Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:NIGHT OF THE HELL HAMSTERS

NIGHT OF THE HELL HAMSTERS

Noc morderczych chomików

ocena:7
Rok prod.:2006
Reżyser:Paul Campion
Kraj prod.:Australia
Obsada:Paul O'Neill, Stephanie Ratcliff
Autor recenzji:gościnnie: Michał Korczowski
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Ciemna noc, porywisty wicher dmący niemiłosiernie, strugi deszczu i burza – oto typowa sceneria horroru. Gdy dodać do tego jeszcze tak kanoniczne elementy, jak para młodych ludzi w pustym domu oraz osławiona tabliczka ouija - a raczej jej substytut w postaci dziecięcej zabawki– to trudno nie pomyśleć o klasycznych slasherach. Owszem, zastosowanie tak typowego schematu powoduje, że nie tylko wytrawny koneser kina grozy, ale także widz „niedzielny” od razu poczuje się jak w domu. Cały wic polega jednak na tym, że w filmie „Mordercze chomiki” groza – jak słusznie sugeruje tytuł – przybiera postać bardzo daleką od kanonów gatunku.

Krótkometrażowa produkcja Paula Campiona została osadzona na kanwie schematów do cna już w historii horroru wyeksploatowanych. Ramy, w jakich rozgrywa się opowieść o morderczych chomikach stanowią wręcz kwintesencję tego, co było konstytutywne dla klasycznych slasherów. To oczywiście nie przypadek, gdyż produkcja ta – jak można wnosić po tytule – jest przede wszystkim parodią konwencji. To wręcz swoista trawestacja esencji gatunku. Wszystkie wykorzystane motywy; dom, opiekunka do dzieci, niewinne zabawy w okultyzm i ciemna noc, stanowią elementy najbardziej rozpoznawalnego i utartego schematu. I właśnie w tej scenerii, niczym skóra zdjęta z gatunku, rozgrywa się akcja historii, w której pierwsze skrzypce grają odrażające chomicze monstra, których bluźniercza egzystencja mogła być dziełem tylko sił mrocznych i ponurych. Po prawdzie trudno nawet silić się na złowieszczy ton, pisząc o diabolicznych chomikach, niemniej pomimo iż omawiana produkcja jest jawną parodią, stwierdzenie to nie wyczerpuje tematu.

Oglądając ten krótkometrażowy ukłon w kierunku najbardziej uświęconych wzorców slasherowej odmiany kina grozy, można spędzić całkiem przyjemne 16 minut. Zwłaszcza, jeśli widz ma odrobinę dystansu i jest w stanie docenić swoistą zabawę w dekonstrukcję konwencji. Bo chyba właśnie tak można rozumieć tę parodię horroru, w której wszystkie elementy zdają się być właściwe i na miejscu, podczas gdy tak istotny czynnik grozy, jak antybohater, okazuje się być w zasadzie swoim własnym zaprzeczeniem.

Chomiki, które giną na skutek działania sił nieczystych, sprowokowanych przez parę młodych ludzi, niefrasobliwie zabawiających się domorosłym okultyzmem, niebawem powracają. I tu zaczyna się jatka. Niegdyś sympatyczne i urocze gryzonie zmartwychwstają jako odrażające
i krwiożercze kreatury, niechybnie powodowane złymi mocami. Są przy tym do tego stopnia nierealistyczne i groteskowe, że pod każdym względem stanowią parodię klasycznego antybohatera horroru. Oczywiście ich wyczyny nie odbiegają od uświęconych tradycją schematów, więc bez względu na swoją lichą aparycję diaboliczne chomiczki od razu ochoczo rzucają się w wir krwawej jatki. Owa jatka, chociaż rzeczywiście krwawa, to jest również bezsprzecznie groteskowa
i miejscami bardzo komiczna, co nieustannie utwierdza widza w dystansie wobec oglądanych scen. Zresztą same chomiki stanowią dostateczną gwarancje rezerwy. Szczególnie w momentach, gdy bezpardonowo urządzają krwawą łaźnię, chichocząc przy tym złowieszcza lub przemawiając niczym sam Belzebub z dna piekieł.

Mordercze chomiki to produkcja udana. Pomimo iż jest to oczywista parodia gatunku, ogląda się ją przyjemnie i bez znudzenia, a wykonanie – choć miejscami zamierzenie pretensjonalne – nie odstrasza. W zasadzie w 16 minutach reżyser bardzo zręcznie zawarł syntezę fundamentalnych elementów gatunku, okraszając je nutką nienachalnego poczucia humoru. Dzięki takim produkcjom można z jednej strony oddać się lekkiej rozrywce, a z drugiej strony spojrzeć na horror z dystansu. Konwencja ta sprowadza wyświechtany schemat do absurdu i nadaje mu nowy sens i choć nie jest to żadna rewolucja, to krótka opowieść o morderczych chomikach jest na swój sposób całkiem udana.

Screeny

HO, NIGHT OF THE HELL HAMSTERS HO, NIGHT OF THE HELL HAMSTERS

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ dobrze zrobiony
+ udana parodia gatunku
+ pomimo wielkiego dystansu potrafi wciągnąć

Minusy:

- trudno bać się zombie-chomików
- wykonanie chomików-monstrów może zniechęcić
- bardzo sztampowy

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -