadzone za rzeź. Jeśli nie wykonują jego poleceń albo zbyt ekspresyjnie okazują swój strach, natychmiast spotyka je brutalna kara. Ów „porządek” zakłócony zostaje pojawieniem się chłopca. Morderca jednak zamiast pozbyć się dzieciaka, w jego przetrzymywaniu odnajduje sens. Na początku w niedwuznaczny sposób informuje go o straszliwych konsekwencjach jakiejkolwiek niesubordynacji. Każe mu sprzątać, gotować, a nade wszystko przyglądać się jego „pracy”. Nakazuje mu zapomnieć o dotychczasowym życiu, a nadając imię Królik stara się także „przyoblec” dziecko w nową tożsamość. Kiedy złamany i zdominowany przez mężczyznę chłopak poddaje się jego woli, następuje przeskok czasowy. Właściwa część filmu dzieje się, kiedy bohater jest nastolatkiem.

Z czasem owa gatunkowa przynależność filmu Lynch przestaje być klarowna. Zamiast krwawych mordów i atmosfery totalnego zaszczucia, reżyserka zaczyna mnożyć pytania. Dlaczego morderca z taką bezwzględnością „tępi” młode kobiety? Co sprawiło, że stał się pozbawionym uczuć psychopatą? Do czego dąży ucząc chłopaka o słabościach istoty ludzkiej? I wreszcie, co stanie się katalizatorem wyzwalającym w więźniu chęć wyrwania się z więzienia? To dobrze, iż priorytetem Lynch zamiast epatowania bezsensowną przemocą stała się chęć zgłębienia mroków ludzkiej duszy. Rzecz w tym, iż „psychologizowanie” w horrorze nie zawsze nadaje filmowej opowieści dodatkowego waloru. I z czymś takim mamy do czynienia w „Chained”.

Na pewno wiele do myślenia daje wątek Królika i wszystkich aspektów jego podporządkowania się woli psychopaty. Z jednej strony budzić sprzeciw może jego prawie natychmiastowa akceptacja warunków narzuconych mu przez kata. Mały tylko na początku swej gehenny buntuje się przeciwko tyranii. Z czasem, kiedy na własnej skórze przekonuje się o tym, co spotkać go może za nieposłuszeństwo i nielojalność, dostosowuje się do wszystkich zasad, jakie zostają mu narzucone. Ów proces przez Lynch został pokazany w sposób intrygujący, a co ważniejsze, wiarygodny. Psychologia zna bowiem przypadki, w których dzięki terrorowi, manipulacji i odosobnieniu kaci potrafią wręcz zawładnąć swą ofiarą. Przykładem tego mogą być chociażby relacje panujące w zamkniętych przed światem sektach, a najjaskrawszym z nich było całkowite podporządkowanie sobie przez stosunkowo niewielką grupę nazistów dziesiątek tysięcy Żydów stłoczonych w obozach zagłady.

Zdecydowanie gorzej wyszło reżyserce nakreślenie portretu filmowego zwyrodnialca. Podczas seansu filmu o seryjnym mordercy najczęściej zaintrygowani jesteśmy motywacjami, które popychają go do popełniania okrutnych zbrodni. Reżyserka wiedząc o tej skłonności widzów za pomocą retrospekcji „podrzuca” kilka tropów mających wyjaśnić psychopatyczne skłonności bohatera. I nie byłoby w tym nic złego, gdyby geneza owej patologii nie została podana nam w sposób zakrawający na banał. Artystka tłumacząc aberracje w postępowaniu bohatera trudnym dzieciństwem nie pozostawiała nam miejsca na własne pomysły i interpretacje. Szkoda jest tym większa, iż losy Królika nie zostały zobrazowane w sposób tak jednoznaczny i łopatologiczny. A przecież od przyjmowania jako prawdy objawionej o wiele bardziej ekscytujące jest samodzielne poszukiwanie sensu danej opowieści. Lynch nie wiedzieć czemu postanowiła pozbawić widza tejże satysfakcji.

Identycznie rzecz się w z zakończeniem filmu. Reżyserka kapitalnie, bo wiarygodnie, zamknęła wątek młodszego z bohaterów. Dla mnie jasnym jest, iż czasami wyrwanie się z narzucanej przez kogoś formy jest bardzo trudne. Dowodem na to mogą być chociażby dyktatury, w których metodą kształtującą osobowość była indoktrynacja ideologiczna. Szkoda jednak, iż tym, co zostanie w pamięci większości widzów, nie będzie ostatnia scena filmu, kluczowa dla wątku Królika, a beznadziejny twist związany z jego rodziną. Niby zaskakuje, może nawet szokuje, ale nijak się on ma do całej koncepcji filmu.

Nie każdemu też do gustu przypaść może forma, w jaką reżyserka przyoblec postanowiła swoją historię. Przede wszystkim „Chained” nie ma nic wspólnego z horrorami, w których pierwsze skrzypce grają mknąca do przodu akcja i ścielący się gęsto trup. Ze względu na to, iż od wydarzeń ważniejsi są bohaterowie, kamera skupia się przede wszystkim na tym, by jak najrzetelniej przedstawić złożone relacje między nimi. Stąd mnóstwo ujęć w zamkniętych przestrzeniach, dość wolne tempo narracji i taki dobór planów, by tło dopełniało charakter stosunków między katem a ofiarą. Filmowy „background” świetnie także tworzy atmosferę filmu. Oprócz pierwszych scen filmu – jasnych, rozświetlonych słońcem, symbolizujących szczęśliwe dzieciństwo – pozostałe, kręcone najczęściej w odpychającym domy psychopaty, toną w mroku. Gdziekolwiek pojawia się Królik naznaczone jest obecnością jego prześladowcy. Nic więc dziwnego, iż świat ten całkowicie wyzuty jest z piękna i nadziei.

„Chained” to dziwny, dołujący i ciężki w odbiorze film. W jego „chłonięciu” przeszkadzają fabularne niekonsekwencje oraz sprowadzenie istoty ludzkiej do poziomu bestii, której jednym celem zadawanie cierpienia. Niemniej obraz ma w sobie jakiś niezdrowy urok, który przykuć może do ekranu uwagę niejednego widza. Ma też morał, z którym, niestety, trudno jest się nie zgodzić.

Screeny

HO, CHAINED HO, CHAINED HO, CHAINED HO, CHAINED HO, CHAINED HO, CHAINED HO, CHAINED HO, CHAINED

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ ciężka atmosfera filmu
+ pomysł połączenia losów chłopca z psychopatycznym mordercą
+ kilka intrygujących refleksji dotyczących ludzkiej natury
+ ciekawy wątek młodszego z bohaterów
+ zdjęcia
+ pomysł na film

Minusy:

- wiele niekonsekwencji
- nieprzekonujący czarny charakter filmu
- beznadziejny pomysł na wątek ojca głównego bohatera

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -