Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:RED BALLOON

RED BALLOON

Czerwony balon

ocena:8
Rok prod.:2010
Reżyser:Damien Mace, Alexis Wajsbrot
Kraj prod.:Wielka Brytania
Obsada:Rachel Bright, Niamh Palmer Watson
Autor recenzji:gościnnie: Patryk Hertel
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

„How brave are you?” (Jak jesteś dzielny?) - to hasło przewodnie filmu „Red Balloon” z 2010 roku. Zostało ono dobrze dobrane do tego obrazu, ponieważ od momentu kiedy główna bohaterka, a również widz, orientują się z czym mają do czynienia, powrót do wnętrza domu wymaga nie lada odwagi...

Julie, młoda opiekunka do dzieci, spędza wieczór na pilnowaniu kilkuletniej Dorothy. Dziewczynka leży już w łóżku, Julie natomiast umila sobie czas telefonami do przyjaciółki i oglądaniem telewizji na kanapie w salonie. Co jakiś czas z pokoju Dorothy dobiegają jednak niepokojące krzyki. Za każdym razem gdy opiekunka wchodzi do pokoju, dziecko stoi na łóżeczku i patrzy, na leżące w kącie pluszowe zabawki. Zaniepokojona Julie dzwoni do rodziców Dorothy, aby dowiedzieć się czy ta miała już wcześniej podobne problemy ze snem...

„Red Balloon” Damiena Mace'a i Alexis Wajsbrot trwa zaledwie trzynaście minut. W tak niewielkim przedziale czasu udało się jednak zamknąć historyjkę, która nie tylko jest całkiem sprawnie opowiedziana i zagrana, ale potrafi również wystraszyć. Plusem całego filmu jest paradoksalnie jego długość, dzięki temu opiera się on praktycznie na jednej sekwencji, która jest przepełniona grozą i niepokojem. Prawdopodobnie, gdyby chcieć z tego zrobić film pełnometrażowy, straciłby on na klimacie, a twórcy, chcąc wypełnić czas pełnowymiarowej projekcji nie ustrzegliby się niepotrzebnych dłużyzn i zapewne kilku zbytecznych scen. Dzięki formie krótkiego metrażu mamy skondensowaną opowieść, która trzyma w napięciu od początku do końca. Oprócz przemyślanej warstwy fabularnej, uczucie niepokoju potęguje sposób prowadzenia kamery. Długie jazdy, zarówno w głąb, jak i w tył planu przywodzą na myśl scenę otwierającą jeden z najlepszych seriali grozy - „Tales From The Crypt” (1989-1996). Kamera w „Red Balloon” cofa się, opuszcza dom przez okno, żeby po chwili „wślizgnąć” się drugim i być może tym razem ukazać jakiś mrożący krew w żyłach widok. Dodatkowym plusem jest fakt,że powoli budowane napięcie nie jest co chwila rozładowywane, przez epatowanie potwornościami. Tylko w jednej scenie autorzy wywodzą widza w pole, sugerując demoniczną naturę dziecka, jednak nie jest to kulminacyjny moment grozy w całym filmie, a raczej „oko” puszczone do widza, mówiące że nie o to tutaj chodzi. Po nim robi się jeszcze ciekawiej, ponieważ to czego można się w filmie przestraszyć, nie jest nawet do końca pokazane. Twórcy pozostawiają widza razem z coraz bardziej przerażoną opiekunką w tych kluczowych momentach, w których prawdziwe przerażenie zaczyna dopiero rodzić się jej przed oczami wyobraźni.

Film robi naprawdę dobre wrażenie, powstały w 2010 roku jest daleki od taniego efekciarstwa. Posługuje się nieco już zapomnianą w mainstreamowych horrorach, grozą której nie widać. Co równie istotne – zachowanie głównej bohaterki można uznać za całkiem logiczne. Daleko jej bowiem do Rambo, ale jednocześnie nie jest pustą, uciekającą na strych przed napastnikiem licealistką z niezliczonych horrorów dla młodzieży. Najsłabiej w całym filmie wypada chyba mała Dorothy grana przez Niamh Palmer Watson. Momentami widać po prostu, że dziecko nie do końca potrafi utrzymać odpowiednia do przedstawionej sytuacji powagę i na małej „przerażonej” twarzyczce maluje się cień uśmiechu. Na szczęście jej starsza koleżanka z powodzeniem dźwiga ciężar całej historii.

„Red Balloon” warto obejrzeć, aby przypomnieć sobie, że horror potrafi trzymać w napięciu. Może być rozsądnie i solidnie zrealizowany i co najważniejsze wywoływać niepokój, zamiast uśmiechu politowania. Każdy miłośnik filmów grozy powinien zarezerwować sobie tych trzynaście minut – warto!

Screeny

HO, RED BALLOON HO, RED BALLOON HO, RED BALLOON HO, RED BALLOON

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ groza i niepokój
+ rosnące napięcie
+ sposób filmowania
+ cała historia jest bardzo przemyślana i dobrze zrealizowana
+ gra aktorska Rachel Bright

Minusy:

- Niamh Palmer Watson troszkę psuje klimat filmu
- szkoda, że to tylko 13 minut

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -