Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:JU-ON - THE GRUDGE

JU-ON - THE GRUDGE

Klątwa Ju-On

ocena:8
Rok prod.:2003
Reżyser:Takashi Shimizu
Kraj prod.:Japonia
Obsada:Megumi Okina, Misaki Ito, Misa Uehara, Yui Ichikawa, Yuya Ozeki, Takako Fuji
Autor recenzji:bufik
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:7.72
Głosów:54
Inne oceny redakcji:
Kamiko - 8
Molly - 8
Lohikaarme - 8
Carmilla - 9

"Ju On - klątwa rzucona przez tego kto zmarł w parkosyzmie szału, oddziałuje tam gdzie ta osoba żyła. Kto się z nią zetknie umiera, a wtedy rodzi się nowa klątwa..."
(fragment wstępu do filmu)

Nawiedzonych domów było wiele, schemat procesu nawiedzenia w nich zawarty zdaje się być tak oklepany, że człowiekowi, który widział już dziesiątki podobnych obrazów, nic nie powinno wydawać się zaskakujące i nowe. A jednak Takashi Shimizu perfekcyjnie potrafił sprawić, że przeżyłem kilka godzin strachu o jakim już dawno zapomniałem...

Aby przybliżyć czytelnikowi całą serię warto uporządkować nieco fakty związane z filmem, wokół którego narosło już wiele mitów, legend i nieporozumień. Pierwszą wersję Ju On, Shimizu stworzył na potrzeby telewizji w roku 2000, w tym samym roku ukazała się część druga znana jako "Ju On 2", czasem przy tych produkcjach można spotkać również tytuł "Ju On - The Curse". Szybko jednak Okazało się, że historia jest tak nośna, iż warto byłoby zaprezentować ją na dużym ekranie, a ponieważ pierwsze dwie części nie bardzo się do tego nadawały więc w roku 2003 powstały dwa kolejne filmy "Ju On - The Grudge" i "Ju On - The Grudge 2". Obydwa jedynie luźno nawiązują do swych telewizyjnych pierwowzorów, będąc ich rozwinięciem i uzupełnieniem. Cechą charakterystyczną "Ju On" jest nieschematyczna, nieliniowa fabuła bardziej oparta o zależności przyczynowo-skutkowe niż o linię czasu. Czasem wydarzenia wynikają z poprzednich akcji, czasem reżyser zastosował skoki fabuły o kilkanaście lat w przód, przeplatając to co dzieje się obecnie z przyszłością jak na przykład w scenie spotkania Toyamy z Izumi. Twórcy scenariusza bezlitośnie wprowadzili do filmu bardzo wiele postaci, z których każda wydaje się być tak samo ważna, a jedynym co je spaja w jakąś całość jest tytułowa klątwa, która dotyka każdego, kto tylko wchodzi do nawiedzonego domu. Z tego wszystkiego zwłaszcza w zestawieniu z egzotycznymi dla Europejczyka imionami, oraz z nagłymi zwrotami akcji tworzy niezły galimatias w którym naprawdę trudno się połapać.

Film jest zbiorem scen. Każda z nich opowiada historię klątwy, która dotyka kolejne ofiary widzimy więc losy Riki, pracownicy ośrodka pomocy społecznej, która odwiedzając jedna ze swych podopiecznych Sachie spotyka na swej drodze ducha Toshio i Kayako, widzimy nowych lokatorów domu Katsuya i Kazumi, małżeństwo, któremu Toshio dawał się nieźle we znaki rozrzucając po całym domu przedmioty. Spotykamy również Toyamę, policjanta, który prowadził sprawę morderstwa Kayako i Toshio w rodzinie Saeki, a którego klątwa dopadła dużo później. Widzimy w końcu Izumi, córkę Toyamy, którą prześladowały duchy zamordowanych w nawiedzonym domu koleżanek. Kolejne obrazy nawiedzenia i tajemniczych zgonów prowadza nas w końcu do odsłonięcia w ostatniej scenie tajemnicy Kayako, której mroczna moc pryska jak bańka mydlana w momencie kiedy spojrzy się na nią przez palce...

Film jest niesamowicie klimatyczny. Oglądając go ma się cały czas wrażenie, że poza naszym wzrokiem cały czas przemyka mały Toshio, lub, że ze ściany wyłoni się Kayako. Reżyser świetnie wychwycił kilka momentów, które mogą nawet zdrowego człowieka przyprawić o fobię. Kogo z nas, bowiem nie przeszedłby dreszcz niepokoju, kiedy będąc sam pod prysznicem poczułby na swojej głowie obcą rękę? Film ma wiele małych "smaczków", które sprawiają, że naprawdę doskonale działa on na wyobraźnię widza. Bardzo istotna jest w "Ju On" warstwa dźwiękowa dzieła. Odgłos wydawany przez Kayako i miauczenie Toshio na długo pozostają w pamięci, a doskonała muzyka fenomenalnie podkreśla to co się dzieje na ekranie.

Opisując film, który był jak gdyby kontynuacją "Ju On - The Curse" z 2000 roku nie sposób uniknąć porównań. Nie wiem czy to jedynie moje wrażenie, ale wersja kinowa Ju On jest trochę bardziej ugrzeczniona niż wersja telewizyjna, co niestety nie wyszło jej na dobre - choć jest to jedyna wada filmu. W jedynce telewizyjnej Kayako i Toshio byli jacyś bardziej sugestywni, a akcja filmu mniej nużyła zawiłościami scenariusza. W opisywanym filmie znalazło się kilka scen, które zdają się być jedynie "wypełniaczami" - na przykład scenę śmierci Izumi można by spokojnie pominąć bez szkody dla wartości filmu...

Screeny

HO, JU-ON - THE GRUDGE HO, JU-ON - THE GRUDGE HO, JU-ON - THE GRUDGE HO, JU-ON - THE GRUDGE HO, JU-ON - THE GRUDGE HO, JU-ON - THE GRUDGE HO, JU-ON - THE GRUDGE HO, JU-ON - THE GRUDGE HO, JU-ON - THE GRUDGE HO, JU-ON - THE GRUDGE HO, JU-ON - THE GRUDGE HO, JU-ON - THE GRUDGE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ klimat
+ w końcu coś nowego
+ muzyka i wogóle dźwięk
+ postacie duchów
+ działa na wyobraźnię

Minusy:

- strasznie zawiły
- może być trudny w odbiorze (nam Europejczykom wydaje się czasem, że wszyscy Japończycy są tacy do siebie podobni...

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

DVD:

Zobacz recenzję wydania DVD

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -